PRoto.pl: Zostałeś właśnie wybrany na stanowisko EMEA President w IPREX Global Communication – międzynarodowej sieci niezależnych agencji PR, dołączasz tym samym do globalnego zarządu sieci. Jakie wyzwania teraz przed Tobą? To Twój drugi raz w tej roli – czym będzie różnić się ta kadencja?
Jakub Zajdel, CEO More Communications, EMEA President w IPREX Global Communication: Moja poprzednia kadencja przypadła na lata pandemii COVID-19, więc był to naturalnie ciężki okres dla wszystkich, również dla tej roli. Wówczas, kiedy praktycznie całą pracę i kontakt wykonywało się zdalnie, właściciele agencji członkowskich naturalnie stawiali jako priorytet swój biznes, a nie bycie aktywnymi uczestnikami IPREXu, konferencje regionalne i globalne organizowaliśmy zdalnie. Nie było to proste, zarówno na poziomie organizacyjnym, jak i w kontekście współpracy w ramach sieci – ludzie byli myślami w tym okresie gdzieś indziej.
Obecnie również funkcjonujemy w realiach pełnych wyzwań, chociażby w kontekście dynamicznie zmieniającego się krajobrazu geopolitycznego, co ma wpływ na branżę komunikacyjną. Jestem jednak dobrej myśli, ponieważ mam już spory staż w IPREXie (ponad osiem lat), bardzo dobrze znam się z większością właścicieli członkowskich agencji – od Nowego Jorku, przez Helsinki, aż po Singapur. Utrzymuję też od dawna bardzo dobre relacje z obecnymi prezydentami regionów APAC i Americas oraz z obecną globalną prezydent. Zrealizowałem wiele działań w ramach sieci przez te lata, co wszystko razem wzięte na pewno pomoże mi skutecznie i sprawnie prowadzić region przez najbliższe dwa lata.

Od lewej: Heidi Otway (APR, CPRCAmericas President), Ann-Marie O’Sullivan (Global President), Jakub Zajdel, Lindsey DeWitte (Treasurer), Alexandra Mayhew (Executive Director)
PRoto.pl: Jakie są trzy główne priorytety strategiczne dla branży i sieci w regionie EMEA na najbliższe dwa lata? Czy planujesz np. intensywniejszą rozbudowę sieci w tym obszarze terytorialnym?
J.Z.: Przede wszystkim utrzymanie dobrej kondycji sieci w niepewnych czasach, a co za tym idzie, przy trudnej sytuacji rynkowej, to będzie główne wyzwanie. Kolejne to z pewnością poszerzenie zasięgu regionu EMEA o nowe agencje członkowskie, szczególnie w rejonie CEE. Jako trzeci priorytet stawiam sobie wzmocnienie obszaru generowania nowego biznesu między agencjami zrzeszonymi, nie tylko w ramach regionu, ale również przez współpracę z partnerami z rejonów APAC i Americas.
PRoto.pl: Jak postrzegasz znaczenie Polski i Europy Środkowo-Wschodniej (CEE) w obecnej strukturze IPREXu?
J.Z.: Polska i region CEE pełnią w IPREXie bardzo ważną funkcję, przede wszystkim dzięki swojej dynamice i tempie rozwoju. Rynek komunikacji w naszym regionie rośnie szybciej niż w wielu krajach Europy Zachodniej. CEE to również jeden z kluczowych obszarów dla międzynarodowych marek, które widzą tu duży potencjał biznesowy – dlatego wiedza lokalnych partnerów IPREXu jest dla globalnej sieci realną wartością.
PRoto.pl: Region EMEA jest zróżnicowany. Które rynki w regionie stwarzają obecnie największe wyzwania dla agencji PR?
J.Z.: Afryka jako część regionu EMEA stawia przed agencjami PR wyjątkowo złożone wyzwania, wynikające z ogromnej różnorodności kulturowej, politycznej i gospodarczej poszczególnych krajów. Fragmentacja mediów i ograniczona infrastruktura komunikacyjna sprawiają, że prowadzenie spójnych kampanii na szeroką skalę bywa trudne, zwłaszcza tam, gdzie dostęp do internetu jest nierównomierny. Dodatkowo część mediów charakteryzuje się podatnością na wpływy polityczne, co wymaga od agencji bardzo ostrożnego doboru partnerów i inwestowania w budowanie bezpośrednich relacji z dziennikarzami. Kluczowe znaczenie mają również lokalne uwarunkowania – wielość języków, wrażliwość religijna czy tradycje społeczne – które sprawiają, że kampanie z innych części świata nie mogą być automatycznie adaptowane i często wymagają tworzenia komunikacji od podstaw z udziałem lokalnych ekspertów.
W wielu krajach dochodzi do tego niestabilność polityczna i zmienne regulacje, które mogą ograniczać swobodę komunikacji i wymuszają szczególną ostrożność w formułowaniu przekazu. Wreszcie, zróżnicowane tempo digitalizacji powoduje, że w jednych krajach dominuje komunikacja mobile-first i media społecznościowe, podczas gdy inne nadal opierają się na tradycyjnych kanałach, co dodatkowo komplikuje prowadzenie jednolitych kampanii.
PRoto.pl: Z którymi rynkami w regionie jako polska branża mamy najwięcej wspólnego, najsilniej współpracujemy?
J.Z.: Z mojej perspektywy i doświadczenia najwięcej wspólnego mamy z rynkami CEE, Niemcami, krajami nordyckimi i Wielką Brytanią – to tam polska branża PR współpracuje najczęściej, najsprawniej i w najbardziej porównywalnych warunkach operacyjnych. W związku z powyższym jest dla IPREXu wyjątkowo istotne, żeby zwiększyć swoje pokrycie w rejonie CEE, gdzie wciąż brakuje nam partnerów na kluczowych z tej perspektywy rynkach, jak chociażby Czechy czy Węgry.
PRoto.pl: Z kogo powinniśmy brać przykład, kim się inspirować i dlaczego?
J.Z.: Uważam, że rynek komunikacyjny USA jest tym miejscem, gdzie formują się trendy, tworzone są nowe narzędzia, wyznaczane są standardy działań. Oczywiście jest to rynek odległy kulturowo od polskiego, jednak jakby nie popatrzeć na to, wszystko, co ma istotny wpływ na branżę, „przychodzi” do nas z Ameryki. Na drugim miejscu pewnie postawiłbym na kraje nordyckie, które od lat pokazują, że ESG i odpowiedzialność biznesu są realnymi działaniami, a nie tylko pustymi hasłami.
PRoto.pl: W jaki sposób przebiega współpraca i wymiana praktyk w IPREXie między agencjami z tak różnych kultur?
J.Z.: To jest dla mnie największa wartość bycia w tej organizacji – wymiana doświadczeń, nawiązywanie relacji, możliwość podzielenia się swoimi wyzwaniami czy doświadczeniami z bardzo kompetentnymi i po prostu fajnymi ludźmi z literalnie całego świata. Ta współpraca przebiega w sposób bardzo naturalny, ale też elastyczny kulturowo. Regularnie organizowane są cykliczne spotkania online, działają cross-regionalne grupy robocze, projekty specjalne, jak chociażby IPREX Academy, warsztaty tematyczne, webinary itp. Do tego mamy w każdym roku trzy konferencje regionalne i konferencję globalną, które odbywają się w różnych, zawsze innych lokalizacjach. Dla przykładu w zeszłych latach spotykaliśmy się m.in. w: Cork, Londynie, Barcelonie, Sztokholmie, New Dehli, Boulder, Dubaju, Miami, Nowym Orleanie, Atenach czy Bostonie.
PRoto.pl: Planujecie regionalną konferencję IPREXu w Warszawie w 2026 roku. Jakie cele stawiasz przed tym wydarzeniem? Jaka będzie jego tematyka?
J.Z.: To już druga konferencja regionalna, którą będę miał przyjemność organizować w Warszawie. Jestem zawsze bardzo dumny z tego, że mogę pokazać nasz kraj i stolicę koleżankom i kolegom z całego świata. Na ten moment mamy wyznaczone daty oraz lokalizację konferencji, a nad programem będziemy pracować od początku nowego roku; obecnie mamy zaplanowane trzy konferencje na przyszły rok i skupiamy się na najbliższej – w maju w Singapurze. Mając na uwadze to, jak szybko zmieniają się trendy, pojawiają nowe narzędzia, jak dynamicznie zmienia się świat, dobór odpowiedniej i relewantnej do dzisiejszych czasów tematyki będzie dużym wyzwaniem, ale trzeba do tego przywyknąć – żyjemy w takich właśnie czasach.
Rozmawiała Małgorzata Baran



