Dziennik zamieszcza felieton Igora Zalewskiego na temat wizerunku braci Kaczyńskich. Autor artykułu stwierdza, że wiara w public relations obecnie przerosła znaczenie rzeczywistych zalet i umiejętności polityków. „Oczywiście, talent do autopromocji jest w dzisiejszych czasach niezbędnym elementem rynsztunku polityka. Ale bez innych, ważniejszych talentów będzie służył jedynie budowaniu Wsi Potiomkinowskich, w których nikt nie mieszka, ale które z daleka ładnie wyglądają” – zauważa Zalewski.
Pisze on również o tym, że kontynuowanie przez Jarosława Kaczyńskiego budowania wizerunku w taki sam sposób, w jaki robił to Kazimierz Marcinkiwicz, mogłoby przynieść fatalne rezultaty. „Proszę sobie wyobrazić te telewizyjne migawki: Kaczyński szusuje na nartach, Kaczyński zasuwa na skuterze wodnym, Kaczyński wiruje na balu dziennikarzy, Kaczyński strzela z wolnego niczym Beckham, Kaczyński na spacerze z Dodą…”.
Felietonista zaznacza, że premier powinien w większym stopniu wykorzystywać swoje „kapitalne poczucie humoru”. W zakończeniu sugeruje żartobliwie, że bracia mogliby wydać książkę z żartami na ich temat, aby w ten sposób poprawić wizerunek i zmniejszyć dystans do społeczeństwa.


