.

 

Jak się znaleźć w show biznesie? Praca menedżera gwiazd [cz. 1]

dodano: 
18.02.2020

Autor:

Angelika Kalinowska, PRoto.pl
komentarzy: 
0

● Odpowiednie wykształcenie? Ważne, lecz nie niezbędne. „Tutaj najważniejsze są predyspozycje, doświadczenie, kontakty i wypracowane relacje w branży” – uważa jedna z ekspertek.

● Multitasking oraz rozwinięte zdolności komunikacyjne, organizacyjne i handlowe to umiejętności, bez których nie obejdzie się żaden menedżer.

● Zarobki? Nie ma reguły. Zdaniem jednej z ekspertek ta praca może wiązać się nawet z chwilowym brakiem jakiegokolwiek wynagrodzenia.

● Profesja ta, wbrew pozorom, nie jest dobrym sposobem na obcowanie ze swoimi ulubionymi artystami. Dobrze jest wierzyć w swojego klienta i jego twórczość, ale bycie jego fanem może wręcz przeszkadzać w relacjach zawodowych.

Zawód menedżera gwiazd bywa postrzegany jako „praca marzeń”. Życie osób wykonujących tę profesję może kojarzyć się z nieustającymi imprezami, blaskiem fleszy i dużymi pieniędzmi. Dodatkowo, menedżerowie obracają się w showbiznesowym środowisku i korzystają z jego przywilejów przy zachowaniu prywatności, która odbierana jest artystom i celebrytom. Jak jednak rzeczywistość wypada na tle tych wyobrażeń?

Zacząć należy od tego, kim właściwie menedżer gwiazd jest. Według definicji Słownika Języka Polskiego* jest to osoba „organizująca występy estradowe lub imprezy sportowe, kierująca sprawami kontraktowymi artystów lub sportowców, opiekująca się ich interesami”. W teorii opis tego zawodu brzmi biznesowo. W praktyce okazuje się jednak, że dzisiejsi menedżerowie dbają również o sprawy bardziej przyziemne, takie jak czytanie maili od fanów czy załatwianie autografów. Jest to także praca wymagająca częstego pobytu poza domem.

Na czym więc tak naprawdę polega ten zawód? Jakie są jego plusy i minusy? Jak w ogóle zacząć współpracować z artystami? W znalezieniu odpowiedzi na te i wiele innych pytań pomogło nam czterech aktywnie działających w branży specjalistów – Alina Stasiak, właścicielka agencji IMAGE TEAM, zajmującej się managementem artystycznym oraz budowaniem wizerunku, marki artystów i osób publicznych, Maciej Durczak, menedżer, założyciel i właściciel firmy Rock House Entertainment oraz przedstawiciele DB4 Management – Dominik Borkowicz, CEO, i Kuba Szwedowski, Artists Management.

Wykształcenie

Praca polegająca na całościowej opiece nad artystą wiąże się z wieloma wyrzeczeniami. Nie odstrasza to jednak chętnych, dla których są dostępne na rynku kursy, kierunki studiów podyplomowych, a nawet szkoły uczące, jak być menedżerem. Jednak czy faktycznie ukończenie ich jest konieczne w tym zawodzie? Zdaniem Dominika Borkowicza i Kuby Szwedowskiego, niezupełnie: „Z tego, co nam wiadomo, uczelnie od jakiegoś czasu otwierają kierunki związane stricte z managementem. Jednak wydaje nam się, że większość osób z branży menedżerskiej ukończyło najróżniejsze szkoły, więc tak naprawdę chyba nie ma to większego znaczenia. Zawód menedżera to zdecydowanie profesja bardzo praktyczna i mocno indywidualna, więc przede wszystkim liczą się umiejętności”.

Zgadza się z nimi Alina Stasiak, która uważa, że ukończenie szkoły pomaga – zwłaszcza osobom, które nie pracowały wcześniej jako agent gwiazd – lecz nie jest niezbędne. „Z tego co mi wiadomo, większość menedżerów artystycznych, szczególnie tego trochę starszego pokolenia, wykonuje ten zawód bez żadnej szkoły kierunkowej. Tutaj najważniejsze są predyspozycje, doświadczenie, kontakty i wypracowane relacje w branży” – tłumaczy ekspertka.

Z kolei zdaniem Macieja Durczaka w naszym kraju nadal brakuje szkół, które w pełni przygotowywałyby do wykonywania tego zawodu: „Poza Akademią Menedżerów Muzycznych w Warszawie, która jest stosunkowo świeżą uczelnią, nie ma w Polsce kierunków kształcących pracowników show biznesu, więc chętni do wykonywania tego zawodu na pewno nie mają ułatwionego zadania”.

Jak w takim razie szkolić się, gdy szkół brakuje? Maciej Durczak zauważa, że przydatne może być ukończenie innych kierunków studiów, takich jak zarządzanie czy marketing. Przedstawiciele DB4 Management stawiają za to na działania praktyczne: „Najlepszą opcją jest oczywiście praktyka lub staż w prężnie działające agencji managementu lub wytwórni. Oglądanie pracy z bliska i branie udziału na początku w podstawowych działaniach, takich jak choćby bycie kierowcą artysty, to najlepszy sposób, aby być blisko takiego menedżera i uczyć się, słuchać, jak prowadzi rozmowy, negocjacje, podpatrywać, jak rozwiązuje problemy”. Zaznaczają jednak, że nie jest to proste ze względu na dużą liczbę chętnych oraz brak ochoty i czasu na kształcenie początkujących osób ze strony samych menedżerów.

Umiejętności

Z odpowiedzi ekspertów wynika, że wykształcenie nie liczy się tak bardzo, jak umiejętności. Czym więc powinien charakteryzować się kandydat na agenta gwiazd? „Dobry menedżer artystyczny musi być przede wszystkim doskonałym organizatorem, który potrafi zapanować nie tylko nad zespołem ludzi, ale przede wszystkim nad sporą ilością różnych czynności, które są do wykonania. Począwszy od ustaleń z organizatorem/klientem po ustawienia sceny i sprzętu na niej. Poza tym musi być dobrym negocjatorem i sprzedawcą, który potrafi nie tylko sprzedać swojego artystę i zdobyć jak najwięcej kontraktów, ale także wynegocjować jak najlepsze warunki i ceny” – uważa Alina Stasiak. Dodaje także, że jest to praca dla osób, które kochają muzykę i sztukę, ale też dobrze czują się w zadaniach polegających na organizacji i koordynacji.

Zdaniem Dominika Borkowicza i Kuby Szwedowskiego najważniejsze są bardzo mocno rozwinięte umiejętności komunikacyjne, ponieważ trzeba umieć rozmawiać, nie tylko z potencjalnymi kontrahentami i przedstawicielami mediów, ale też samymi artystami. „Kolejne to doskonała organizacja pracy oraz tzw. multitasking. Niezbędne są też intuicja oraz zmysł, który pozwala przewidywać niektóre sytuacje. Oczywiście nie mówimy tutaj o »jasnowidztwie«, tylko odpowiednim szacowaniu pewnego ryzyka związanego z projektami, w które angażuje się artystów. Zawsze też cenne są umiejętności psychologiczne” – mówią specjaliści. „Uważamy, że jest to dość elitarny zawód i osoba, która chce »wejść« do branży, musi być bardzo zdeterminowana, pracowita, zaangażowana i wytrwała. Musi być też bardzo »ogarnięta« i dyspozycyjna oraz próbować kreatywnie wykazać się chęcią nawiązania współpracy i przyuczenia do zawodu” – dodają.

Maciej Durczak jako najważniejszą również wskazuje łatwość nawiązywania kontaktów i komunikowania się z ludźmi. Wymienia też elokwencję i klasę (niezbędne do reprezentowania artystów) oraz zdolności handlowe. „Jednak najważniejsza jest pasja. To bardzo trudne, wymagające i nietypowe zajęcie, które trzeba kochać, żeby praca przyniosła efekty” – podsumowuje menedżer.

Pierwsza praca

Kandydaci do pracy w tym zawodzie, którzy ukończyli odpowiednią szkołę lub posiadają wymieniane przez ekspertów umiejętności, muszą zmierzyć się z jeszcze jedną trudnością – znalezieniem pierwszego zatrudnienia.

Zdaniem Borkowicza i Szwedowskiego, sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że agencje managementowe rzadko decydują się na oficjalną rekrutację – eksperci sugerują, że najczęściej szuka się osób w swojej sieci kontaktów. „Można próbować zdobywać doświadczenie, pracując jako wolontariusz przy dużych imprezach rozrywkowych, gdzie można zobaczyć, jak funkcjonuje branża” – uważają eksperci.

Maciej Durczak mówi z kolei, że do jego firmy często zgłaszają się młode osoby, czujące powołanie do pracy w tym zawodzie. „I to jest bardzo dobry kierunek, bo gdzie indziej zdobyć wiedzę i doświadczenie w show biznesie, jak nie w firmie o takim profilu? Dobrym pomysłem jest też zatrudnienie w jednej z wytwórni płytowych, gdzie można zdobyć bezcenne doświadczenie, zawiązać znajomości branżowe, poznać artystów, ludzi mediów itd.” – sugeruje.

Zgadza się z nim Alina Stasiak: „Warto także popracować najpierw u boku dobrego menedżera, zdobyć doświadczenie i wiedzę, ale także kontakty, które w tej branży są niezbędne”. Dodaje również, że ciekawym pomysłem może być nawiązanie współpracy z początkującym artystą, jednak zaznacza, że może się to wiązać z początkowym brakiem wynagrodzenia.

Zarobki

Wynagrodzenie jest jednym z ważniejszych elementów decydujących o podjęciu zatrudnienia. Dlatego też w tym miejscu warto podkreślić to, co zauważyła wyżej Alina Stasiak – praca w tej branży może początkowo wiązać się z brakiem jakichkolwiek zarobków. A jak sytuacja wynagrodzenia wygląda w późniejszych etapach kariery menedżera?

„Zwykle jest to procent od zarobków artystów, którzy nas zatrudniają. Nie ma reguły ani widełek, bo jeden artysta »sprzedaje się« dobrze, a inny słabiej. Wszystko zależy od popularności, a ta zależy w głównej mierze od nas, menedżerów. Artysta ma tworzyć, a naszym zadaniem jest dotrzeć z jego twórczością do ludzi i po prostu umiejętnie ją sprzedać” – mówi Maciej Durczak.

W podobny sposób przedstawia to Alina Stasiak: „Zarobki menedżera uzależnione są od tego, z kim pracuje i jakie stawki wynegocjuje. Menedżer gwiazdy, która gra dużo koncertów i może liczyć na umowy sponsorskie, może zarobić naprawdę sporo. Niestety takich gwiazd na naszym rynku jest zaledwie kilkanaście, może kilkadziesiąt. Pozostali, żeby się utrzymać, muszą pracować z kilkoma artystami”.

Jak wygląda podział wynegocjowanych stawek pomiędzy artystą a jego menedżerem? Przedstawiciele DB4 Management tłumaczą, że prowizja od komercyjnych działań waha się przeważnie od 10 do 40 proc. Zaznaczają jednak, że wszystko zależy od indywidualnych ustaleń między stronami.

Alina Stasiak zwraca także uwagę na inny aspekt – z powodu braku stabilności finansowej są w branży menedżerowie, którzy traktują tę pracę jako hobby. Obsługa artystów jest dla nich dodatkiem do innego zajęcia, z którego się utrzymują.

Co dalej?

Pierwsze kroki stawiane w zawodzie menedżera nie wydają się proste. Kandydaci muszą posiadać określone umiejętności oraz mierzyć się z trudnymi decyzjami dotyczącymi wykształcenia, a czasem też nawet z chwilowym brakiem wynagrodzenia za wykonywaną pracę.

Profesja ta, wbrew pozorom, nie jest również dobrym sposobem na obcowanie ze swoimi ulubionymi artystami. Jak tłumaczy Alina Stasiak, dobrze jest wierzyć w swojego klienta i jego twórczość, ale bycie jego fanem może wręcz przeszkadzać w relacjach zawodowych. „Menedżer powinien być profesjonalistą i raczej przyjacielem, niż fanem artysty, z którym pracuje” – mówi.

Jakie są pozostałe plusy i minusy tego zawodu? O nich, a także o codzienności menedżerów i prawdopodobnych zmianach, jakie zajdą w branży, eksperci opowiedzą w drugiej części, która już niebawem ukaże się na PRoto.pl.

Angelika Kalinowska

* Słownik Języka Polskiego, sjp.pl/menedżer (dostęp: 17.02.2020)

X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin