Podsumowanie roku: Pleban, Wróbel, Mittelstaedt

dodano: 
20.12.2011
komentarzy: 
0

Dla PRoto.pl ostatnie 12 miesięcy podsumowują: prezes Neuron PR Marek Wróbel, prezes Multi Communications Mariusz Pleban oraz managing director Monday PR Ewa Mittelstaedt.

PRoto.pl: Jak Pan/-i ocenia kondycję finansową rynku PR w Polsce w 2011 roku?

Ewa Mittelstaedt, managing director Monday PR: Kondycja finansowa rynku public relations w Polsce w 2011 roku nie była zła. Choć dało się zauważyć pewne reperkusje światowej dekoniunktury, trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że kryzys obszedł się z naszą branżą wyjątkowo łagodnie. Nie ma jeszcze danych finansowych agencji za 2011 rok, na naszym przykładzie możemy mówić o znaczącej poprawie wyników. Myślę, że w związku z niestabilną sytuacją ekonomiczną w Europie, część agencji przygotowywała się na ewentualność kryzysu, widać było też pewne niepokoje u klientów. Nie przełożyły się one jednak póki co na budżety PR.

Mariusz Pleban, prezes Multi Communications: Kondycja finansowa branży PR jest dobra. Kryzys ekonomiczny ma już chyba największe dno psychologiczne za sobą. Decyzje budżetowe są teraz przemyślane. Bardzo często oszczędności powodują skierowanie uwagi właśnie na naszą branżę. Outsourcing PR okazuje się efektywny finansowo: nie trzeba budować nowego stanowiska pracy, wdrażać drogiej i nie zawsze skutecznej procedury naboru, można zachować większą elastyczność organizacyjną.

Marek Wróbel, prezes Neuron APR: Nie najgorzej. Wprawdzie kryzys da się odczuć, klienci są ostrożniejsi i oszczędniejsi, ale na pewno nie ma dramatu. Co prawda agencje zaczynają ostro walczyć cenami, ale na razie nie przybiera to charakteru walki na wyniszczenie. Nie wykluczam jednak takiego obrotu spraw w przyszłości.

PRoto.pl:Co było najważniejszym wydarzeniem w rodzimej branży PR w minionym roku?

Ewa Mittelstaedt, managing director Monday PR: Najważniejszym wydarzeniem na rynku public relations w Polsce w 2011 roku było przejęcie agencji Ciszewski PR przez Grupę Publicis. Informacja o tym, że czwarty co do wielkości holding reklamowy na świecie wykupił 100 procent udziałów  jednej z największych agencji PR w Polsce nie schodziła z ust komentatorów przez wiele dni.

Mariusz Pleban, prezes Multi Communications: Najciekawszym wydarzeniem branżowym była najprawdopodobniej konferencja PR Forum 2011. Zdarzeniem z efektem PRowym – święta 1 listopada i 11 listopada i towarzyszące im, odpowiednio, lądowanie kapitana Wrony oraz początek starcia kibiców z PZPN w sprawie orzełka na koszulce… i jeszcze jedno – wygrana Ruchu Palikota. To ogromny sukces efektywnej kampanii PR.

Marek Wróbel, prezes Neuron APR: Zmiana właściciela agencji Jerzego Ciszewskiego. Choć w skali całego rynku nie jest to wydarzenie ogromnej wagi, moim zdaniem nie wyznacza też trendu, jednak Ciszewski to jedno z największych nazwisk w naszej branży, a i jedna z największych agencji.

PRoto.pl:…a największa porażką komunikacyjną?

Ewa Mittelstaedt, managing director Monday PR: Na uwagę zasługuje głośna ostatnio sprawa braku godła narodowego na koszulkach polskiej reprezentacji i dość niefortunnego tłumaczenia Pani Rzecznik PZPN. W jednej ze swoich wypowiedzi, tłumacząc brak przygotowania na możliwą przecież do przewidzenia sytuację kryzysową, powiedziała, że nawet najlepsi PR-owcy na świecie nie byliby w stanie walczyć ze społeczeństwem, które tak silnie jest przywiązane do znaku narodowego i dało temu upust w ostatnich dniach oraz pokazało, że nie jest gotowe na jakąkolwiek zmianę. Dolewanie oliwy do ognia w tak kryzysogennej sytuacji grozi wybuchem.

Marek Wróbel, prezes Neuron APR: Różne kampanie społeczne, zwłaszcza finansowane ze źródeł publicznych. Z jednej strony to nawet zabawne dowiadywać się  z klipów, happeningów, a nawet telenowel, że na przykład pracując na budowie trzeba uważać, bo jest tam wiele niebezpiecznych przedmiotów i miejsc. Uśmiech jednak gaśnie, gdy sobie uświadamiamy, że te nieskuteczne lub przeciwskuteczne idiotyzmy są finansowane z naszych podatków, a powodem ich powstania jest tylko i wyłącznie dostępność pieniędzy, które trzeba wydać. Niestety, jest tego coraz więcej.

PRoto.pl: W ubiegłych latach przez wszystkie przypadki odmieniano media społecznościowe, czy 2011 roku wyłonił się jakiś ciekawy trend w dziedzinie komunikacji? Jaki?

Ewa Mittelstaedt, managing director Monday PR: W 2011 roku wyraźnie zaobserwowaliśmy zmianę w podejściu firm do komunikacji. Obowiązujący do niedawna podział na różne, niezależne od siebie kanały komunikacji traci rację bytu. Ustępuje on miejsca komunikacji zintegrowanej – trudnej sztuce koordynacji komunikacji i integracji wielu narzędzi w celu jeszcze skuteczniejszego dotarcia do grup docelowych. Jeżeli w ostatnich latach media społecznościowe odmieniane były przez wszystkie przypadki, to 2012 rok i kolejne wymuszą na językoznawcach podwojenie liczby przypadków. Media społecznościowe, geolokalizacja, gamifikacja i inne trendy współczesnego marketingu będą zyskiwać na znaczeniu.

Mariusz Pleban, prezes Multi Communications: Social media było odmieniane przez każdy przypadek i będzie także w 2012 roku. Dopóki będzie prąd, będą social media. To ogromny rynek, o który w 2012 roku sięgną firmy PR. My już to robimy. Mamy dział Multi Interactive odpowiedzialny za komunikację social media i integrację technologii w kampaniach social media.

Marek Wróbel, prezes Neuron APR: Zauważam – z dużą ulgą – że branża PR chyba przestała się ekscytować social mediami, a zaczęła je traktować jako normalne medium. Jednocześnie chyba już umiemy się nimi posługiwać, a co ważne, widzimy ich ograniczeń i słabości. Taka świadomość to warunek sensownego wykorzystania mediów społecznościowych. I to chyba już wiemy. Ciekawszego trendu nie potrzeba.

PRoto.pl: Jaki będzie 2012 dla polskich PR-owców?

Ewa Mittelstaedt, managing director Monday PR: Rok 2012 będzie rokiem wyzwań. Przed ekspertami ds. komunikacji otwierają się zupełnie nowe perspektywy – szanse, ale także wyzwania. Komunikacja zintegrowana umożliwi im koordynację całego procesu przekazywania informacji. To wielkie możliwości, ale równie duża odpowiedzialność i wymagane kompetencje. Studia podyplomowe i szkolenia czeka oblężenie.

Mariusz Pleban, prezes Multi Communications: Dobry, jeśli wszystko w gospodarce będzie dobrze lub umiarkowanie dobrze. Zły, jeśli z gospodarką będzie źle. W obecnych czasach wszystko może zdarzyć się. Ja jestem optymistą! W końcu jesteśmy zielona wyspą!

Marek Wróbel, prezes Neuron APR: Zapewne trudny – jeśli klienci zaczną panikować (lub tracić grunt pod nogami), część agencji może być zagrożona. Ale jednak jestem umiarkowanym (podkreślam, umiarkowanym) optymistą. Branża PR w Polsce przeżyła fatalne lata 2001-2003, kiedy nasze usługi były o wiele mniej pożądane niż dziś. Dziś jesteśmy wysoko na liście priorytetów. Myślę, że będziemy w lepszej kondycji niż wiele innych branż. Należy się jednak przygotować na wojny cenowe. Już dziś niektóre agencje oferują usługi w cenach uniemożliwiających dobry standard obsługi przy zadowalającej rentowności. Takie rozpaczliwe posunięcia na ogół szybko kończą się utratą klientów. I część takich klientów niestety zostaje „zepsuta”.

PRoto.pl:Największe wyzwanie dla branży w 2012 roku?

Ewa Mittelstaedt, managing director Monday PR: Public relations w Polsce boryka się z problemem kryzysu wizerunkowego w skali branży. Pozytywistyczna praca nad zmianą społecznego postrzegania PR-u będzie dużym wyzwaniem w 2012 roku. Wielką niewiadomą jest skala recesji – od niej w dużym stopniu zależy dalszy rozwój branży i wyzwania, z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć.

Mariusz Pleban, prezes Multi Communications:1. Zdobycie dużej części rynku social media. 2. Edukacja w zakresie kultury organizacji przetargów. 3. Odcięcie kuponów od Euro 2012

Marek Wróbel, prezes Neuron APR: Musimy podnosić standardy pracy – a zatem jej wydajność i skuteczność. To najlepszy sposób na kryzys. Poza tym branża musi nieustannie szukać innych sposobów dotarcia do odbiorców niż media tradycyjne. One już są w trudnej sytuacji, co będzie je zachęcało do dalszej komercjalizacji. Czyli – innymi słowy mówiąc – coraz mniej zależy od rozmów z dziennikarzami, a coraz więcej – od działu reklamy. Poza tym, że to nie jest żaden PR, to jeszcze kosztowne. No i nieustające wyzwanie – odbudowa, czy raczej budowa prestiżu naszego zawodu. Jego brak to istotna bariera rozwoju. Klienci i media wiedzą, że potrafimy być skuteczni – teraz powinni zacząć nas szanować i słuchać głębiej niż tylko na poziomie „generowania pijarów”.

 

 

komentarzy:
0
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin