Burza w Stowarzyszeniu Wiosna po publikacji reportażu Onetu o ks. Jacku Stryczku

dodano: 
21.09.2018
komentarzy: 
1

Janusz Schwertner z Onetu opublikował w czwartek 20 września 2018 roku reportaż „Tutaj nie jestem księdzem. Jak się pracuje w Szlachetnej Paczce” o byłych pracownikach Stowarzyszenia Wiosna. Według nich jego założyciel, ksiądz Jacek Stryczek, „testował na kolejnych współpracownikach techniki mobbingowe”. W tekście, nad którym dziennikarz zaczął pracować po otrzymaniu listu od byłych pracowników Wiosny, znalazły się wypowiedzi 21 osób. Materiał jest szeroko komentowany w mediach, a ks. Stryczek oddał się do dyspozycji zarządu organizacji.

Nazwiska większości osób w reportażu Onetu nie są podane. Rozmówcy opisywani są jako pracownicy działu PR i marketingu, który nazywany był w stowarzyszeniu „superzespołem” i blisko współpracował z ks. Stryczkiem. Część fragmentów oparta jest jednak na wypowiedziach Krzysztofa Lisa, który był przez pół roku szefem działu HR, Łukasza Miszona, w latach 2011-2017 wiceprezesa zarządu Szlachetnej Paczki i Akademii Przyszłości, Joli Szymańskiej, youtuberki i dziennikarki, która w 2015 roku przez osiem miesięcy pracowała w dziale PR, oraz Katarzyny Osiadło, specjalistki ds. content marketingu Wiosny od 2015 do 2018 roku.

W tekście Schwertnera czytamy, że duchowny i prezes Wiosny miał podnosić głos na pracowników, wykorzystywać szczegóły z ich życia prywatnego w pracy, domagać się zwalniania ludzi bez podawania konkretnych powodów (rozmówcy dziennikarza mówili m.in. o „rosyjskiej ruletce” na spotkaniach zarządu), dyskryminować kobiety („ksiądz uważa, że z racji swoich ograniczeń umysłowych i intelektualnych kobiety są skazane na bycie gorszymi od mężczyzn” – czytamy) czy mieć krytyczny stosunek do osób otyłych. Wszystko to miało powodować m.in. dużą rotację wśród zespołu czy problemy psychiczne byłych pracowników (część wypowiadających się w tekście korzysta z pomocy terapeutów).

Jak podaje Schwertner, ks. Stryczek oraz dyrektor kreatywny Wiosny, Jakub Marczyński, wysyłali do pracowników firmy Ringier Axel Springer Polska – do której należy Onet – wiadomości, w których apelowali o wstrzymanie prac nad reportażem. W e-mailach miały pojawić się też groźby ujawnienia informacji o sytuacji w redakcji portalu internetowego. „Zaczęli się do nas zgłaszać byli pracownicy Onetu, z informacją, że chętnie nam opowiedzą, jak pracuje się w tej firmie. Nie będę cytował, co słyszymy. My też jesteśmy medium” – napisał według źródła ks. Stryczek.

Wiosna rzeczywiście dowiedziała się o tym, że tekst powstaje, jeszcze przed jego publikacją. Jak czytamy w reportażu, świadczy o tym m.in. film, który stowarzyszenie opublikowało w maju 2018 roku na swoim Facebooku. „Gdy zaczęły do nas docierać informacje od oburzonych osób, do których dzwoni dziennikarz i zaczyna wypytywać o przyczyny chorób (Schwertner zaprzecza w tekście, że taka sytuacja miała miejsce – przyp. red.), buduje własne tezy, to wyraźnie poczuliśmy, że szuka na nas haka” – przytacza słowa ks. Stryczka z filmu Schwertner. Duchowny wraz ze współpracownikami przekonywał o tym, że Wiosna to dobre miejsce, choć praca jest niełatwa i wymagająca.

Film został jednak usunięty z mediów społecznościowych Wiosny. Gdy PRoto.pl zapytało stowarzyszenie o powody takiego ruchu, otrzymało odpowiedź Katarzyny Kowalskiej, koordynatorki ds. mediów i PR. „Filmy, które opublikowaliśmy na naszych kanałach społecznościowych w maju, odnosiły się do przecieków nt. artykułu, jakie do nas wówczas dotarły. Po publikacji tekstu stały się nieadekwatne i mogłyby wprowadzać osoby, które nie znały kontekstu ich nagrania w błąd. Przede wszystkim jednak zarząd Wiosny jest zdeterminowany, by chronić pracowników stowarzyszenia, i nie chce, by w jakikolwiek sposób musieli brać odpowiedzialność za odpowiedzi na zarzuty, jakie pojawiły się w artykule Onetu” – napisała Kowalska.

Do reportażu Schwertnera dołączono wywiad z ks. Stryczkiem, w którym duchowny zaprzecza stawianym mu zarzutom, ale przyznaje też, że jest wymagającym pracodawcą. Apelował o nieużywanie słowa „mobbing” w odniesieniu do swoich praktyk zarządzania. „Nigdy nie wpłynęło do nas zgłoszenie o mobbingu w naszej organizacji. Używanie tego słowa w tym kontekście godzi w nasze dobre imię i tworzy konotację, która nie jest prawdziwa. Jest to też sprzeczne z naszym codziennym doświadczeniem pracy w Wiośnie” – tłumaczył ks. Stryczek. Przywołał też badanie satysfakcji pracowników, w którym m.in. zdecydowana większość ankietowanych (90,9 proc.) zgodziła się ze stwierdzeniem, że „w Wiośnie panuje przyjazna atmosfera”.

Onet informuje jednak, że wywiad, który został opublikowany, ma zmienione odpowiedzi. Ks. Stryczek po otrzymaniu materiału do autoryzacji zarzucił dziennikarzowi manipulację i niewłaściwe odczytanie jego słów. Schwertner zdecydował się jednak opublikować materiał w takiej formie, jaką otrzymał od duchownego, by „jak najdokładniej przedstawić zdanie księdza w zgodzie z jego intencją”.

Jak wynika z danych Instytutu Monitorowania Mediów, po opublikowaniu reportażu Onetu (w dniach 20-21 września 2018 roku) liczba publikacji na temat ks. Stryczka, Wiosny i Szlachetnej Paczki wyniosła w krótkim czasie ok. 1700. Choć większość z nich była neutralna, to odsetek negatywnych materiałów był wyższy (28 proc.) niż pozytywnych (15 proc.). IMM szacuje zasięg publikacji na ok. 13 mln.

Grafiki IMM stworzone na zlecenie PRoto.pl na podstawie analizy mediów z okresu 20-21 września 2018 roku

W związku z silnym zainteresowaniem mediów swoje oświadczenie – w formie wideo i notatki na Facebooku – opublikował ks. Stryczek. W filmie, oprócz odpierania zarzutów, stwierdza, że Janusz Schwertner miał m.in. dodawać w wywiadzie wysłanym do autoryzacji nie tylko pytania, których nie zadał, lecz także odpowiedzi, których jego rozmówca nie udzielił.

W opublikowanym później tekście ks. Stryczek pisze: „Nie zgadzam się z zarzutami postawionymi w artykule Onetu. Uważam, że tekst jest jednostronny, emocjonalny, a przez to nieprawdziwy. Trudno jest z nim polemizować, ponieważ w tekście znajdują się wypowiedzi osób, które w żaden sposób nie zostały zweryfikowane. Zabrakło w nim także wielu naszych wyjaśnień” – napisał duchowny. Przyznał jednak, że jest wymagający, ale dodał, że wydźwięk tekstu sprawił mu przykrość, bo na co dzień pracuje zupełnie inaczej, niż podaje reportaż Onetu. „Nigdy człowiek nie był dla mnie środkiem do celu, lecz wartością samą w sobie”.

Ks. Stryczek poinformował też w notce na Facebooku, że oddał się do dyspozycji Walnego Zgromadzenia Stowarzyszenia Wiosna.

Oświadczenie wideo ks. Stryczka. Źródło: facebook.com/jacekwiosna.stryczek/

W podobnym tonie co duchowny wypowiedziało się samo stowarzyszenie. Według zarządu Wiosny reportaż Onetu przedstawia wyłącznie opinie osób, dla których praca w organizacji była trudnym doświadczeniem, a nie dopuszcza do głosu współpracowników ks. Stryczka o odmiennych opiniach. „Wśród opisanych sytuacji były takie, które nie miały miejsca lub ich przebieg był inny niż zostało to przedstawione. Informowaliśmy o tym autora tekstu, niestety nie zdecydował się na przedstawienie naszej perspektywy” – czytamy w oświadczeniu. Zarząd Wiosny dodał jednak, że nie ukrywa, że w stowarzyszeniu mogło dochodzić do „sytuacji emocjonalnie trudnych, stresujących i powodujących u pracowników dyskomfort”. Przeprosił każdego, kto tego doświadczył, i zadeklarował, że zweryfikuje każdą praktykę opisaną w tekście.

Sprawie przygląda się też archidiecezja krakowska, która poprosiła duchownego o pisemne odniesienie się do oskarżeń zawartych w reportażu Onetu. „Chociaż Stowarzyszenie Wiosna nie jest stowarzyszeniem kościelnym, to jednak ks. Jacek Stryczek, jako ksiądz archidiecezji krakowskiej podlega władzy kościelnej i dlatego przełożeni ks. Stryczka traktują te zarzuty z należytą powagą” – napisał w komunikacie ks. Tomasz Szopa.

Ponadto, zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła partia Razem. Ugrupowanie zarzuca ks. Stryczkowi naruszenie art. 218 kodeksu karnego, który mówi o łamaniu praw pracowników.

Radio ZET podało również, że postępowanie sprawdzające zarzuty o mobbing w Stowarzyszeniu Wiosna prowadzi krakowska prokuratura. (mp)

Źródło:

wiadomosci.onet.pl, Tutaj nie jestem księdzem. Jak się pracuje w Szlachetnej Paczce, Janusz Schwertner, 20.09.2018/ facebook.com/jacekwiosna.stryczek/ wiosna.org.pl/ radiozet.pl, Mobbing w stowarzyszeniu "Wiosna"? Prokuratura wkracza do akcji [News Radia ZET], 21.09.2018/ Zdjęcie główne: wiadomosci.onet.pl
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin