środa, 4 lutego, 2026
Strona głównaAktualnościPR-owcy - wysokiej kla­sy specjaliści od nawijania makaronu na uszy

PR-owcy – wysokiej kla­sy specjaliści od nawijania makaronu na uszy

„Oświecono mnie ostat­nio, że aż siedemdzie­siąt procent informacji w polskich mediach ma swoje źródło w działaniach firm zaj­mujących się public relations. To w zasadzie tłumaczy, dla­czego PR-owcy zarabiają znacznie więcej niż dziennika­rze i dlaczego dziennikarze tak chętnie zostają PR-owcami” – napisał Przemek Franczak w Naszym Dzienniku.

Franczak w swoim felietonie przekonuje, że ostatnio PR rządzi wszędzie. „PR sprawia, że wszystko dookoła jest piękniejsze i lep­sze, niż wszystkim się wydaje, a w formie najdoskonalszej po­trafi omamić ludzi na tyle, by wierzyli, że tombak jest zło­tem albo – i to jest może lepsza definicja – że tombak może być droższy od złota. Krótko mówiąc, chodzi o wysokiej kla­sy specjalistów od nawijania makaronu na uszy” – czytamy. Za przykład podaje PR-owskie zabiegi w sporcie, głównie w PZPN-ie, które jego zdaniem „trącą propagandą na kilometr”. Dziennikarz wyśmiewa np. informację o tym, że nowy sekretarz generalny Ma­ciej Sawicki zdołał już zaoszczędzić dla PZPN-u 25 min zło­tych, bo zlikwidował kilka nie­potrzebnych etatów. Według Franczaka zasłużył na Nagrodę Nobla z dzie­dziny ekonomii. „Na szczęście to jest tylko PZPN i nawet dział PR nie zdo­ła bez końca przykrywać je­dwabną kołderką problemów polskiej piłki” – puentuje autor tekstu. (es)

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj