.

Oferta agencji bardziej kryzysowa i CSR-owa, mniej IR-owa

dodano: 
05.11.2012
komentarzy: 
0

Tradycyjne media relations to podstawa, a social media i eventy – dodatek, któremu nikt nie jest w stanie się oprzeć. Ale oferta agencji PR to odpowiedź na potrzeby rynku, a więc - coraz więcej  CSR-u, komunikacji kryzysowej i employer brandingu, a mniej IR i szkoleń medialnych.

Gospodarka nakręca zmiany

Nie da się ukryć się, sytuacja gospodarcza dyktuje popyt na konkretne usługi. W dobie kryzysu było np. widać, że klienci koncentrowali się na sprzedaży w krótkim, najczęściej kwartalnym, okresie. To powodowało natomiast m.in. mniejsze zainteresowanie usługami komunikacji wewnętrznej. Teraz firmy na powrót skupiają uwagę na pracownikach – mówi Mariusz Pleban z Multi Communications. Z podobnego powodu chwilowo zmalało zainteresowanie doradztwem, szkoleniami medialnymi czy kryzysowymi. „Klienci ograniczali wydatki na te cele. Firmy często ustalają strategię marketingową we własnym zakresie i dopiero po wyznaczeniu kierunków szukają agencji, która pomoże im zrealizować komunikację. Co nie oznacza, że są zamknięte na pomysły agencji” – tłumaczy Marlena Kosiura, PR account director w Global Brand PR. Przedstawiciele agencji przyznają jednak, że znów idą lepsze czasy dla trenerów. „Nasz produkt szkoleniowy coraz częściej znajduje nabywców” – cieszy się prezes Multi Communications. Trudno jednak zatrzymać spadek popytu na relacje inwestorskie. Michał Sobiło, business development director w Imago PR, wskazuje w tym wypadku na kończące się środki unijne, z powodu których wyrosłe na dotacjach sturtupy i podmioty sektora publicznego nie patrzą już tak przychylnym okiem na usługi komunikacyjne.

Tendencję wzrostową zanotowały za to usługi z zakresu CSR i konsultacji społecznych. Te pierwsze stają się nawet niebywale modne – już kilkadziesiąt agencji PR ma je w swojej ofercie. „Niestety, w większości przypadków z CSR-em nie ma to wiele wspólnego” – ocenia Mirella Panek-Owsiańska, prezeska Forum Odpowiedzialnego Biznesu. Jak mówi, na palcach jednej ręki można policzyć te, które mają wiedzę i zasoby odpowiednie do strategicznego wspierania firmy w rozumieniu jej odpowiedzialności za wpływ społeczny i ekologiczny”. Mimo to zapotrzebowanie na rynku jest, a jak wynika z Rankingu Odpowiedzialnych Firm – największe po stronie firm z branży spożywczej, transportowej czy teleinformatycznej. „To duża szansa dla agencji PR” – stwierdza Panek-Owsiańska i stawia jeden warunek – pogłębienie wiedzy.

Konsultacje społeczne swą popularność zawdzięczają natomiast dużej aktywności firm działających w sektorze energetycznym. „Zobowiązania Polski wobec Unii Europejskiej dotyczące rozwoju energetyki odnawialnej oraz prowadzone intensywnie prace poszukiwawcze i wydobywcze gazu łupkowego spowodowały, że dla inwestorów coraz ważniejsze staje się odpowiedzialne zarządzanie relacjami ze społecznościami lokalnymi. Skoro większość ze wspomnianych inwestycji jest oprotestowana, agencja ma tutaj znaczne pole do zagospodarowania” – przekonuje, Michał Olbrychowski, executive director Havas PR Warsaw.

Co ciekawe, pomimo zwiększającego się bezrobocia, rośnie zainteresowanie employer brandingiem. Według przedstawiciela Havas PR jest to wynikiem niedopasowania naszego systemu edukacyjnego do rzeczywistych potrzeb rynku pracy i wypuszczania w świat młodych ludzi z nieodpowiednim i nieatrakcyjnym dla pracodawców wykształceniem. „Z drugiej strony oznacza to, że wiele firm walczy o najzdolniejszych studentów, co – miejmy nadzieję – spowoduje, że po ukończeniu edukacji zostaną oni w kraju, zamiast szukać pracy na Zachodzie” – komentuje dalej Olbrychowski.

Kryzys potrzebuje komunikacji

Przyszły rok zaś będzie jego zdaniem obfitował w projekty komunikacji kryzysowej i zarządzania zmianą. Podobny wzrost przychodów Havas PR Warsaw odnotowało w 2010 roku. „Działania mające na celu wspieranie firm w komunikowaniu restrukturyzacji, redukcji zatrudnienia czy gorszych od zakładanych wyników finansowych mogą być niestety poszukiwane przez klientów w przyszłym roku” – wyrokuje Olbrychowski. Nadmienia, że agencja liczy na ustabilizowanie się sytuacji w sektorze farmaceutycznym w związku z wprowadzoną w tym roku ustawą farmaceutyczną, która w znacznym stopniu ograniczyła wydatki na działania komunikacyjne i marketingowe producentów leków oryginalnych.

Michał Sobiło potwierdza, że sytuacje kryzysowe to już najintratniejszy obszar usług. Mówi, że stoi za tym intensywna praca i zaangażowanie specjalistów najwyższej klasy, zatem najdroższych. Zazwyczaj o pomoc proszą klienci, którzy już mają kłopoty, ale bywają i tacy, którzy wolą „dmuchać na zimne” i chcą optymalnie przygotować się na wypadek kryzysu. Tych drugich jest niestety mniej. Statystycznie większość agencji PR ma w swojej ofercie „antidotum”, ale – jak podkreśla Sobiło – faktycznie tylko niektóre z nich podołałyby zadaniu w obliczu prawdziwego zagrożenia. „Crisis management to najwyższy stopień trudności w materii, w której poruszają się PR-owcy. Naturalnie więc istnieje ograniczona, choć rosnąca, grupa ekspertów w tym obszarze” – zaznacza director z Imago PR. Jak zidentyfikowac najlepszych graczy na rynku? Drogi są dwie – odpowiada Sobiło – „rekomendacja lub analiza osiągnięć rynkowych, choćby listy zwycięzców konkursów branżowych w kategorii »zarządzanie sytuacją kryzysową«”.

Edyta Skubisz

Pierwsza część materiału, poświęcona kondycji media relations, dostępna jest tutaj. O social mediach i eventach pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Jutro rozstrzygniemy, co lepsze agencje full-service czy wyspecjalizowane.

komentarzy:
0
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin