Lena Liljeroth, szwedzka minister kultury, podczas uroczystości z okazji 75. rocznicy Szwedzkiej Federacji Artystów zjadła tort… w kształcie czarnoskórej kobiety. Ciasto, które miało zwrócić uwagę na problem okaleczania kobiet w Afryce, wywołało prawdziwą burzę w Skandynawii.
Jak czytamy w huffingtonpost.com, Makode Aj Linde w muzeum sztuki nowoczesnej w Sztokholmie skonstruował wyjątkowo oryginalną instalację. Tułów stanowiło ciasto przeznaczone do krojenia i konsumcji. Głowa zaś należała do samego Linde, schowanego pod stołem. Gdy widzowie-uczestnicy performance’u kroili ciasto, artysta przeraźliwie krzyczał. Nie bez kozery filmik, poświęcony wydarzeniu i zamieszczony na YouTube, zatytułowano „Painful cake”.
Okazało się jednak, że kontrowersyjna forma przysłoniła przekaz. Narodowe Stowarzyszenie Szwedzko-Afrykańskie uznało mini-spektakl za „obraźliwy” i „rasistowski”. „Ciasto to karykatura czarnoskórej kobiety, a minister kultury nie ma w sobie wyczucia sytuacji” – tak wydarzenie krytykowała w rozmowie z telewizją Al-Jazeerą rzeczniczka stowarzyszenia, Kitimbwa Sabuni. Powiedziała ponadto, że minister Liljeroth, jedząc ciasto, śmiejąc się i drinkując, przyczyniała się do „szyderstwa” z poważnych tematów. Jej obecność w „tym rasistowskim wybryku” oceniła jako „niekompetencję” i „przekroczenie wszelkich granic”. Linde chce wierzyć, że organizacja po prostu nie zrozumiała idei performance’u, którego zadaniem było właśnie podkreślenie problemu okaleczania kobiet w Afryce przez obrzezanie. Tymczasem skruszona minister przepraszała za całe zajście, ale wskazywała również, że Narodowe Stowarzyszenie Szwedzko-Afrykańskie powinno swój gniew skupić głównie na twórcy „dzieła”. (es)


