piątek, 23 stycznia, 2026
Strona głównaAktualnościZe świataKażda firma ucierpiałaby w jakimś stopniu, gdyby bańka AI pękła – twierdzi...

Każda firma ucierpiałaby w jakimś stopniu, gdyby bańka AI pękła – twierdzi szef Google’a

Sundar Pichai, szef zarówno Google’a, jak i jego firmy macierzystej – Alphabet, w rozmowie z BBC powiedział, że każda firma ucierpiałaby w jakimś stopniu, gdyby bańka sztucznej inteligencji pękła. Dodał też, że choć rozwój inwestycji w AI był „wyjątkowym momentem”, w obecnym boomie na tę technologię można dostrzec irracjonalność – podaje bbc.com.

Wartość firm technologicznych zajmujących się AI gwałtownie wzrosła w ostatnich miesiącach, a przedsiębiorstwa inwestują w ten sektor ogromne środki. Pichai zdaje sobie jednak sprawę, że bańka sztucznej inteligencji może w każdej chwili pęknąć. Na pytanie, czy Google byłby odporny na skutki takiego zdarzenia, szef Alphabetu odpowiedział, że jest w stanie przetrwać ewentualną burzę. Jak jednak zaznaczył, „żadna firma nie będzie odporna, włącznie z nami” – czytamy.

Pichai podczas rozmowy poruszył również kwestie związane z zapotrzebowaniem na energię, opóźnianiem celów klimatycznych, inwestycjami w Wielkiej Brytanii, dokładnością modeli AI oraz wpływem rewolucji AI na rynek pracy.

Obecnie trwa okres, w którym uwaga opinii publicznej i inwestorów skupia się na rynku sztucznej inteligencji bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Podobnie jak rośnie wartość firm AI, pod koniec lat 90. XX wieku rosła wartość wczesnych firm internetowych. Było to wynikiem fali optymizmu wobec nowej wówczas technologii. Jednak gdy bańka internetowa pękła, ceny akcji gwałtownie spadły, a kilka firm zbankrutowało, co doprowadziło do utraty miejsc pracy – dowiadujemy się.

Jak wspomina źródło, szef Alphabetu w swoich rozważaniach nawiązał do ostrzeżeń, jakie w 1996 roku wydawał Alan Greenspan, przewodniczący amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Mówił on o „irracjonalnym entuzjazmie” na rynku w czasie boomu internetowego, na długo przed pęknięciem tej bańki.

Pichai podkreślił, że w cyklach inwestycyjnych takich jak ten, branża może „przesadzać”. „Patrząc na rozwój internetu, widać było wyraźnie nadmierne inwestycje, ale nikt z nas nie kwestionował, że internet miał głęboki wpływ. Spodziewam się, że w przypadku AI będzie podobnie. Myślę więc, że to zarówno racjonalne, jak i częściowo irracjonalne w tym momencie” – dodał szef Google’a.

Zapowiedział także, że Alphabet rozszerza swoją obecność w Wielkiej Brytanii. Firma inwestuje w brytyjską sztuczną inteligencję – zobowiązała się przeznaczyć 5 mld funtów na infrastrukturę i badania w ciągu najbliższych dwóch lat.

Pichai zauważył również, że rośnie zapotrzebowanie AI na energię. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej, w ubiegłym roku stanowiło ono 1,5 proc. światowego zużycia. „Nie można ograniczać gospodarki z powodu energii, a to będzie miało konsekwencje” – powiedział Pichai, cytowany przez źródło.

Według szefa Alphabetu, intensywne zapotrzebowanie energetyczne rozwijającego się sektora sztucznej inteligencji spowodowało opóźnienia w realizacji celów klimatycznych firmy. Podkreślił on jednak, że Alphabet nadal dąży do osiągnięcia neutralności węglowej do 2030 roku przez inwestycje w nowe technologie energetyczne – czytamy.

Pichai zwrócił też uwagę na wpływ AI na dotychczasowy charakter pracy wielu osób. Zaznaczył, że konieczne będzie radzenie sobie z „zakłóceniami społecznymi”. Według Pichaia sztuczna inteligencja może być także pomocna – stwarza ona bowiem „nowe możliwości”. „Niektóre zawody ewoluują i będą przechodziły transformacje, a ludzie będą musieli się dostosować” – powiedział. Jak dodał, ci, którzy nauczą się korzystać z narzędzi AI, „będą osiągać lepsze wyniki” – pisze źródło. (ao)

Źródło: bbc.com, Google boss warns 'no company is going to be immune’ if AI bubble bursts, Faisal Islam, Rachel Clun, 18.11.2025

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj