poniedziałek, 26 stycznia, 2026
Strona głównaAktualnościWiadomościKrem na krytyczne myślenie? Nowa odsłona kampanii Fundacji Wielogłosu

Krem na krytyczne myślenie? Nowa odsłona kampanii Fundacji Wielogłosu

Piękne opakowania, chwytliwe nazwy i obietnica natychmiastowej ulgi. Brzmi jak opis nowej linii kosmetyków. Tym razem mowa jednak o produktach, które w rzeczywistości nie istnieją. Zostały wymyślone na potrzeby drugiej edycji kampanii Fundacji Wielogłosu pt. „Kosmetyki Społecznego Wpływu”. Celem akcji jest zwrócenie uwagi na problem dezinformacji w obszarze zdrowia psychicznego.

Jak podkreślają organizatorzy kampanii, w sieci każdego dnia zalewają nas „dobre rady”, uproszczone diagnozy i pseudoterapie promowane przez algorytmy, często bardzo atrakcyjne wizualnie. Fundacja Wielogłosu postanowiła walczyć z tym zjawiskiem.

Kosmetyki, które nie istnieją

W ramach kampanii powstały „Kosmetyki Społecznego Wpływu”, czyli zestaw czterech produktów:

  • Krem aktywujący krytyczne myślenie
  • Tonik na lęk podsycany algorytmami
  • Płyn micelarny do zmywania pseudoterapii
  • Olejek przywracający sens

Co ważne, trzy pierwsze produkty nie istnieją. Jak zauważają organizatorzy akcji, są fikcją tak samo, jak wiele internetowych treści, które konsumujemy bezrefleksyjnie każdego dnia. Jedynym realnym przedmiotem w zestawie jest zapachowy olejek, który ma pełnić funkcję symboliczną: zachęcać do zatrzymania się i refleksji.

Kampania Fundacji Wielogłosu

„Kosmetyki są tu tylko pretekstem. Jupitery kierujemy nie na produkt, ale na skalę szkód, jakie wyrządza dezinformacja w zdrowiu psychicznym” – tłumaczy Martyna Jarząb, prezeska Fundacji Wielogłosu. „Chcemy pokazać, że tak jak nie każdy ładnie opakowany produkt jest zwiastunem wysokiej jakości, tak samo wiele »porad« czy »diagnoz« mija się z prawdą” – dodaje.

Organizacja zwraca uwagę, że fake newsy w medycynie to nie tylko teoretyczny problem, lecz realny czynnik wpływający na decyzje ludzi o tym, czy w ogóle uznają swoje cierpienie za „wystarczająco poważne”, by szukać pomocy. Jak podkreśla fundacja, obecnie – w gąszczu influencerów bez kompetencji i sensacyjnych nagłówków – osoby w kryzysie psychicznym często gubią drogę do specjalisty, bagatelizują objawy, doświadczają wstydu czy nawet rezygnują z profesjonalnego leczenia.

Walka o prawdę w erze AI

W kampanii fundacja skupia się przede wszystkim na edukacji. W związku z tym powstał cykl ebooków i webinarów oraz działania informacyjne realizowane we współpracy z partnerami (m.in. z platformą wewnątrz.pl).

W 2026 roku z kolei organizacja zamierza zmierzyć się z dezinformacją w GEO (Generative Engine Optimization). Jej celem jest systematyczne dostarczanie rzetelnych, merytorycznych treści w miejsca, z których uczą się modele sztucznej inteligencji. „Dziś, gdy ktoś wpisuje w narzędzie AI »mam depresję« albo »jak pomóc bliskiej osobie w kryzysie«, często trafia na uproszczenia, mity i półprawdy. To nie jest wina użytkowników – to efekt tego, jak działają algorytmy” – podkreśla Martyna Jarząb.

Działania Fundacji mają na celu dostarczenie modelom językowym wartościowych danych, aby odpowiedzi generowane przez AI były bezpieczne i oparte na wiedzy medycznej.
Kampania została dofinansowana ze środków PFRON, a jej mecenasem jest producent leku Sedistress Forte. Fundacja uruchomiła też zbiórkę na portalu zrzutka.pl pod hasłem „Stop dezinformacji na temat zdrowia psychicznego”. Zebrane środki przeznaczy na tworzenie kolejnych rzetelnych materiałów psychoedukacyjnych. (mb)

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj