.

Edukacja PR w Polsce

dodano: 
14.01.2005

Autor:

PRoto
komentarzy: 
5

Kilka lat temu spędziłem dzień z nieżyjącym już Edwardem Bernaysem, wybitnym pionierem public relations. Zapytałem go: «Gdybyśmy mieli założyć Akademię Public Relations Bernaysa, to czego powinniśmy uczyć?». Pan Bernays odpowiedział «Ekonomii, psychologii, matematyki, historii, muzyki, religii, sztuki i logiki». Wierzył, że specjaliści powinni być ludźmi o wysokim poziomie wiedzy ogólnej, o szerokich zainteresowaniach. Potwierdza to fakt, że obecnie najlepszymi specjalistami są studenci kultury masowej. Znają filmy i sztuki, czytają, piszą i są aktywni we wszystkich aspektach społeczeństwa.
Ray Gaulke, PRSA

Zbliża się początek roku akademickiego. Uczelnie nie ustają w próbach przyciągnięcia studentów, a zainteresowanych studiami nie brakuje. Public relations jest jednym z kierunków - specjalności coraz częściej wybieranych przez młodych ludzi – to nowy, kształtujący się zawód, oferujący ciekawą pracę i szanse na osobisty rozwój. Gdzie można studiować public relations, za ile, jakie uczelnie cieszą się popularnością i uznaniem studentów? Raport PRoto prezentuje ofertę szkół wyższych i ośrodków szkoleniowych dla zainteresowanych nauką public relations, a także opinie specjalistów na temat standardów edukacji PR w Polsce.

Spis treści:
1.Wypowiedź dr Ewy Hope na temat edukacji PR w Polsce
2.Wypowiedź Rafała Czechowskiego na temat edukacji PR w Polsce
3.Wypowiedź Piotra Lignara w sprawie kształcenia PR-owców
4.PR na uczelniach
5.Opinie absolwentów
6.Kursy public relations
7.Od organizatorów
8.Opinie kursantów LSPR
9.Opinie kursantów Akademii Kalitero
10.PR uczelni
11.Sonda

1.WYPOWIEDŹ DR EWY HOPE NA TEMAT EDUKACJI PR W POLSCE 


Dr Ewa Hope, kierownik Podyplomowego Studium Public Relations na Wydziale Zarządzania i Ekonomii Politechniki Gdańskiej
Jakie są według Pani perspektywy rozwoju edukacji PR w Polsce?
Myślę, że ilość studiów podyplomowych jest już wystarczająca, ilość szkoleń niekoniecznie. Zresztą szkolenia są specyficzną formą edukacji, proponuje się na nich wąskie, specjalistyczne tematy, a więc mogą mnożyć się w nieskończoność. Jestem zwolennikiem kształcenia tzw. europejskiego, a więc najpierw studia - dowolny kierunek, wydział, specjalizacja, potem studia podyplomowe i w trakcie pracy zawodowej oczywiście udział w szkoleniach, konferencjach, seminariach. Nie jestem przekonana co do kształcenia na kierunku PR na studiach magisterskich, to znaczy nie podejrzewam, że po takim kierunku wyjdzie dobrze wykształcony PR-owiec; jednak potrzebna jest do tego solidniejsza porcja wiedzy - taką można otrzymać na studiach podyplomowych. Zgrozą mnie natomiast napawa wiadomość o istnieniu kierunku PR na wydziałach dziennikarstwa - jako przedmiot wykładany, jak najbardziej, w końcu dziennikarza powinna charakteryzować rozległa wiedza, ale jako kierunek dyplomowania - zgroza. Takie dwa w jednym, dziennikarzo-PR-owiec? Pies, czyli kot?

A jak ocenia Pani poziom kadry naukowej?
Trudno jest mi oceniać, mam wrażenie, że niezły. Ja jestem zadowolona ze swoich wykładowców pracujących na studium, które prowadzę i wysoko oceniam ich wiedzę, umiejętności dydaktyczne. Wiem, że są oczywiście i tacy wykładowcy, którzy z jednym przedmiotem objeżdżają pół Polski - wszędzie mówiąc to samo, są też i tacy, którzy mogą mówić na dowolny temat i to czynią - ze skutkiem różnym. Coraz ciekawsze bywają natomiast konferencje naukowe, gdzie próbuje się problem PR analizować z innego punktu widzenia niż czynią to agencje PR. Pojawia się coraz więcej ciekawych publikacji na rynku - to też sygnał, że jest nieźle. Problemem są natomiast umiejętności dydaktyczne osób zajmujących się PR profesjonalnie - nie zawsze duża wiedza idzie w parze z dużymi umiejętnościami dydaktycznymi. Nauczyć się samemu a nauczyć innych, to dwa różne procesy. Zdarza się też - nierzadko, że osoba prowadząca zajęcia na uczelni czy kursie, będąca tzw. praktykiem, stara się raczej "zanęcić" słuchaczy do skorzystania z usług jej agencji - czyli traktuje słuchaczy jako potencjalnych klientów, niż podzielić się swoim know how, nauczyć ich czegoś. Pracownicy naukowi z kolei mają tendencję do wygłaszania monologów hermetycznym językiem i głoszenia prawd objawionych.

Jak Pani sądzi, jakie są zagrożenia dla rozwoju edukacji PR?
Zagrożenia są takie same jak w całej gospodarce - i w tym w edukacji - grzech pychy z jednej strony, dyletanctwo z drugiej. Wystarczy poszukać w internecie i sprawdzić, jaki rodzaj informacji umieszcza się na stronach studiów, studiów podyplomowych, ile w tym rzetelności, a ile reklamiarstwa. Odbiorcy tych działań - przyszli studenci i słuchacze - nie są jeszcze na tyle wyrobieni, aby zweryfikować te informacje, rynek też jest jeszcze nieustabilizowany, a znając niechęć Polaków do działań zgodnie z zasadami, normami myślę, że przed nami długa droga.

 
                                                                                                                                                powrót

2. WYPOWIEDŹ RAFAŁA CZECHOWSKIEGO NA TEMAT EDUKACJI PR W POLSCE

Rafał Czechowski, prezes PSPR
Jeśli spojrzeć na historię obecności PR na polskich uczelniach, widać jak na dłoni rosnące zainteresowanie tą dziedziną. Niegdyś postrzegana jako ciekawostka, kiełkująca w zaciszu mniej znaczących katedr czy instytutów, dzisiaj bywa obszarem zatłoczonym. Kąskiem, na który łakomie spoglądają wczorajsi guru dziedzin pokrewnych. Na podstawie tych obserwacji kariera PR kwitnie, choć ze względów taktycznych ukrywa się go często (ale chyba tymczasowo) pod innymi nazwami np. komunikacja w biznesie. To rodzi szansę popularyzacji i zagrożenie bałaganu w pojmowaniu PR. Proces jednak trwa. Równie ciekawe wnioski nasuwa obserwacja drugiej strony, czyli klientów uczelni. Wiele razy na przestrzeni ostatnich lat rozmawiałem ze studentami i absolwentami studiów PR – kształcącymi się w trybie magisterskim i podyplomowym - oraz z uczestnikami kursów o bardziej praktycznym charakterze. Te rozmowy, z każdym niemal rokiem, ujawniały coraz wyższy poziom moich rozmówców. Co do reguły, w zakresie posiadanej wiedzy można więc chyba powiedzieć, że postęp jest zauważalny. Moim zdaniem nie jest on jednak prostą funkcją jakości kształcenia. Tak, jak - niemal w każdym przypadku - opłaca się sprzedawać wiedzę PR w Polsce, tak nie zawsze warto za nią płacić. Jakość jest znacznie zróżnicowana. Zasoby wiedzy z tej dziedziny rosną, a wraz z tym wzrostem zwiększa się dostępność wiadomości PR – coraz więcej jest książek, podręczników, mediów branżowych czy też rzeczywistych i wirtualnych miejsc oferujących PR-wiedzę. Osoby rozpoczynające studia dzisiaj to często ludzie posiadający niemałą orientację w zagadnieniach PR, przynajmniej na poziomie teoretycznym. Dotyczy to przede wszystkim studiów podyplomowych, kategorii bodaj najliczniej reprezentowanej. Nie każda uczelnia zdaje się zauważać ten postęp i za nim nadążać. Oczekiwania zmieniają się, dryfując w stronę umiejętności. Organizatorzy dwusemestralnych studiów będą mieli coraz większy problem z odpowiednim kształtowaniem proporcji teorii i praktyki w przekazywanej wiedzy. W takiej sytuacji koniecznością jest zatrudnianie praktyków PR w roli wykładowców. Niestety nie wszyscy się w tej obsadzie sprawdzają… Efektem jest zauważalne już teraz zróżnicowanie jakości absolwentów poszczególnych uczelni. Sposobem na miernotę – badanie satysfakcji uczestników zajęć i wyciąganie odpowiednich wniosków z wyników tych badań. Kursy komercyjne, w większym stopniu kształcące umiejętności praktyczne, nie są wystarczająco dostępne z punktu widzenia ceny i geografii. Osobną kategorią są natomiast studia magisterskie PR, prowadzone przez stosunkowo niewielką liczbę uczelni. Dłuższy cykl kształcenia, pierwotna motywacja studentów, możliwość konfrontacji teorii z praktyką w trakcie nauki powodują, że ta forma edukacji PR wydaje się być najbardziej perspektywiczna. Nie bez znaczenia jest też częsty udział studentów w projektach badawczych czy naukowych, stanowiących domenę szkół państwowych. Można mieć nadzieję, że liczba takich inicjatyw – dzisiaj niewielka – będzie rosła, dostarczając w perspektywie coraz lepszą kadrę instytucjom edukacyjnym. Jest to tym istotniejsze, że nauka i edukacja w PR mają w Polsce do odegrania rolę niemal dziejową: dają wielką szansę na stopniową zmianę nienajlepszej atmosfery wokół branży i budowanie pozycji zawodu w przyszłości. Warunkiem jest jednak doprowadzenie do odpowiedniego poziomu usług edukacyjnych i jednolitego rozumienia PR. Rolę instytucji wspierającej organizatorów kursów w tym zakresie przyjęło Polskie Stowarzyszenie Public Relations, podejmując działania zmierzające do opracowania standardów edukacyjnych PR. 



                                                                                                                                              powrót                            

3. WYPOWIEDŹ PIOTRA LIGNARA W SPRAWIE KSZTAŁCENIA PR owców 


Piotr Lignar, Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego
Gdy myślę o kształceniu PR-owców w Polsce, niepokoi mnie kilka rzeczy. Przede wszystkim to, że niemal każdemu wydaje się, że może uczyć public relations. Oferty składają wyższe uczelnie publiczne i prywatne, firmy szkoleniowe o bardzo różnym doświadczeniu, montowane są też "Spontaniczne akcje" edukacyjne, zwykle przedstawiane jako niezwykła okazja bezpośredniego kontaktu z doświadczonymi praktykami. Wszyscy robią warsztaty rzekomo oparte na kanwie zachodnich programów nauczania. W rezultacie w ofertach mamy straszne zamieszanie. Naprawdę trzeba się dobrze orientować w branży i tematyce, żeby wybierając pozornie atrakcyjną ofertę, nie paść ofiarą mistyfikacji. Co gorsza, takie "produkowanie" PR-owców powoduje, że w zawodzie pojawia się wiele osób przekonanych, że potrafią wiele, podczas gdy nie potrafią nic lub bardzo mało. 
Jak temu zaradzić? Oczywiście liberałowie powiedzą, że życie i rynek same zweryfikują edukacyjnych uzurpatorów. Tylko kiedy i za jaką cenę? Zastanawiam się zatem, czy nie byłoby dobrze, ażeby pokusić się przynajmniej o próby udzielania akredytacji rozmaitym programom nauczania PR. W przeszłości spotkałem się z podobnymi głosami i choć pomysły te były ostro krytykowane i niosą wiele niebezpieczeństw, to jednak wydaje się, że środowisko PR w Polsce na tyle już okrzepło, aby można pomyśleć o czymś takim. Oczywiście rzecz wymaga bardzo starannego zaplanowania i przygotowania, ale chyba nadszedł już czas.


                                                                                                                                                powrót
                                                                     
4. PR NA UCZELNIACH

Osoby myślące o podjęciu studiów z zakresu public relations mają obecnie szeroki wachlarz możliwości. Public relations można studiować na uniwersytetach, w uczelniach ekonomicznych, zarówno państwowych, jak i prywatnych, ale również na politechnikach. Często specjalizacje public relations funkcjonują samodzielnie, ale studia te są też łączone na przykład z dziennikarstwem i marketingiem. Istnieją także kierunki, które kształcą w bardziej wyspecjalizowanym zakresie, jak na przykład: Marketing polityczny i medialny na Uniwersytecie Warszawskim, Rzecznik - public relations w Wyższej Szkole Komunikowania i Mediów Społecznych w Warszawie, czy wreszcie Studium Podyplomowe Public Relations dla Jednostek Administracyjnych i Samorządowych oraz Finanse i public relations jednostek administracyjnych i samorządowych w świetle ich członkostwa w Unii Europejskiej na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. O public relations można się uczyć na studiach podyplomowych, w ramach studiów licencjackich oraz uzupełniających magisterskich. Często kierunek ten jest jedną ze specjalizacji, które można sobie wybrać w ramach studiów dziennikarskich. Czy studia PR dużo kosztują? Ceny na uczelniach prywatnych są zróżnicowane. Najdrożej jest w Warszawie, gdzie koszty wahają się 3.200 zł za rok nauki (Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania, Komunikacja społeczna i public relations) do 7.900 zł za rok (Podyplomowe Studium PR przy Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW i Instytucie Filozofii i Socjologii PAN). Poza stolicą można znaleźć studia PR już za 2.300 zł (Wyższa Szkoła Biznesu w Dąbrowie Górniczej, dwu-semestralne studia podyplomowe Public Relations). Poniżej prezentujemy wybrane specjalizacje oraz ceny. Więcej informacji na temat prezentowanych specjalizacji znajduje się na stronie

www.proto.pl/uczelnie
































































































































































































































Uczelnia


Specjalizacja


Cena


Akademia Ekonomiczna im. Karola Adameckiego w Katowicach


Marketing i Public Relations


3600 zł za rok


Akademia Ekonomiczna im. Karola Adameckiego w Katowicach


Podyplomowe Studia Public Relations


3900 zł za rok


Akademia Ekonomiczna im. Karola Adameckiego w Katowicach


Public Relations


studia magisterskie uzupełniające: 1950 zł za semestr, studia licencjackie: 1800 zł za semestr, studia 5-letnie magisterskie: 1850 zł za semestr


Akademia Ekonomiczna w Poznaniu


Studium Podyplomowe Public Relations dla Jednostek Administracyjnych i Samorządowych


4500 zł za rok, w tym wpisowe 300 zł


Akademia Ekonomiczna w Poznaniu


Podyplomowe Studium PR


4200 zł za rok, wpisowe 400 zł


Akademia Ekonomiczna w Poznaniu


Finanse i public relations jednostek administracyjnych i samorządowych w świetle ich członkostwa w Unii Europejskiej


2900 zł za rok


Bałtycka Wyższa Szkoła Humanistyczna w Koszalinie


Podyplomowe Studium Dziennikarstwa i Public Relations


1500 zł za semestr, wpisowe 100 zł


Dolnośląska Szkoła Wyższa Edukacji TWP we Wrocławiu


Public relations


studia stacjonarne 560 zł za miesiąc, wpisowe 450 zł, studia zaoczne 410 zł za miesiąc, wpisowe 450 zł


Dolnośląska Szkoła Wyższa Edukacji TWP we Wrocławiu


Dziennikarstwo i komunikacja społeczna


studia stacjonarne 560 zł za miesiąc, wpisowe 450 zł, studia zaoczne 410 zł za miesiąc, wpisowe 450 zł


Górnośląska Wyższa Szkoła Handlowa
im. Wojciecha Korfantego w Katowicach


Podyplomowe Studia Public Relations


1900 zł za semestr, wpisowe 200 zł


Górnośląska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości im. Karola Goduli w Chorzowie


Komunikacja i public relations


studia dzienne 210 zł miesięcznie, studia zaoczne 230 zł miesięcznie, wpisowe 250 zł


Instytut Stosowanych Nauk Społecznych UW i Instytut Filozofii i Socjologii PAN w Warszawie


Podyplomowe Studium PR


7900 zł za rok, wpisowe 600 zł


Katolicki Uniwersytet Lubelski


Podyplomowe Studium Komunikowania Społecznego i Dziennikarstwa, specjalizacja: public relations i reklama


1200 zł za semestr, wpisowe 200 zł


Politechnika Gdańska


Podyplomowe Studium Public Relations


5600 zł za rok


Politechnika Rzeszowska


Komunikacja społeczna w biznesie


-


Szkoła Główna Handlowa w Warszawie


Podyplomowe Studium
Public Relations


5000 zł za semestr


Szkoła Główna Handlowa w Warszawie


Podyplomowe Studium
Komunikowania Biznesowego i Public Relations


6500 zł za rok


Szkoła Główna Handlowa w Warszawie


Podyplomowe Studium PR


5500 zł za rok


Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu


Podyplomowe Studium Public Relations


3200 zł za rok


Uniwersytet Jagielloński


Public Relations


4000 zł za rok


Uniwersytet Jagielloński


Dziennikarstwo i komunikacja społeczna


studia licencjackie: 5000 zł za rok, studia zaoczne uzupełniające magisterskie: 4800 zł za rok


Uniwersytet Łódzki


Podyplomowe Studium PR (na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym)


4800 zł za rok


Uniwersytet Warszawski


Marketing medialny i public relations


3330 zł za semestr na studiach wieczorowych


Uniwersytet Wrocławski


Podyplomowe Studium Komunikowania i Kreowania Wizerunku Publicznego


1700 zł za semestr


Uniwersytet Wrocławski


Public Relations


studia zaoczne: 1850 zł za  semestr, opłata egzaminacyjna 75 zł


Uniwersytet Wrocławski


Podyplomowe Studium Dziennikarstwa i Zarządzania Informacją


1650 zł za semestr


Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu w Gdyni


Podyplomowe Studia Komunikacji i Marketingu


2900 zł za semestr, wpisowe 200 zł


Wyższa Szkoła Bankowa w Gdańsku


Podyplomowe Studium Komunikacji Społecznej i Public Relations


oferta katalogowa 395 zł za miesiąc, oferta promocyjna 355 zł za miesiąc


Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu


Komunikacja Biznesowa i Public Relations


czesne podstawowe: 435 zł, czesne promocyjne: 395 zł


Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu


Komunikacja Społeczna i Public Relations


studia dzienne: 3685 zł za rok, studia zaoczne popołudniami: 2750 zł za rok, w weekendy: 3.210 zł za rok


Wyższa Szkoła Bankowa w Toruniu


Komunikacja Społeczna i Public Relations


385 zł za miesiąc


Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu


Komunikacja społeczna i public relations


350 zł za miesiąc


Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu


Marketing i Public Relations


studia dzienne: 350 zł za miesiąc, studia zaoczne: 295 zł za miesiąc, wpisowe 300 zł


Wyższa Szkoła Biznesu w Dąbrowie Górniczej


Public Relations


2300 zł za rok


Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Tischnera w Krakowie


Public Relations


3500 zł za rok, wpisowe 300 zł


Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Tischnera w Krakowie


PR Społeczny - strategie działania


3700 za rok, wpisowe 300 zł


Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Warszawie


Komunikacja społeczna i public relations


3200 zł za rok, wpisowe 400 zł


Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Warszawie


Public relations


6500 zł za rok, w tym wpisowe 400 zł


Wyższa Szkoła Handlowa w Radomiu


Dziennikarstwo i komunikacja społeczna


studia dzienne: 1500 zł za semestr, studia zaoczne: 1450 zł za semestr, wpisowe: 400 zł


Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi


Dziennikarstwo i komunikacja społeczna, specjalność: socjologia mediów i public relations


550 zł za miesiąc


Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie


Public relations


studia dzienne: 415 zł, studia zaoczne 310 zł, studia zaoczne uzupełniające 350 zł, studia dzienne uzupełniające 415 zł


Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie


Dziennikarstwo i komunikacja społeczna


studia dzienne: 415 zł za miesiąc, studia zaoczne: 310 zł za miesiąc


Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie


Studia podyplomowe PR


3300 zł za rok


Wyższa Szkoła Komunikowania i Mediów Społecznych w Warszawie


Rzecznik - public relations


studia dzienne 3900 zł za semestr, studia zaoczne 2800 zł za semestr, wpisowe 640 zł rocznie


Wyższa Szkoła Komunikowania i Mediów Społecznych w Warszawie


Komunikacja Społeczna


2800 zł za semestr, wpisowe 640 zł


Wyższa Szkoła Kupiecka w Łodzi


Techniki badań marketingowych i Public Relations


studia dzienne: 350 zł za miesiąc, wpisowe 500 zł, studia wieczorowe i zaoczne 320 zł za miesiąc


Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego


Public Relations w praktyce


3200 zł za semestr, wpisowe 150 zł


Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych w Poznaniu


Dziennikarstwo i komunikacja społeczna


studia dzienne: 3800 za rok, studia zaoczne: 3600 za rok, wpisowe: 400 zł


Wyższa Szkoła Umiejętności Społecznych w Poznaniu


Menedżer promocji/public relations (na kierunku Zarządzanie i Marketing)


studia dzienne: 3800 zł  za rok, studia zaoczne: 3600 zł za rok, wpisowe: 400 zł


Wyższa Szkoła Zarządzania "Edukacja" we Wrocławiu


Public Relations z Elementami Psychologii Zarządzania


2300 zł za rok


Wyższa Szkoła Zarządzania i Prawa w Warszawie


Marketing polityczny i medialny


2750 zł za semestr, wpisowe 500 zł


Wyższa Szkoła Zarządzania i Prawa w Warszawie


Public Relations i inne systemy komunikowania


2500 zł za semestr, wpisowe  500 zł


Zachodniopomorska Szkoła Biznesu w Szczecinie


Public Relations - Media i Komunikowanie


3780 zł za rok


Zachodniopomorska Szkoła Biznesu w Szczecinie


Reklama i Public Relations (na Wydziale Zarządzania i Informatyki)


studia dzienne, licencjackie: 4800 zł za rok



A czego się można dowiedzieć na studiach? Zwykle zaczyna się od teorii, czyli czym jest public relations i jaki jest zakres działań PR. Uczestnicy kursów uczą się o PR wewnętrznym, o komunikacji z mediami, jak radzić sobie z sytuacjami kryzysowymi oraz co to takiego lobbing i sponsoring. Poznają również prawo prasowe i kodeksy etyczne funkcjonujące w branży public relations. Tworzą programy i strategie PR. Wiele uczelni oferuje swoim studentom trening komunikacji interpersonalnej oraz autoprezentacji. Ale czy to wystarcza, aby rozpocząć praktykę? Czy wiedza pozyskana na uczelni przydaje się w przyszłej pracy? Najlepiej wiedzą to sami absolwenci. 

                                                                                                                                        powrót
5. OPINIE ABSOLWENTÓW

Kuba Matuszkiewicz, Account Executive w Pegasus Public Relations
W czerwcu 2002 roku ukończyłem Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych w Warszawie. Specjalizację Public Relations na WDiNP oceniam pozytywnie, chociaż jak większość kursów akademickich ma jedną, znacząca niedoskonałość. O ile ciekawie i z pomysłem uczy teorii, to ma niestety mało do przekazania w sensie praktycznym. Dlatego uważam za niezbędne wszelkiego rodzaju staże i studenckie praktyki, które pozwalają wiedzę wyniesioną z uczelni zastosować w codziennej pracy PR- owca.

Michał Czarniecki, specjalista ds. public relations w Agencji DEMO
Studia dały mi ogólne pojęcie o tym, czym jest PR i co może ważniejsze, czym nie jest. Studia Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej na Uniwersytecie Jagiellońskim były tylko w części poświęcone PR i dobrze, bo całych studiów na ten wąski temat sobie nie wyobrażam. Według mnie w PR 20 procent to wiedza, reszta to doświadczenie.
Wiedzę ze studiów wykorzystuję w bardzo małym stopniu, chociaż nie jest całkiem tak, że na nic się nie przydaje. Powiedzmy, że to, czego dowiedziałem się na studiach umożliwiło mi start w uczeniu się praktyki - bez studiów pewnie byłoby ciężej.
Najbardziej w zajęciach z zakresu public relations brakowało mi case studies - wszystko od początku powinno być na przykładach firm i to po równo zachodnich i polskich. Brakuje też kwestii bliskich życiu, w tym finansowych: ile kosztuje kampania PR, ile zarabia specjalista PR. No i kwestie etyczne - czy ujawnienie informacji wybranym dziennikarzom/redakcjom, czyli tzw. kontrolowany wyciek informacji jest do zaakceptowania, czy to już jest nie w porządku? I czy powinien być narzędziem PR? Wydaje mi się, że z zajęć PR, w których uczestniczyłem, wiele osób mogło wyjść z przekonaniem, że np. zdobywanie przychylności dziennikarzy za pomocą wypasionego obiadu jest właściwie OK i należy do podstawowych narzędzi pracy.
Studia wyrobiły we mnie silne przeświadczenie, że dziennikarze nie tylko nie potrzebują PR-owców, ale że są na nich wręcz uczuleni. Zaczynając pracę bałem się przyznać, że zajmuję się PR-em, bo wydawało mi się, że zabrzmi jak: "zawodowo zajmuję się nabieraniem prasy". Okazało się, że jeśli tylko zachować przyzwoitość (jak ci ktoś mówi, że go coś nie interesuje, to nie proponuj drugi raz) współpraca z ludźmi mediów to sama przyjemność.

Joanna Stebel, konsultant w agencji PR*
(…) Sądzę, że uczelniany kurs PR jest dobrym początkiem nauki tego trudnego i ciekawego zawodu. Nikt nie może liczyć, że po jego skończeniu będzie profesjonalistą. To, do czego dojdzie, zależy głównie od jego pracy nad sobą, umiejętności podpatrywania starszych kolegów. Wykładowcy, tak samo jak studenci, powinni wciąż się kształcić. Technika idzie do przodu i to, co jeszcze dwa, trzy lata temu było nowinką, jest już standardem. Tak jest na przykład z wykorzystaniem Internetu w public relations. A o tym na uczelni nie mówiło się wcale albo bardzo mało. (…)

Olaf Krynicki, konsultant w agencji PR*
(…) Czy warto studiować public relations, żeby zostać dobrym PR-owcem? Odpowiedź w moim przekonaniu jest oczywista – tak. Jednak wymagania stawiane studentom powinny być o wiele wyższe. Inaczej będziemy mieli do czynienia wyłącznie z amatorami. A Instytut Dziennikarstwa ma ogromny potencjał, żeby to zmienić. Nie wiem, skąd się wzięło przekonanie, ze PR-owcem może być każdy. Dziś w tym zawodzie pracuje mnóstwo przypadkowych ludzi. Profesjonalistów ciągle jest za mało. A przecież tak jak medykowi potrzebne są studia medyczne, prawnikowi prawnicze, tak specjaliście od PR potrzebne jest pobieranie uniwersyteckich nauk. Do każdej z wymienionych profesji trzeba mieć predyspozycje i solidne podstawy merytoryczne. Studia są po to, żeby kształcić profesjonalną kadrę. Są po to, żeby ludzie po kilku latach nauki, idąc do swojej pierwszej pracy, mieli przynajmniej pojęcie o tym, czym się będą zajmować. (…)

Małgorzata Polkowska, specjalista ds. PR w spółce akcyjnej*
Dzięki studiom poznałam wzorzec działań PR, który nie zawsze mógł być wdrożony w firmie. Moje doświadczenia zawodowe pokazują, że za PR w Polsce bierze się zbyt wielu pseudospecjalistów, którzy niestety wypaczają sens tej działalności. Dlatego trzeba promować profesjonalizm, który nie jest możliwy bez odpowiedniego przygotowania teoretycznego. (…) Jak oceniam przydatność tych studiów po kilku latach w zawodzie? Specjalizacja umożliwiła mi zdobycie wiedzy, bez której nie potrafiłabym odróżnić profesjonalnego public relations od propagandy i innych pozorowanych działań komunikacyjnych. Poza tym dzięki takiemu systemowi nauki mogłam najpierw poznać specyfikę pracy w mass mediach, co później bardzo przydało mi się w praktyce. Umiejętność kojarzenia interesów PR i dziennikarzy to niewątpliwy plus tych studiów. To dlatego ktoś w firmie powiedział mi, że myślę jak dziennikarz. Studiowanie PR uświadomiło mi, że za zaplanowanym komunikowaniem kryją się konkretne korzyści dla firmy, ale także dla grup otoczenia – bo idealna komunikacja to komunikacja dwustronna. I choć to ciągle ideał, nie ustaję w wysiłkach, bo przynajmniej wiem, że swoją prace mogę wykonać lepiej. I ten niedościgniony ideał dodaje mi kreatywności i sił do pokonywania codziennych przeszkód. W pracy trudnej, ale pasjonującej. Aby sprostać wymaganiom studentów odnośnie łączenia teorii z praktyką, ośrodki akademickie opracowują niekonwencjonalne sposoby nauczania PR-u, czego dowodem jest autorski program „realPRogram”, jaki rusza od tego roku na podyplomowych studiach public relations w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie. Studenci w ramach zajęć przygotują roczną kampanię PR dla wybranych instytucji i obiektów w Krakowie (m.in. dla ogrodu zoologicznego oraz Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt). Nad każdą grupą warsztatową będzie czuwał opiekun, a wszystkie bloki tematyczne prowadzone będą przez specjalistów takich jak: dziennikarze, pracownicy agencji PR, rzecznicy prasowi. Celem jest przekazanie studentom wiedzy praktycznej i umożliwienie im zdobycia doświadczenia.

*Opinie absolwentów dziennikarstwa UW, specjalizacji Marketing Medialny i Public Relations z 2000 r., cytaty za: Studia Medioznawcze nr 3 (8) 2002, Numer specjalny poświęcony Public Relations 

                                                                                                                                     powrót
6. JEŚLI NIE STUDIA, TO CO?

Studia wyższe z zakresu public relations nie są jedyną możliwością poznania tej dziedziny. Zainteresowani PR mogą zgłębić wiedzę na kursach i szkoleniach, organizowanych przez różne podmioty: agencje public relations, firmy szkoleniowe oraz uczelnie. W tabeli podajemy przykładowe kursy, ich organizatorów oraz ceny. Trudno dokonać obiektywnego ich porównania, przede wszystkim ze względu na zróżnicowane cenniki, programy, czas trwania kursów, prowadzących oraz to, czy organizowane są dla konkretnej grupy, czy też mają charakter otwarty. Dla przykładu, kurs otwarty może kosztować od 1800 do 3000 zł. Szkolenia zamknięte, organizowane najczęściej dla firm, wyceniane są od 120 do 700 zł za jednego uczestnika, bądź od całej grupy.
























































Kurs


Organizator


Cena


Akademia Kalitero


Agencja Reklamowa Public Relations Kalitero


3 000 zł


Akademia Wizerunku/PR


COMARTIN - Szkolenia, Konsulting, Badanie Rynku


szkolenia otwarte - od 1000 zł od osoby za dzień, szkolenia zamknięte - ceny ustalane ze zleceniodawcą


Basic PR


Compress - Agencja Public Relations


250 - 500 zł za osobę


Komunikacja kryzysowa, czyli jak postępować w warunkach zagrożenia i utraty reputacji


Infor Training - Centrum Edukacji Gospodarczej


2 200 zł


Kontakty z mediami


Ciszewski Public Relations


3 000 zł


Kurs Retoryki Praktycznej i Krytyki


Instytut Badań Literackich PAN we współpracy z Mazowieckim Towarzystwem Naukowym


200 zł wpisowe, 1900 zł czesne


PR, który sprzedaje


Compress - Agencja Public Relations


od 10 000 do 18 000 zł za grupę


Public Relations - kurs cotygodniowy


Grupa 24. Szkolenia i Doradztwo.


od 120 zł do 250 zł, natomiast ceny szkoleń zamkniętych są w całości negocjowane z klientem


Relacje z mediami


Eureka! Training Center


1 450 zł


Szkolenia medialne


Compress - Agencja Public Relations


od 10 000 do 18 000 zł za grupę


Techniki zarządzania wizerunkiem firmy z uwzględnieniem nowych mediów i kreowania eurowizerunku


Infor Training - Centrum Edukacji Gospodarczej


2 200 zł


Zintegrowane podejście do public relations


Agencja Publink


4800 zł osoby prywatne, 5600 zł firmy



Dzięki dużej rozpiętości cenowej i zróżnicowanym programom kursów, istnieje możliwość dopasowania oferty w zależności od tematyki, możliwości czasowych i finansowych. Zapewne warto przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu kursu zapoznać się z opiniami na jego temat. 
                                                                                                                                     powrót
7. OD ORGANIZATORÓW

Sylwia Królikowska, Manager działu Obsługi Klienta, Grupa 24 Szkolenia i Doradztwo
Organizowane przez naszą firmę szkolenia z zakresu public relations cieszą się bardzo dużą popularnością- tak pracowników firm jak i studentów oraz absolwentów. Przedstawiciele firm są zainteresowani nabyciem praktycznych umiejętności w zakresie kreowania pożądanego wizerunku firmy. Studenci i absolwenci jako powód uczestnictwa w zajęciach podają najczęściej brak możliwości nabycia tego typu praktycznych umiejętności podczas studiów. Także podczas organizowanej przez nas Kobiecej Akademii Przedsiębiorczości, programu mającego na celu aktywizację zawodową kobiet, zajęcia dotyczące zastosowania narzędzi public relations są zawsze oceniane bardzo wysoko przez uczestniczące w programie panie.

Anita Zdrojewska, prezes agencji PR PUBLINK
Według mnie, osoba zainteresowana kształceniem się w zakresie public relations powinna ukończyć studia w tym kierunku oraz dodatkowo kurs. Jeśli zaś komuś zależy na szybkim przyswojeniu zasad funkcjonowania rynku, polecam kurs. Kurs organizowany przez Publink skierowany jest do osób z wykształceniem wyższym, rozpoczynających karierę w branży PR oraz do tych, które stosunkowo krótko działają w tej dziedzinie. London School of Public Relations jest solidną porcją usystematyzowanej wiedzy praktycznej. Największą jego zaletą jest połączenie brytyjskiego know-how z doświadczeniem najlepszych praktyków polskiego rynku PR. Materiały teoretyczne - przetłumaczony podręcznik jest uzupełnieniem praktycznych zajęć prowadzonych przez prezesów agencji zrzeszonych w Związku Firm Public Relations. Zajęcia odbywają się w trybie zaocznym, w wybrany dzień tygodnia po południu, zazwyczaj od 17:30. Cały cykl obejmuje 15 2-2,5 godzinnych spotkań. Kurs kosztuje 4800 zł dla osób prywatnych i 5600 dla firm (rabaty zależne od ilości zgłaszanych osób).

Agnieszka Krawczyk, New Business Developement Manager w agencji PR KALITERO
Obecnie pod szyldem Akademii Kalitero organizowane są dwa kursy z zakresu PR o różnym stopniu zaawansowania: „Wstęp do zagadnień Public Relations” oraz wysoce specjalistyczny kurs „Wybrane zagadnienia z praktyki Public Relations”. W naszych szkoleniach skupiamy się na przekazywaniu bogatej, najwyższej jakości użytecznej wiedzy praktycznej. W zależności od omawianego tematu zajęcia są prowadzone w formie wykładów, ćwiczeń tzw. role playing (odgrywanie ról), spotkań z wybitnymi dziennikarzami i praktykami. Sporo miejsca zajmuje przy tym analiza przypadków (tzw. case studies) i studium konkretnych przykładów działań PR w Polsce i na świecie. Jak wynika z informacji zwrotnej od naszych absolwentów, to właśnie fakt skupiania się na praktyce jest największą zaletą naszych kursów. Nie jest jednak tak, że całkowicie rezygnujemy z teorii. Jesteśmy świadomi, że bez pewnych informacji wstępnych ćwiczenia byłyby niemożliwe do wykonania. Właśnie dlatego, nasi kursanci na każdych zajęciach otrzymują kolejną cześć skryptu zawierającego teorię oraz bibliografię dotyczącą tematu poruszanego na zajęciach. W połączeniu z ćwiczeniami – kończąc kurs zyskują nie tylko wiedzę praktyczną, ale także pełen skrypt zawierający teorię, który mogą później wykorzystać w swojej praktyce zawodowej. Kurs „Wstęp do zagadnień Public Relations” przeznaczony jest głównie dla początkujących praktyków PR, zwłaszcza tych, którzy do działów PR trafiają w wyniku wewnętrznych promocji w ramach tej samej firmy. Docenią go także i ci, którzy zdobywają pierwsze doświadczenia praktyczne w PR. Często zdarza się, że uczestnikami tego kursu są osoby, które dziedziną Public Relations zajmują się już od jakiegoś czasu i posiadają praktyczne doświadczenie, a z kursu chcą skorzystać w celu usystematyzowania swojej wiedzy lub uzupełnienia jej np. o wiedzę dotyczącą możliwości wykorzystania Internetu w działaniach PR. Z kursu korzystają m.in.: dziennikarze, pracownicy domów mediowych, działów marketingu, osoby pracujące na stanowisku Brand Manager, a także laicy, dla których często jest to jeden z pierwszych bezpośrednich kontaktów z dziedziną Public Relations. „Wybrane zagadnienia z praktyki Public Relations” (kurs zaawansowany) jest to szkolenie przeznaczone dla osób zajmujących się zawodowo dziedziną PR, a także dla absolwentów kursu „Wstęp do zagadnień Public Relations”, którzy pragną pogłębić swoją wiedzę, zyskać nowe praktyczne metody i umiejętności fachowe z tego zakresu. Kurs rozpoczynają zajęcia dotyczące procesu komunikacji oraz sposobów poprawienia jego efektywności poprzez rozpoznanie stylu komunikacyjnego odbiorcy przy wykorzystaniu teorii typów osobowości Myers-Briggs. Pozostała część kursu jest oparta głównie na analizie przypadków z rodzimego rynku PR oraz m.in. możliwości wykorzystywania badań marketingowych w pracy PRowca. Koszt zarówno „Wstępu do zagadnień PR”, jak i „Wybranych zagadnień z praktyki PR” to 3.000 zł (z możliwością rozłożenia płatności na raty). Moim zdaniem na kursy powinny zdecydować się osoby pragnące posiąść przede wszystkim praktykę w działaniach PR, natomiast z nauki PR w ośrodkach akademickich chętniej skorzystają ci, którzy chcą zdobyć szeroką wiedzę teoretyczną w tej dziedzinie. 
                                                                                                                                       powrót
8. OPINIE KURSANTÓW LONDON SCHOOL OF PUBLIC RELATIONS

Marta Komańska, Marketing Communications Manager, PTK Centertel
Kurs public relations dał mi świadomość, czym jest PR wg wiedzy teoretycznej; świadomość własnych możliwości i umiejętności. Nie udało mi się jeszcze w praktyce wykorzystać wiedzy z kursu, wynika to głównie z faktu, iż większość informacji przekazanych podczas kursu, okazało się być moją codzienną praktyką. Według mnie na kursie zabrakło wstępu - czyli - informacji dla chętnych czym ten kurs jest i co może wnieść do ich życia zawodowego.

Beata Patuszyńska, Kierownik projektu w agencji Mediagram
Na kurs LSPR trafiłam we właściwym momencie. Miałam już wiedzę teoretyczną i ogólne wyobrażenie czym jest PR, ale nie wiedziałam jak mogłabym je wykorzystać w praktyce. A właśnie to znalazłam na tym kursie. Wykładowcy to praktycy – dojrzali PR-owcy o dużej kulturze zawodowej, którzy przekazywali nam wiedzę w oparciu o przykłady z własnego doświadczenia. Dla osoby kształtującej sobie wyobrażenie o branży, ważny był również duży nacisk na etykę. Był to kolejny stopień „wtajemniczenia” przed rozpoczęcia pracy praktycznej. Nie wiem czy konieczny, ale w codziennej pracy w agencji przekonuję się, że bardzo pomocny. Kurs dał mi również świadomość własnych możliwości i pewność, że mimo braku doświadczenia w PR moje rozwiązania potrafią się obronić. Szczególnie dobrze zapamiętałam zajęcia z zarządzania kryzysem, kontaktów z mediami oraz dotyczące marki. Trudno powiedzieć, żebym wykorzystywała jakieś konkretne umiejętności nabyte w trakcie kursu. Oczywiście wiele nauczyłam się z case studies prezentowanych przez wykładowców, czy ćwiczeń podczas zajęć, ale to, co mi zostało i co pamiętam po 6 miesiącach od ukończenia kursu, to nie przepisy na wykonywanie zadań, ale coś cenniejszego niż umiejętności techniczne – pewne zrozumienie, czym praca w PR jest, czemu służy i jakie mechanizmy nią żądzą. Z takimi fundamentami realizacja konkretnych zadań przychodzi znacznie łatwiej. 
 
                                                                                                                                       powrót
9. OPINIE KURSANTÓW AKADEMII KALITERO

Aneta Załęska, Candi Consulting
Z kursu jestem naprawdę zadowolona. Wyniosłam z niego wiele praktycznej wiedzy, ponieważ zajęcia były w małej grupie (4-osobowej), więc sposób ich prowadzenia bardziej przypominał rozmowę w kameralnym gronie, niż wykłady teoretyczne. Co z niego wyniosłam? Prócz miłych wspomnień, kilka istotnych znajomości, które wykorzystuję w obecnej pracy, ale nie tylko. Zajęcia, w zależności od tematu prowadzone były przez różnych specjalistów (zarówno od PR, jak i dziennikarzy), co pozwoliło poznać naprawdę ciekawych ludzi, robiących ciekawe rzeczy. Na kursie zrozumiałam tak naprawdę, na czym polega współpraca pomiędzy jednymi a drugimi i mam jasne spojrzenie na dwie strony medalu. Co jeszcze? Kurs był zbyt krótki i ogólny, żeby wynieść z niego nie wiadomo jak ogromną wiedzę teoretyczną. Bardziej wyniosłam z niego wyczucie, na czym polega praca w PR, a także pewną motywację do samorozwoju w tym kierunku. Żałuję, że nie było więcej tzw. case'ów, tworzenia projektów, itp. Do negatywów należy również cena. Poza tym, cały kurs oceniam bardzo pozytywnie.

Joanna Kajdanowicz, Inspektor ds. Public Relations w Urzędzie Gminy w Jabłonnie k. Warszawy
Kurs Kalitero dał mi wiedzę, co to właściwie takiego public relations: od definicji po konkretne przykłady działań. Niestety na studiach (nawet ekonomicznych) temat jest zwykle potraktowany zbyt ogólnikowo - o ile nie jest to specjalizacja w tym kierunku - stąd pojęcie o PR miałam wcześniej dosyć mgliste. Wykorzystuję w swojej pracy wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne zdobyte na kursie. Korzystam z ustawy „Prawo prasowe”, wykorzystuję umiejętność poprawnego pisania notatek prasowych, przy organizacji Święta Gminy wykorzystałam wiedzę o organizacji tzw. "eventów". Na kursie zdecydowanie brakowało czasu. Chociaż cały kurs trwał 3 miesiące (12 spotkań), to jest to ciągle za mało, żeby wszystkie tematy omówić szczegółowo. Niemniej jednak, jeśli chodzi o zakres tematyczny, to wydaje mi się, że wszystkie aspekty zostały omówione, łącznie z takimi ciekawostkami, jak prowadzenie wirtualnego biura prasowego. Mogę szczerze polecić ten kurs. Szczególnie cenne, moim zdaniem, były liczne zajęcia z praktykami: dziennikarzami, psychologami, socjologami i PR-owcami praktykami. 
                                                                                                                                       powrót

10. PR UCZELNI

Coraz większa konkurencja na rynku edukacji wiąże się z prowadzeniem przez szkoły wyższe akcji promocyjnych – kampanii reklamowych i działań public relations. Okazuje się bowiem, że wykształcenie można promować jak każdy inny produkt – oczywiście, odpowiednio dobierając środki. W swoich działaniach placówki edukacyjne docierają do tzw. szerokiego otoczenia, ale najważniejszymi adresatami ich działań są: obecni i przyszli studenci, pracownicy, inne uczelnie i kadra profesorska, władze szkolnictwa i władze lokalne, osobistości ze świata polityki lub gospodarki, środowiska opiniotwórcze, a także kadra nauczycielska i rodzice studentów. Sposobów na budowanie czy wspieranie wizerunku uczelni jest bardzo wiele. Zależą one w dużej mierze od grup docelowych. Do studentów, profesorów i innych uczelni kierowane są zaproszenia do wspólnych przedsięwzięć badawczych czy eksperymentów, jak również zaproszenia na konferencje i panele z udziałem gości. Często organizowane są także konkursy – np. na najlepsze prace magisterskie. Ważnym środkiem przekazywania wiadomości szerszemu gronu odbiorców są serwisy informacyjne – teksty dla prasy, strony internetowe, ulotki. Wyjątkową szansą na prezentację oferty szkoły i jej wizerunku dają tzw. drzwi otwarte, czyli wyznaczone dni, w których każdy może odwiedzić wybraną szkołę, zapoznać się z jej programami kształcenia, a także uzyskać wszelkie niezbędne dla siebie informacje. Wizerunek szkoły tworzy również system identyfikacji wizualnej – np. znaki uczelniane. Metody działań PR dla uczelni można jeszcze mnożyć. Niestety, nie zawsze nawet te podstawowe sposoby są przez szkoły w pełni wykorzystywane. Ponadto istnieje różnica pomiędzy promocją szkół publicznych i niepublicznych. Uczelnie państwowe nadal cieszą się największą popularnością ze względu na swoje tradycje i doświadczenie, a nie na działania promocyjne, które – w głównej mierze ze względów budżetowych – są dość ograniczone. Natomiast uczelnie płatne konkurują między sobą nie tylko pod względem oferty edukacyjnej, ale również pod względem ceny i to one sięgają coraz częściej po kampanie reklamowe, aby przekonać młodzież. Jak im się udają takie akcje? 7 września br. w audycji Marketing Mix w Radiu PiN można było usłyszeć krytykę reklamowej rywalizacji płatnych szkół wyższych w Warszawie. Kampanie billboardowe zostały ocenione jako banalne i kiczowate, a szkoły ganiono za prezentowanie sztucznie uśmiechniętych młodych ludzi zamiast samych uczelni. Zdaniem specjalistów potrzebna jest bardziej intensywna praca nad wizerunkiem szkół, bo standard usług edukacyjnych się podnosi, a wraz z nim zwiększa się konkurencja.

Wiesław V. Uziębło, dyrektor ds. public relations, OLYMPUS Szkoła Wyższa im. Romualda Kudlińskiego Polskie uczelnie, zarówno państwowe jak i prywatne dopiero od niedawna zaczynają prowadzić działalność ściśle PR-owską. W kilku znanych mi uczelniach marketing i cały mix komunikacyjny skoncentrowane są - bez specjalnego wyodrębniania osobno reklamy, osobno PR – w jednej komórce. Do najczęstszych form działań komunikacyjnych uczelni wciąż należy informacja kierowana do absolwentów liceów, do swoich studentów oraz tzw. dni otwarte. O działaniach stricte PR-owskich będziemy mogli mówić wtedy, kiedy będą one świadome, planowe, ciągłe a przy tym oparte na dobrych standardach naszej profesji. W ilu uczelniach takie działania są prowadzone, trudno powiedzieć – nikt tego dokładnie nie badał. Ale jedno jest pewne – ich liczba rośnie i będzie rosła. Myślę, że kluczem do sukcesu jest precyzyjne nazwanie i rozpoznanie grup docelowych, do których kierować będziemy naszą komunikację – m.in. uczniów ostatnich klas liceów, absolwentów liceów, obecnych naszych studentów, studentów innych uczelni, mediów (również lokalnych, środowiskowych, specjalistycznych itp.), organizatorów wszelkich imprez dla młodzieży, samorządów, organizatorów targów edukacyjnych... Grupą specyficzną są aktualni studenci, ponieważ jako klienci należą oni do otoczenia zewnętrznego, a z drugiej strony, są niejako „domownikami”. Trzeba mieć tego świadomość, kiedy np. projektujemy tablice wewnętrzne, wydajemy biuletyn dla pracowników, który – choć nie przeznaczony dla studentów – trafi i do nich. Ważne jest, aby główne przesłania, o których musimy stale pamiętać, wysyłając wszelkie nasze komunikaty w świat, sformułować w ścisłej współpracy z najwyższymi władzami uczelni. Natomiast jeśli chodzi o metody, techniki i narzędzia, to... jedynym ograniczeniem jest zazwyczaj budżet. Ale z pewnością do standardu należeć będzie prowadzenie komunikacji wewnętrznej (minimum to wewnętrzny biuletyn elektroniczny, spotkania kwartalne, skromny program integracyjny, prosty okresowy audyt), prowadzenie relacji z mediami (co, wraz z monitoringiem, można powierzyć agencji zewnętrznej), udział w życiu społeczności lokalnej, sponsoring i działalność charytatywna, współpraca z władzami, stowarzyszeniami sektora edukacyjnego itp. Szczególnej uwadze poleciłbym współpracę z samorządem studenckim i komunikację z aktualnymi naszymi studentami, ponieważ powinno nam bardzo zależeć na naszych obecnych i przyszłych ambasadorach. Specyfiką uczelni jest właśnie to, że „produkcja takich ambasadorów” jest jej powołaniem.

11. SONDA

A jak Ty oceniasz poziom studiów dla PR-owców w Polsce? – Wypowiedz się w sondzie PRoto www.proto.pl. Wyniki sondy podamy w nr 4 Wiadomości PRoto. 
                                                                                                                                     POWRÓT

                                                                    
                                          

komentarzy:
5

Komentarze

(5)
Dodaj komentarz
11.05.2007
11:47:28
aniol
(11.05.2007 11:47:28)
karolinko przeciez bylo wyzej napisane: AE w POznaiu oferuje nauke,Uniwesytet Wroclawski..tez... w tym roku bede probowa sie tam dostac,chociaz po przyczytaniu tego artykulu teraz juz jestem pewna ze PR to ciezka, samowymagajaca praca... Poza tym mam takie wrazenie ze PRowiec to wlasni taka szara eminencja ktora "zadzi" z ukrycia..mi to odpowiada:D a tak smiechem zartem to ile rzeczywiszcie zarabia sie w tej branzy?? i co tak naprawde trzeba zrobic zeby miec taka...swietny naprawde swietny profesjonalizm??
08.12.2006
14:45:30
Bisqp
(08.12.2006 14:45:30)
Jestem w trakcie kończenia pracy magisterskiej pt. "Zintegrowana Komunikacja Marketingowa ze szczególnym uwzględnieniem roli public relations", którą kończę moją edukację na SGH. W oczywisty sposób tematyka PR bardzo mnie interesuje, wiąże zresztą tym swoją przyszła karierę zawodową. Z mojego doświadczenia akademickiego wynikają bardzo przykre wnioski odnośnie edukacji PR. Na SGH nie ma specjalizacji z tego zakresu, a liczba dostępnych przedmiotów jest śmiesznie mała. Do tego te w których brałem udział praktycznie nic nie wniosły do mojej wiedzy (pozwolę sobie przemilczeć nazwiska światłych wykładowców). Jak słuszłnie zauważyła pani dr Hope, PR to w dużej mierze praktyka i własne doświadczenia. Natomiast wykłady oparte są wyłacznie o suche modele (przynajmniej były, kiedy brałem w nich udział), bez żadnych wizualizacji czy odniesień do realiów rynków. Były też przerażająco pozbawione interesujących treści. Jedyne zajęcia z PR, które w mojej opini bezsprzecznie zasłużyły na ocenę bardzo dobrą, były prowadzone na UW na wydziale psychologii (swego czasu byłem też studentem tego właśnie wydziału). Prowadził je mgr Witold Siekierzyński., nomen omen praktyk PR (!). Były to rewelacyjne zajęcia urozmaicone zadaniami dla studentów (przygotowywanie materiałów dla prasy, przeprowadzenie konferencji prasowej w grupach na wybrany temat i wiele innych). Jeśli tylko ktoś ma czas, gorąco polecam. Smutne natomiast jest to, że ponoć najabardziej renomowana uczelnia ekonomiczna w Polsce nie nic ciekawego do zaoferowania w tym obszarze. A szkoda. Z poważaniem P.S. Odnośnie pytania Karoliny. Z tego co jest mi wiadome studiowanie PR w trybie dziennym na uczelniach państwowych jest niemożliwe - brak kierunku :(
05.10.2006
22:15:05
ben
(05.10.2006 22:15:05)
chce studiować PR na uniwersytecie westminster'skim - co o tym myslicie ?? jakieś porady czy warto studiować PR w UK ?? czy moze to za droga inwestycja ?? proszę o komenty.
09.02.2006
10:36:30
kelly
(09.02.2006 10:36:30)
tak, na UW jest to specjalizacja w ramach dziennikarstwa
06.02.2006
16:02:39
karolina
(06.02.2006 16:02:39)
uważam artykuł za bardzo ciekawy, lecz brakuje tu jednej rzeczy, a mianowicie czy public relations mozna studiowac dziennie nieodplatnie. bardzo prosze o odpoweidz na łamach.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter


 

Akceptuję regulamin