sobota, 14 lutego, 2026
Strona głównaAktualnościPolskie media rajem dla spin doctorów

Polskie media rajem dla spin doctorów

Po raz kolejny media przekonują nas, że tym razem podczas kampanii wyborczych nie rządzą programy wyborcze kandydatów, ale spece od wizerunku, „hakownicy w rodzaju płk. Miodowicza” oraz same media. W artykule „Malowany prezydent” na łamach Przeglądu czytamy, że, według specjalistów od marketingu politycznego, „sprzedawanie polityków niewiele się różni od reklamowania proszku, mydła czy margaryny. Z tą tylko różnicą, że margaryna nie zeskoczy z półki i nie palnie jakiegoś głupstwa w najmniej sprzyjającym momencie”.

Sukces w polityce jest możliwy tylko przy zastosowaniu całego arsenału środków, w tym czarnego PR, który „u nas dopiero raczkuje, ale rozwija się dynamicznie”. Tomasz Sygut, autor artykułu, jest zdania, że stwierdzenie socjologów, iż w polskich warunkach kampanie negatywne nie przynoszą efektów, tylko z pozoru jest prawdą. „Najlepiej, jeśli hak na konkurenta pozbawiony jest etykiety, bliższego określenia, kto jest jego autorem. Trzeba podrzucić newsa, a potem pociągną to życzliwe media” – satyryzuje Sygut. To ostatnie nie powinno być trudne, bo jak czytamy w artykule, „w serwisach informacyjnych nikt nawet nie próbuje ukrywać swoich sympatii politycznych”, a „dziennikarstwo informacyjne zatraciło granicę między obiektywną informacją a komentarzem”.

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj