W Wiadomościach mówiono o tym, jak politycy, zarówno polscy, jak i zagraniczni, starają się poprawiać swój wizerunek wśród elektoratu. Każda zmiana wizerunku przyciąga media, o czym przekonał się m.in. Berlusconi, gdy prasa spekulowała nt. jego liftingu, oraz Schroeder, w przypadku którego wszyscy się zastanawiali, czy farbuje włosy. Bernard Saczuk, stylista, twierdzi, że „najważniejsi polscy politycy o wizerunek dbają (…), ale jeśli chodzi o Sejm to 70% jest jeszcze do zrobienia”. W polskich mediach dużo się mówiło o zmianach w wyglądzie Kwaśniewskiego i Leppera, który to zmianę w urodzie ma „wypisaną, tudzież wypaloną na twarzy”. Natomiast „prezydenci Stanów Zjednoczonych (…) dobrze wiedzą, że szczupła wysportowana sylwetka zawsze dobrze kojarzy się wyborcom” i dlatego chętnie pokazują się mediom podczas różnych treningów sportowych. Autor reportażu podsumowuje, że tego typu zmiany są „łatwiejsze niż lifting myśli i przekonań”.


