Optymistycznie przed kampanią

dodano: 
18.09.2007
komentarzy: 
0

Ruszyła kolejna kampania wyborcza. Tym, którzy spodziewają się po niej najgorszego, chciałabym zwrócić uwagę na pewien pocieszający aspekt – profesjonalizm. Bowiem już w tym momencie możemy o kampaniach w Polsce powiedzieć, że „wiemy jak to się robi”. Warto sobie przypomnieć, od czego startował u nas marketing polityczny, a zrobi nam się weselej. Pamiętacie spotkania w dużych, często pustych salach, gadające głowy w telewizji i szare ulotki z górnolotnymi, ale niezbyt zrozumiałymi hasłami?

Ja pamiętam, że jeszcze kilka lat temu osoby, które pracowały z politykami, nie miały się czym pochwalić w kolorowym świecie biznesu. To się zmieniało radykalnie. Marketing polityczny ruszył z miejsca podczas kampanii wyborczej w 2005 roku i stał się profesjonalny. To wtedy zagościły u nas ścianki z logo partii za plecami polityków, konwencje na wielkich salach z balonikami, konfetti i dobrze zrobionymi transparentami. Pojawiły się profesjonalne reklamówki w telewizji i kampania wsparta badaniami. Pojawił się również najbardziej specjalistyczny element kampanii wyborczych – strategia. Bardzo kontrowersyjna w wydaniu PIS-u, ale przecież oparta na sprawdzonych przez Karla Rova, doradcy republikanów, założeniach. Wydaje się, że PIS i w tej kampanii, pozostanie wierny tej strategii aktywizacji i wzmacniania własnej bazy. Czy któreś ugrupowanie ma w zanadrzu coś lepszego?
Wkrótce zobaczymy.

komentarzy:
0
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin