Wyniki badania o ukrytej reklamie w mediach

dodano: 
21.06.2006
komentarzy: 
9

Specjaliści pracujący w mediach, PR i marketingu uważają, że nieetyczne praktyki w mediach mają charakter trwały i są ostrożni w prognozowaniu zmian na lepsze – wynika z badań zrealizowanych po raz drugi przez instytut badawczy MillwardBrown SMG/KRC w ramach kampanii Czyste Informacje. Celem badania było poznanie opinii liderów komunikacji na temat problemu korupcji w mediach i public relations. Jak pokazują wyniki, nastąpiła nieznaczna poprawa w ocenie wiarygodności mediów w Polsce w porównaniu z mediami w Unii Europejskiej - 67% respondentów uważa, że ta wiarygodność jest podobna (w 2004 uważało tak 65% badanych).

Dość znaczące zmiany nastąpiły w postrzeganiu grup, mających wpływ na media. Za grupę posiadającą największy wpływ uważani są wydawcy (skok z 8% na 18%), na drugim miejscu znajdują się politycy (zdaniem 15% badanych w 2004 roku, 17% w 2006 roku), a na kolejnym grupy polityczne i biznesowe (spadek z 21% w 2004 roku do 12% w 2006 roku). Na tę zmianę prawdopodobnie wpłynęła „afera Rywina”, przez którą w 2004 roku stwierdzenie „grupy polityczne i biznesowe” było wszechobecne w mediach. Bardzo mały wpływ na media, zdaniem respondentów, mają natomiast czytelnicy. Może to wynikać z faktu, że w pytaniu użyto słowa „wpływ”, które niesie ze sobą pewne skojarzenia. Liderzy komunikacji uważają, że wzmogły się naciski na media: w stosunku do mediów ogólnopolskich uważa tak 39% (wzrost z 32% w 2004 roku), do mediów regionalnych 48% (39% w 2004 roku). Zdaniem badanych naciskom tym ulegają w coraz większym stopniu zarówno media ogólnopolskie (wzrost z 19% do 33%), jak i media regionalne (skok z 30% do 41%).

Przy pytaniu, „czy media publikują materiał o firmie lub produkcie w zamian za płatną reklamę” dała się zauważyć poprawa w ocenie mediów ogólnopolskich - 42% badanych uważa, że dzieje się tak „zawsze lub często” (w 2004 roku opinię tę podzielało aż 52%). Przypadki kryptoreklamy występują „stale, często lub czasami” w prasie kolorowej (82% badanych) oraz mediach regionalnych (74% badanych). W porównaniu z 2004 wzrosło z 54% do 72% wskazanie na występowanie kryptoreklamy w internecie.

Oceniając poziom etyczny mediów ogólnopolskich 30% respondentów zgodziło się z opinią, że „praktyka polegająca na płaceniu za publikacje w mediach jest powszechnie akceptowana” (w 2004 takie zdanie podzielało 21% badanych). W przypadku mediów regionalnych ocena w tym zakresie pozostała na podobnym poziomie (37% w roku 2004, 38% w 2006).

Należy pamiętać, że wyniki tych badań wskazują na opinię liderów komunikacji o faktach, a nie rzeczywistą sytuację. Specjaliści nie są optymistyczni w prognozowaniu zmian na lepsze – uważają, że korupcja w mediach i PR będzie się utrzymywać na podobnym poziomie.

Rafał Szymczak zwrócił uwagę, że ponieważ akcja „Czyste Informacje” jest prowadzona stosunkowo niedługo, dlatego nie można oczekiwać szybkich efektów. Polska jest prekursorem tego typu działań na świecie, natomiast jest planowane przeprowadzenie podobnych badań w USA i Rosji, co mogłoby stanowić podstawę do benchmarkingu.

Badanie zostało przeprowadzone po raz drugi - pierwszą edycję zrealizowano jesienią 2004 roku. Obie edycje przeprowadzono na analogicznej próbie i za pomocą tej samej metodologii, dzięki czemu możliwe jest porównanie obu fal badania. Drugą edycję zrealizowano w okresie 20 stycznia – 11 kwietnia 2006 roku na próbie 290 respondentów, obejmującej dziennikarzy, specjalistów marketingu i specjalistów Public Relations (każda z tych grup stanowiła 1/3 wszystkich badanych). Obszary objęte badaniem to: wiarygodność mediów w Polsce i Unii Europejskiej, wpływ różnych grup na media, przypadki kryptoreklamy za opłatą, opinie o mediach ogólnopolskich i regionalnych, poziom etyczny mediów oraz częstość występowania złych praktyk.

komentarzy:
9

Komentarze

(9)
Dodaj komentarz
22.06.2006
15:47:02
do Ziut
(22.06.2006 15:47:02)
skoro tak jest na zachodzie,to o jakim PR my tu mówimy???!!!! Skoro tak mam byc w Polsce (jak podajesz juz wkrotcce) to skonczmy z ta hipokryzją i nazywajmy rzeczy po imieniu. Nie specjalista od PR tylko specjalista ds reklamy i nie PR a Agencje Promocji,Reklamy i Propagandy marketingwej (jak budzet pozwoli). Oczywiscie, nadal udajac,ze mu tu jakis PR komus robimy. Nie chce by tak bylo i nie godze sie na to. Tylko co da moja naiwna wiara w ideały??. Wina jak zwykle lezy posrodku. I pr-owcy my na wiele sie zgadzalismy,ba, niektorym taki stan rzeczy nadal pasuje. A dzialom reklamy w to graj Podcinamy galaz na ktorej wszyscy siedzimy. Dobrze jak Klient ma pieniadze.... a co potem. I wybaczcie; PR za reklame to zwykła, natretna (co widac na pieknych stronach miesieczików) i ordynarna krypta.
22.06.2006
14:44:39
mieciu
(22.06.2006 14:44:39)
kupowanie reklam vs. publikowanie pr-u: prasa kobieca, firmy odzieżowe. Ja tu bym jeszcze dodał prase budowlaną, periodyki branżowe-budowlane, na łamach których pojawiają się reklamy-teksty duzych firm. Smutne.
22.06.2006
14:14:14
zelda
(22.06.2006 14:14:14)
Czyli wynika z tego, że tak naprawde to pr-owce są postawione w sytuacji płacisz masz, a jak nie to fora ze dwora. Zaś dziennikarzom nie zależy na uzyskaniu newsów z firm czy agencji? To o czym będą pisać? Wszak atrakcyjność wielokrotnie powielanych "newsów" z agencji informacyjnych maleje wprost proporcjonalnie do liczby kopii... Czy prawdziwych dziennikarzy już nie ma?
22.06.2006
13:52:01
ziut
(22.06.2006 13:52:01)
spirala jest już tak nakręcona, że nie widzę realnej szansy na to, żeby to wróciło do szlaechetnego wydania prawdziwego pr-u... Gorzej bo na Zachodzie jest nadal tak samo a nawet gorzej: przedstawiciele naszych marek we Francji, Anglii czy Hiszpanii ciągle otwierają szeroko oczy widząc ile publikacji kwartalnie/rocznie jesteśmy w stanie osiągnąć w Polsce bez żadnego wsparcia od nich reklamowego. Oni - przy tym samym zerowym nakładzie na reklamę - mają 5 razy mniej....Także poczekajmy jeszcze chwilę a dopiero zobaczymy jak "ładnie" nam się to zjawisko w Polsce rozwinie :( A co do tego kto był pierwszy - jajko czy kura - to niestety teraz nikt już do tego nie dojdzie, ale fakt faktem, że to strona redakcji/promocji/reklamy dużo częściej teraz dzwoni z propozycją: "zróbmy konkurs, reklamkę, promocję a w zamian będziecie mieli Państwo piary w następnych 2 numerach". Nóż się w kieszeni otiwera. W takich sytuacjach czuję się jak kierowca dający łapówkę policjantom z drogówki....Kiepsko to widzę... A ponoć to wszystko niezgodne z prawem...Może ktoś mi wyjasni jakie są sankcje prawne za tego typu praktyki i kto ma za zadanie to kontrolować i wyłapywać???
22.06.2006
13:11:04
Weronika
(22.06.2006 13:11:04)
Patologia, patologię pogania... matrix kompletny. I ani kampania nie pomoże, ani kodeksy dopóki ludzie są tak zdeprawowani jak obecnie. I chodzi o obydwie strony, a nie tylko PR-owców...
21.06.2006
21:17:02
pp
(21.06.2006 21:17:02)
to zjawisko to patologia. Srodowisko ludzi PR powinno z tym walczyc. W przeciwnym razie ;predzej,czy pozniej staiemy sie (jestesmy?) zakladnikami ludzi z reklamy. Tylko nie za bardzo chce się wierzyc,ze kampania odniesie skutek. Za dlugo to trwało,za bardzo stało sie "normalne".
21.06.2006
20:59:34
bleh
(21.06.2006 20:59:34)
oooj tak - w prasie kobiecej jak by to powiedział Sylwuś Miauczyński - nie ma bata. dlatego cholernie ciężko jest przekonać np. firmy odzieżowe które zaczynają korzystać z PR, że budżet musi być bardzo wysoki...
21.06.2006
17:24:49
pp
(21.06.2006 17:24:49)
spróbuj umiescic niezaleznego pr-a w babskiej prasie. Albo reklama albo pa,pa.... smutne
21.06.2006
17:10:50
zelda
(21.06.2006 17:10:50)
Niepokojące są wyniki tego badania. Aż 30 % akceptuje kupowanie publikacji - czy tutaj chodzi o artykuł sponsorowany, czy może o kupowanie reklamy i publikowanie pijara? O niezależności dziennikarska, chyba się ulatniasz... a wszystkiemu winni są pr-owce, oczywiście. Tylko gdyby nie było tych co biorą, to nie byłoby tych co płacą. Zwyczajne prawo rynku.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin