sobota, 13 lipca, 2024
Strona głównaAktualnościPSL: osiołek, który żre wszystko

PSL: osiołek, który żre wszystko

„PSL wciąż wyznaje etos chłopa, ale chłopa w chłopie jest coraz mniej” – tak Wiesław Gałązka ocenił starania ludowców o zmianę wizerunku i modernizację na łamach magazynu Polska Metropolia Warszawska.

PSL chce zmiany – z ugrupowania czysto ludowego w centrowo-chadeckie. Michał Strąk, były czołowy działacz partii radzi kolegom, aby ich celem było „efektywne poszukiwanie nowej tożsamości i wiarygodnego pomysłu na wizerunek”. Jednak Wiesław Gałązka, specjalista ds. marketingu politycznego, zauważa, że „obecnie PSL to nie jest partia, która ma za zadanie wprowadzać zmiany, tylko po pierwsze zmieniać się sama”. Janusz Piechociński, główny pomysłodawca koncepcji modernizacji, zapowiada, że jeśli nie wygra na najbliższym kongresie, oczekiwane zmiany się opóźnią. Podkreśla on, że Pawlak jako lider, wyznaje inny „minimalistyczny sposób uprawiania polityki, zgodnie z którym PSL walczy raczej o wejście do Sejmu niż powalający wynik”.

Eksperci i politycy mają podzielone zdania co do tego, czy PSL rzeczywiście jest w stanie wypracować nową tożsamość, czy ciągle jest „osiołkiem, który żre wszystko”, jak twierdzi Gałązka. Jarosław Flis z UJ uważa, że bez wątpienia PSL jest partią chłopską, bo „odwołuje się do pewnej tradycji kulturowej”, poza tym większość jej elektoratu mieszka na wsi. „Zakorzenienie na wsi u polityków PSL po prostu widać” – dodaje Stefan Niesiołowski z PO i takie opinie przeważają, mimo że sami ludowcy wolą mówić o sobie jako o partii „inteligencji, która osiadła na wsi, albo wyszła do miasta i nie zatraciła więzi ze swoim środowiskiem”. Istnieje jeszcze jeden pogląd – „PSL jest partią strażacką. Pięć tysięcy członków Ochotniczych Straży Pożarnych, kilka tysięcy remiz” – wylicza Gałązka, a gazeta podkreśla, że taka nazwa nie jest chyba dobrą wróżbą, bo „w interesie PSL jest teraz rozpalanie, a nie gaszenie”.

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj