Nadchodzące Super Bowl oraz zimowe igrzyska olimpijskie w 2026 roku stawiają sponsorów w coraz trudniejszej sytuacji wizerunkowej. Największe wydarzenia sportowe i rozrywkowe świata coraz częściej stają się areną publicznych deklaracji politycznych, na które marki nie zawsze są przygotowane – pisze prdaily.com.
Jak relacjonuje źródło, podczas ostatniej gali Grammy Bad Bunny – portorykański raper, piosenkarz i producent – odbierając nagrodę za album roku, wygłosił emocjonalne i stanowcze przemówienie przeciwko przymusowym deportacjom w USA. Artysta użył hasła „ICE out!”, wzywając do zakończenia działań służb imigracyjnych na ulicach amerykańskich miast. Podkreślił, że imigranci nie są „dzikusami, zwierzętami ani obcymi”, lecz ludźmi i Amerykanami. Wystąpienie miało wyraźny charakter polityczny i spotkało się z szerokim odzewem.
Super Bowl i igrzyska jako pole minowe dla sponsorów
Już za tydzień Bad Bunny wystąpi w przerwie Super Bowl. Wybór tego artysty, podobnie jak zaproszenie zespołu Green Day, spotkał się z krytyką ze strony prezydenta oraz konserwatywnych komentatorów. Sprzeciw dotyczy ich politycznych wypowiedzi oraz faktu, że większość utworów Bad Bunny’ego wykonywana jest w języku hiszpańskim. Dla części odbiorców sam ten element ma charakter polityczny.
Równolegle rozpoczynają się zimowe igrzyska olimpijskie. Część amerykańskich olimpijczyków już teraz wykorzystuje swoją zwiększoną widoczność medialną, by komentować politykę imigracyjną USA. Wśród nich są zawodniczki kobiecej reprezentacji hokejowej, biegaczka narciarska Jessie Diggins oraz łyżwiarka figurowa Alysa Liu. Istotne jest także to, że 24 sportowców reprezentacji USA pochodzi z Minnesoty, stanu dotkniętego w ostatnim czasie poważnymi napięciami społecznymi, co zwiększa prawdopodobieństwo dalszych publicznych wypowiedzi – czytamy.
Neutralność marek wystawiona na próbę
Dotychczas większość firm starała się zachować ostrożną neutralność wobec działań imigracyjnych. Nawet marki apelujące o „deeskalację” sytuacji w Minneapolis unikały bezpośrednich odniesień do imigracji w swoich komunikatach. Jednak Super Bowl i igrzyska olimpijskie to jedne z największych wydarzeń na świecie także pod kątem PR-u i marketingu. Firmy nie tylko sponsorują same imprezy, ale także współpracują z drużynami i indywidualnymi sportowcami, którzy mogą publicznie zabierać głos w sprawach społecznych.
Choć obowiązują zasady ograniczające manifestacje polityczne olimpijczyków, czyli nie na podium i nie z wioski olimpijskiej, sportowcy zachowują prawo do wypowiedzi w mediach społecznościowych, podczas konferencji prasowych i w innych kontekstach. W takich sytuacjach nawet obecność reklam lub lokowanie marki może zostać odebrane jako forma poparcia określonych poglądów – dowiadujemy się.
Eksperci podkreślają, że firmy mogą zostać wciągnięte w spór niezależnie od własnych intencji. Dlatego kluczowe staje się wcześniejsze przygotowanie, obejmujące rozmowy ze sponsorowanymi sportowcami na temat potencjalnych wypowiedzi oraz gotowość do szybkiego komunikowania stanowiska marki lub świadomego braku takiego stanowiska.
Jak zaznacza źródło, influencer marketing i sponsoring sportowy opierają się na autentyczności i zaufaniu. Te same cechy sprawiają jednak, że współpraca z realnymi, zaangażowanymi osobami niesie ryzyko w momentach społecznego i politycznego napięcia. W obecnym klimacie neutralność może okazać się dla marek strategią trudniejszą do utrzymania niż kiedykolwiek wcześniej. (ao)
>>> Sponsoring sportowy był tematem przewodnim Dialogu PRoto. Chcesz zobaczyć, co działo się podczas wydarzenia? Obejrzyj wideo i sprawdź najważniejsze momenty! <<<
Źródło: prdaily.com, Celebrities, Olympians speak out against ICE, raising questions for sponsors, Allison Carter, 2.02.2026/ Zdjęcie główne: instagram.com/badbunnypr


