.

Wydawca „Vogue’a” chciał od małej knajpy zmiany nazwy

dodano: 
18.05.2022
komentarzy: 
0

Condé Nast – amerykański koncern medialny, wydawca m.in. „Vogue’a”, zażądał od właściciela niewielkiej restauracji w Anglii zmiany nazwy – opisuje tvn24.pl, powołując się na PAP. Jak czytamy, problemem okazał się fakt, że lokal w swojej nazwie ma tytuł pisma o modzie. Okazuje się jednak, że pub znajduje się w miejscowości o nazwie Vogue.

Źródło podaje, że czołowe brytyjskie i amerykańskie serwisy pisały o tym, że Mark Graham, który wraz z żoną Rachel od 17 lat prowadzi lokal The Star Inn at Vogue, dostał od koncertu medialnego pismo z żądaniem, by zmienił on nazwę swojego pubu, bo może ona „dezorientować czytelników słynnego pisma”.

Źródło przytacza wiadomość, jaką miał otrzymać właściciel lokalu: „Nasza firma jest właścicielem znaku Vogue, nie tylko ze względu na jego światowej sławy magazyn opublikowany po raz pierwszy w listopadzie 1916 r., ale także w odniesieniu do innych towarów i usług oferowanych publicznie przez naszą firmę”. Wydawnictwo stwierdziło, że nazwa lokalu może stanowić problem dla gazety, bo społeczeństwo będzie kojarzyć ją z gazetą. Dyrektorka operacyjna Condé Nast, Sabine Vandenbroucke, zakończyła pismo „groźbą procesu” – czytamy dalej.

Jak przekazuje źródło, właściciel pubu początkowo myślał, że pismo jest żartem któregoś z klientów. Nie przejął się też roszczeniami. Odpowiedział na wiadomość na adres londyńskiego biura Condé Nast. Tvn24.pl przytacza fragment jego wiadomości: „Przypuszczam, że nazwa magazynu bazuje na słowie, określającym modę, które to słowo nie jest pisane z dużej litery, co wynika ze słownika Oxford English Dictionary. Gdyby ktoś z pani personelu poświęcił czas na zbadanie sprawy, odkryłby że nasza firma, Star Inn, znajduje się w małej wiosce Vogue, niedaleko St Day w Kornwalii. Tak, zgadza się, Vogue to nazwa naszej wioski, która istnieje od setek lat i gwoli ścisłości wywodzi swoją nazwe od słowa kornwalijskiego, a nie angielskiego”. Jak stwierdził, magazyn istnieje od 1916 roku, a miejscowość dłużej. „Przypuszczam, że w czasie, gdy wybrano nazwę Vogue – z dużej litery – nie pytano mieszkańców prawdziwego Vogue'a o zgodę na jej użycie. Przypuszczam również, że Madonna nie poprosiła was o pozwolenie na użycie słowa Vogue (też z dużej litery) dla swojej piosenki z 1990 roku o tym tytule. Na marginesie, nas też nie poprosiła o pozwolenie” – czytamy.

Dowiadujemy się, że w zakończeniu listu Graham przekazał, że nie zamierza zmienić nazwy lokalu.

Źródło zauważa, że sprawa „stała się doskonałą promocją zarówno samej wioski, jak i gospody”. Czytamy, że w opisie kornwalijskiej wsi w Wikipedii, gdzie wcześniej znajdowało się jedno krótkie zdanie, znalazł się tu cały akapit o sporze między lokalną knajpą a globalnym wydawcą. Popularność zyskała też strona lokalu na Facebooku – posty zyskują co najmniej kilkaset reakcji, a wcześniej pojawiały się pod nimi pojedyncze polubienia.

Jak dalej czytamy, mimo że Graham nie spełnił żądań wydawcy magazynu, nie grozi mu proces. BBC podało, że przedstawiciele Condé Nast ostatecznie zrezygnowali ze swoich roszczeń do nazwy pubu – pisze źródło.

Źródło:

tvn24.pl, Wydawca magazynu "Vogue" zażądał od właściciela małej knajpy, by zmienił jej nazwę, 15.02.2022
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin