Wizerunek Grażyny Kulczyk

dodano: 
22.11.2004
komentarzy: 
1

Polityka prezentuje sylwetkę Grażyny Kulczyk. W artykule „Pani Browary” czytamy, że od kliku lat Grażyna Kulczyk nie mogła się uporać z tym, że ludzie, a w szczególności media, nieprawidłowo reagują na jej osobę. Fakt ten nie dziwi natomiast Eryka Mistewicza, specjalisty od wizerunku. „Świadomie lub nie, Jan Kulczyk realizował skuteczną medialną strategię: pokazywać się jako niepozbawiony wad król życia, wpływający katamaranami w otoczeniu gwiazd na canneńskie wybrzeże, wręczający żonie upominki warte 300 tys. euro. Tymczasem Grażyna jawiła się jako osoba zimna, bogata i ekscentryczna (...), niepogodzona z upływającym czasem, a jednocześnie mówiła o szacunku do matki, domu, rodzinie oraz wychowywaniu dzieci.” Ten widoczny na pierwszy rzut oka dysonans, zdaniem Eryka Mistewicza, sprawiał, że nie postrzegano jej jako osoby, którą możnaby było polubić. Prawdziwe kłopoty medialne Grażyny Kulczyk zaczęły się jednak wówczas, gdy odremontowany przez nią Stary Browar trafił na widokówki. Próbą zakopania "toporu wojennego" z mediami był występ w progranie Jacka Żakowskiego „Summa zdarzeń”. Grażyna Kulczyk opowiedziała wówczas dużo o sobie oraz o tym, co wie na temat interesów męża. „Wypadła dobrze. Dziennikarze, którzy pracowali przy nagraniu, mówili potem, że jeśli ta kobieta kłamie, to jest najlepszą aktorką na świecie. Telewidzom zwyczajnie było jej żal.” W artykule "Pani Browary” czytamy, że zdaniem niektórych osób, ów występ doszedł do skutku za namową nowego specjalisty od public relations rodziny, socjologa Krzysztofa Nowaka. Miał on oczyścić przedpole, na wypadek gdyby Grażyna Kulczyk musiała przejąć stery holdingu.

Źródło:

Polityka, Pani Browary, 20.11.2004, str. 102-104
komentarzy:
1

Komentarze

(1)
Dodaj komentarz
23.04.2006
20:04:37
Karol Bovary
(23.04.2006 20:04:37)
myslalem ze to artykuł o Pani Bovary :-)
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.
X

Zamów newsletter

 

Akceptuję regulamin