Ogłaszając rozwód z żoną, Władimir Putin podjął ogromne ryzyko. „Obraz jego życia mija się teraz z jego wizerunkiem jako obrońcy wartości prawosławnej rosyjskiej rodziny przed »liberalnymi« przeciwnikami jego powrotu na fotel prezydenta” – pisze na łamach Polski Metropolii Warszawskiej Focus Tony Halpin.
Zdaniem Halpina rozwód prezydenckiej pary może „otworzyć puszkę Pandory” z pytaniami o sposób życia i rzekomą niewierność małżeńską. A dotychczas Putin strzegł swojej prywatności. Poza tym jego ekipa obawia się spadków popularności prezydenta. Trzeba pamiętać, że podczas ostatnich wyborów odwoływał się on do tradycyjnych wartości rodziny prawosławnej. Dodatkowo Putina w zeszłorocznych wyborach poparł patriarcha Cyryl, stojący na czele rosyjskiej Cerkwi prawosławnej.
Dodatkowo wśród Rosjan krążą plotki o romansie Putina z byłą gimnastyczką, a teraz posłanką prezydenckiej Jednej Rosji. Kreml zaprzecza tym doniesieniom, według rzecznika prezydenta Dimitriego Pieskowa, Putin nie zamierza się ponownie żenić. (ks)


