Osoba uzależniona od gry internetowej typu FarmVille nie ma łatwego życia. Zwłaszcza, jeśli do tego jest politykiem. Przekonał się o tym radny z bułgarskiego miasta Płowdiw, który za doglądanie na Facebooku swojej wirtualnej farmy w trakcie posiedzenia jednej z miejskich komisji stracił swe stanowisko.
Jak podaje portal farmvillefreak.com, radny Dimitar Kerin został przyłapany przez przewodniczącego komisji, gdy doił swoją wirtualną krowę. Ponieważ wcześniejsze ostrzeżenia nie pomogły, przegłosowano wniosek o usunięcie Kerina z obradującego grona.
Jak stwierdził Kerin po głosowaniu, nie był on najbardziej zaawansowanym graczem FarmVille w Ratuszu. Jedna z jego koleżanek osiągnęła podobno poziom 46, podczas gdy usunięty radny był dopiero na 40-tym.
Teraz z pewnością szybko nadrobi zaległości, bo będzie miał więcej czasu na swoją ukochaną grę. (ks)


