Stafiej: Polacy nie muszą rozumieć promocji Polski. Gorzej, że obcokrajowcy też jej nie rozumieją

dodano: 
25.11.2014
komentarzy: 
0

„Mniejsza z tym, że nie wszyscy Polacy (…) rozumieją kampanię. W końcu nie Polacy są, że tak się wyrażę, w jej targecie, lecz cudzoziemcy. Dlatego szkoda, że nie rozumieją jej Brytyjczycy...” – pisze na łamach miesięcznika Brief Leszek Stafiej. W ten sposób komentuje promocję naszego kraju z wykorzystaniem motywu sprężyny.

Według autora to dobrze, że wszystkie instytucje promujące nasz kraj podpisały się pod spójnym projektem zasad promocji naszej narodowej marki. „W obliczu tego sukcesu, nic to, że nowe logo Polski przypomina stare logo Seata. Jak to mówią: »great minds think the same«. Mniejsza z tym, że nie wszyscy Polacy (na przykład ja) akceptują takie »zasady promocji naszego kraju« i że nie wszyscy rozumieją kampanię” – ironizuje Stafiej. I przypomina, że zostało jeszcze wiele do zrobienia w kwestii ujednolicenia znaku promującego Polskę. Jak dotychczas SAR zorganizowało zbiórkę na wykupienie praw autorskich do logo. Autor proponuje, aby później prawo do korzystania z logo sprzedać Seatowi.

Biało-czerwona sprężyna to nie jedyny logotyp, który ma promować nasz kraj. „Widziałem ostatnio nowy oficjalny logotyp Polski na Światową Wystawę EXPO 2015 w Mediolanie. Tym razem biały haft krzyżykowy na czerwonym tle. Podobno to hashtag. Można więc ściągnąć kasę co najmniej od Facebooka, Twittera, Instagrama i Google+” – kpi Stafiej. (ks)

Źródło:

Brief, Jak zarobić na logo Polski?, Leszek Stafiej, listopad 2014
komentarzy:
0
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin