.

„Patointeligencja” może być dla „Batorego” problemem wizerunkowym, ale też szansą

dodano: 
16.12.2019
komentarzy: 
0

Utwór „Patointeligencja” od 13 grudnia 2019 roku został obejrzany kilka milionów razy i stał się przedmiotem artykułów na temat stanu polskiej młodzieży w mediach i sieciach społecznościowych. Nazwisko i wykształcenie autora, rapera Michała Matczaka – Maty – uruchamia jednak w dyskusji także tematykę wizerunku.

„Patointeligencja” ma przedstawiać życie części warszawskich licealistów. „My to patointeligencja, katolickie przedszkola, strzeżone osiedla, kurator angielski i gegra, kurator, dilerka dla sportu, nie po to, by przetrwać” – rapuje Mata. Przez część teledysku ma na sobie sweter z logo stołecznego Liceum im. Stefana Batorego – znajdującego się, według rankingu „Perspektyw”, w pierwszej dziesiątce liceów w Polsce – a na jednym z ujęć stoi przed budynkiem placówki.

W mediach pojawiły się komentarze, według których utwór może zaszkodzić wizerunkowi warszawskiego liceum. Wyraził to także sam wicedyrektor szkoły, Krzysztof Ściechowski, w rozmowie z warszawa.wyborcza.pl. Jak powiedział: „Sam jestem »batorakiem« i jestem oburzony. Gdybym oglądał klip od drugiej minuty, wszystko byłoby w porządku. Tekst jest krytyczny, owszem, ale to wyraz artystyczny. Natomiast zestawienie tego tekstu z wizerunkiem szkoły jest oburzające. Nikt nie został w Batorym złapany pod wpływem alkoholu czy narkotyków. Nie spotkałem się z pozytywnym komentarzem ze strony absolwentów liceum. Chłopak, który występuje, jest dorosły, może robić, co chce, ale składał przyrzeczenie zobowiązujące do przestrzegania pewnych wartości”.

Do czasu publikacji wiadomości nie udało się skontaktować z przedstawicielem liceum.

Zagrożenie dla wizerunku?

Teledysk może okazać się problemem dla stołecznej szkoły, ponieważ zostało ono tłem dla opisu rzeczywistości części młodych ludzi, którą wielu woli wypierać ze świadomości – zauważa dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska, wykładowczyni na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego.

„Oczywiście zawsze można skomentować, że »tak było zawsze«, ale mamy też coraz więcej wypowiedzi ze strony pedagogów i psychologów, którzy potwierdzają, że świat młodych ludzi jest w kryzysie, a ucieczka wybierana przez młodych wygląda często jak ta z klipu Maty” – tłumaczy ekspertka.

Z jej słów wynika, że reakcja wicedyrektora nie była do końca odpowiednia, bo komentarz w rodzaju „takie rzeczy nie u nas” jest ryzykowny. „Wystarczy, że znajdzie się jedna osoba posiadająca nagranie, które upubliczni. Wszyscy chyba mamy dziś świadomość, że nawet najlepszym placówkom mogą zdarzyć się takie sytuacje. Wszyscy też mamy świadomość, że w realiach smartfonowego świata i social mediów większość rzeczy jest nagrywana” – argumentuje dr hab. Kaczmarek-Śliwińska.

Jej zdaniem „Patointeligencja” to jednak nie tylko ryzyko dla wizerunku liceum. Utwór rozpoczął bowiem szerszą dyskusję na temat problemów młodzieży. Warszawski „Batory” może w tym kontekście wyjść z inicjatywą.

„Podjęłabym rękawicę rzuconą przez młodych – »tak, jest problem, widzimy go, reagujemy«. Polska szkoła, edukacja, młodzież i jej opiekunowie – poszczególne grupy same niewiele zrobią, ale jeśli byłyby wspólne działania, kto wie? Potrzebna jest odwaga ruszenia tego problemu i organizacja działań typu »okrągły stół«, który podejmą też zarządzający innymi szkołami. Temat »Patointeligencji« wkrótce minie, ale problem pozostanie. Tym bardziej odpowiedzialne szkoły powinny zareagować” – sugeruje w komentarzu dla PRoto.pl.

Podobny pomysł ma Michał Sobiło, dyrektor zarządzający agencji Icon Strategies.

„»Patointeligencja« to idealny pretekst (i narzędzie) do realizacji kampanii społecznych związanych z problemami polskiej młodzieży, nie tylko w kontekście edukacji, kierowanych właśnie do tej grupy oraz ich rodziców. Mata w swoim utworze mógł pozwolić sobie na bardzo subiektywny przekaz, na który nie mogłaby się zdecydować żadna organizacja lub instytucja chcąca mówić o problemach dzisiejszej młodzieży” – komentuje dla PRoto.pl ekspert. Sobiło problemów wizerunkowych liceum nie przewiduje, choć uzależnia tę kwestię od adekwatności reakcji.

Co na to rodzice?

Ze sprawą „Patointeligencji” związana jest jednak nie tylko warszawska szkoła. Oprócz tego, że Mata to absolwent Liceum im. Stefana Batorego, jest też synem dr. hab. Marcina Matczaka, radcy prawnego i profesora na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Autor rapuje m.in.: „pier***ę mamę i tatę za te rododendrony, jacuzzi, trzy piętra, zacząłem tu robić te rapy, bo miałem k***a tak dość tego ciepła i piękna”. W mediach komentowano, że utwór syna może podkopać autorytet ojca.

„Wizerunek prof. Matczaka nie powinien ucierpieć – jego hejterzy i krytycy dostali nowe paliwo do negatywnych komentarzy, jego zwolennicy zaś będą wystąpienie syna traktować jako prawo człowieka do wolności i wyrażania siebie” – mówi jednak dr hab. Kaczmarek-Śliwińska.

Michał Sobiło zauważa natomiast, że utwór już stał się amunicją dla osób niechętnych Matczakowi. „Znany profesor prawa, opowiadający się publicznie przeciw zmianom w polskim sądownictwie, nie uniknie wykorzystania twórczości syna do próby osłabienia jego reputacji przez niektóre media sympatyzujące z dominującym obozem politycznym i jego zwolennikami, czego przykład mieliśmy w materiale »Wiadomości«” – zauważa Sobiło. Odnosi się do fragmentu „Bunt »sędziowskiej kasty” z 15 grudnia 2019 roku, w którym przedstawiono Matczaka jako „częstego gościa liberalnych mediów i zagorzałego przeciwnika zmian w wymiarze sprawiedliwości”.

Kilka dni po publikacji „Patointeligencji” w mediach społecznościowych dr. hab. Matczaka pojawiło się jego zdjęcie z synem, podpisane: „Słuchajcie swoich Dzieci! Mają Wam wiele mądrych rzeczy do powiedzenia...”.

„Wydaje się to pokazywać właściwy sposób odbioru utworu i reakcji na całą sytuację dla wszystkich, których ten teledysk »dotyka«” – kwituje Sobiło.

Tweet Marcina Matczaka, źródło: twitter.com/wsamraz

Źródło: twitter.com/wsamraz

(mp)

Źródło:

własne/ warszawa.wyborcza.pl, "My to patointeligencja". Rap z dziedzińca Liceum Batorego oburza absolwentów, Małgorzata Zubik, 13.12.2019
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin