wtorek, 3 lutego, 2026
Strona głównaAktualnościRyzykowny sponsoring, czyli cinkciarz na koszulkach z orłem

Ryzykowny sponsoring, czyli cinkciarz na koszulkach z orłem

„Być może to miał być taki żarcik, znaczące mrugnięcie okiem, jak w słynnej reklamie piwa bezalkoholowego. Być może sentymentalne odniesienie do czasów młodości któregoś z założycieli firmy lub pomysłodawców nazwy?” – docieka Piotr Dominiak na łamach Polski Dziennika Bałtyckiego, odnosząc się do serwisu cinkciarz.pl. I dodaje, że wybór takiej nazwy „wydaje się marketingo­wym, a przede wszystkim wizerunkowym błędem”.

Jak czytamy, firma dobrze prosperuje, cieszy się uznaniem na rynku finansowym… i posiada nazwę „zupełnie niepasującą do charakteru działalności, opartej na zaufaniu”. Dominiak wspomina, że korzystanie z usług cinkciarzy zawsze wiązało się z ryzykiem oszustwa. Przyznaje także, że nie ma pojęcia, jakimi motywami kierowali się założyciele firmy przy nadawaniu jej nazwy.

Autor wspomina także o tym, że firma jest sponsorem piłkarskiej reprezentacji Polski. Zrozumiałe, że sama firma zdecydowała się na wspieranie kadry, bo ta przyciąga uwagę milionów ludzi. Dziwi go jednak, że para „cinkciarz-reprezentacja narodowa” nie razi prezesa PZPN Zbigniewa Bońka. (ks)

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj