Social media to nie Święty Graal marketingu

dodano: 
16.12.2011
komentarzy: 
0

„Dziś ludzie już nie kupują rzeczy. Oni się do nich przyłączają” – powiedziała Pamela Moore, szefowa agencji marketingu cyfrowego ZoomFactor. Mimo to, mediów społecznościowych nie można przeceniać. „Nie jest to żaden Święty Graal marketingu” – czytamy w magazynie Forbes.

Sieć stała się narzędziem, które „zarówno zmieniło sposób organizowania społeczeństwa i biznesu – m.in. zwiększyła możliwości zarabiania i wzmogła apetyt na ryzyko – jak i samych użytkowników” – informuje Filip Kowalik w Forbes. Autor podkreśla, że ludzie organizują się w internecie i do celów politycznych, i do komercyjnych. Za przykład podaje protest Molly Katchpole – Amerykanki, która odmówiła Bank of America zapłacenia za kartę kredytową 5 dolarów dodatkowej prowizji i nagłośniła całą sprawę w sieci. Efekt? 300 tys. klientów podpisało petycję o cofnięcie podwyżki, co zmusiło bank do ustępstwa i zorganizowania specjalnego dnia (Bank Transfer Day), w którym 40 tys. osób przeniosło pieniądze z banków do kas oszczędnościowych.

Z tego względu media społecznościowe to „kaganiec na korporacje”. „Bez wątpienia nowe media społecznościowe znacznie ułatwiają krótkoterminową mobilizację ludzi. Brak tu jednak szerszego zestawu idei, które kierowałyby tą mobilizacją” – zauważa Francis Fukuyama, politolog. Co ciekawe, to korporacje w rzeczywistości lepiej je wykorzystują do swoich celów. „Tak banalny produkt jak ciasteczka Oreo zdobył na Facebooku 70 razy więcej fanów niż ruch Ocuppy Wall Street” – pisze Kowalik. Problem polega na tym, że wciąż brakuje danych i badań, które potwierdziłyby, że wpływ FB na zachowanie konsumentów. „To raczej miejsce do budowania pozytywnych skojarzeń związanych z firmą” – przekonuje Stefan Marcu, doradca A.T. Kearney. (es)

Źródło:

Forbes, Korporacje ante portals, Filip Kowalik, str. 32, 01.01.2012
komentarzy:
0
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin