.

 

Zorganizowano pokaz mody na chilijskim wysypisku śmieci

dodano: 
16.05.2024
komentarzy: 
0

Aktywiści i projektanci zorganizowali pokaz mody na pustyni Atakama, która stanowi wysypisko ubrań widoczne z kosmosu – przekazuje theguardian.com. Celem wydarzenia jest podniesienie świadomości na temat „dewastacji ziemi i ludzi” – dowiadujemy się. 

Jak czytamy, akcja została stworzona przez Desierto Vestido, organizację pozarządową, której założeniem jest podnoszenie świadomości na temat wpływu odpadów na środowisko, Fashion Revolution Brazil, ruch aktywistów modowych, oraz Artplan, brazylijską agencję reklamową. 

„W Chile zabronione jest składowanie odpadów tekstylnych na legalnych wysypiskach, ponieważ powoduje to niestabilność gleby, więc przedmioty, które się nie sprzedają, są przeznaczone na pustynię. Marki powszechnie spotykane wśród piasku to Zara, H&M, Calvin Klein, Levi's, Wrangler, Nike i Adidas” – donosi źródło.

W ramach nagłośnienia problemu zorganizowano pokaz mody wśród śmieci. Celami inicjatywy stały się podniesienie świadomości społecznej dotyczącej ochrony środowiska oraz przedstawienie pomysłów na ponowne wykorzystanie odpadów.

Źródło: youtube.com/@DossierNet

Podczas wydarzenia zaprezentowano kolekcję zaprojektowaną przez Mayę Ramos, stylistkę i artystkę wizualną ze stanu São Paulo w Brazylii. Jej prace założyło osiem chilijskich modelek podczas Tygodnia Mody Atacama, który odbył się w kwietniu 2024 roku. 

W kolekcji znalazły się ubrania pasujące do tematu czterech żywiołów – ziemi, ognia, powietrza i wody. Stroje powstały na pustyni Atacama. Artystka spędziła 24 godziny na ręcznym cięciu i zszywaniu ubrań znalezionych zarówno przez innych działaczy społecznych, jak i przez nią samą. Każdy z projektów symbolizuje różne rodzaje zanieczyszczeń i ich wpływ na współczesny świat.

Ramos zauważa, że na środowisko nie wpływają negatywnie jedynie moda i jej łańcuch dostaw. „To problem społeczny. Ludzie, przez brak połączenia z naturą, konsumują więcej niż potrzebują w nieokiełznanym tempie” – przekazuje aktywistka. 

Jak czytamy, Chile jest trzecim co do wielkości importerem odzieży używanej na świecie. Każdego roku do tego kraju trafia 60 tys. ton noszonych już wcześniej ubrań. Co najmniej 39 tys. ton jest nielegalnie wyrzucanych na pustyni Atacama. 

Co więcej, konsumenci kupują średnio o 60 proc. więcej odzieży niż 20 lat temu. Rocznie generuje się 92 mln ton odpadów tekstylnych. „W każdej sekundzie równowartość ciężarówki ubrań trafia na wysypisko śmieci gdzieś na całym świecie” – dowiadujemy się. 

Źródło powołuje się także na stanowisko Organizacji Narodów Zjednoczonych, która podkreśla, że „przemysł modowy jest jednym z największych trucicieli na świecie, odpowiedzialnym za około 20 proc. ścieków na naszej planecie i około 10 proc. emisji gazów cieplarnianych”. 

Autorka artykułu Sarah Johnson zauważa, że Chile wdrożyło „Ustawę o rozszerzonej odpowiedzialności producenta”, która ustanawia ramy prawne dotyczące gospodarki odpadami. Dokument nie dotyczy jednak odzieży i tekstyliów. (an)

Źródło:

theguardian.com, Castoffs to catwalk: fashion show shines light on vast Chile clothes dump visible from space, Sarah Johnson, 8.05.2024/ Zdjęcie główne: youtube.com/@DossierNet
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin