Rozpoczął się proces, który może na zawsze zmienić sposób działania mediów społecznościowych. Ława przysięgłych zdecyduje, czy platformy takie jak Instagram i YouTube celowo stosowały mechanizmy uzależniające nastolatków – podaje mashable.com.
Powódki domagają się zmian w konstrukcji platform
Właściciele wspomnianych serwisów – Meta (Instagram) i Google (YouTube) – 27 stycznia 2026 roku stanęli przed sądem w Los Angeles w obliczu oskarżeń o świadome projektowanie szkodliwych funkcji. Pozew wniosły 19-letnia użytkowniczka oraz jej matka. Twierdzą one, że aplikacje prowadzą do zachowań autodestrukcyjnych oraz myśli samobójczych. Powódki domagają się odszkodowania oraz wymuszenia zmian w konstrukcji platform, by ograniczyć nadmierne korzystanie z technologii.
Ugody zawarte, ale walka trwa
Jak donosi źródło, tuż przed rozpoczęciem rozprawy doszło do istotnych zmian po stronie pozwanych. TikTok zawarł ugodę z powódką, dzięki czemu uniknął publicznego procesu. Warunki tego porozumienia pozostają jednak poufne. Podobną drogę wybrał wcześniej Snapchat, który rozwiązał sprawę polubownie i niemal natychmiast zapowiedział nowe funkcje kontroli rodzicielskiej.
Mimo tych ugód obie firmy nadal uczestniczą w innych procesach dotyczących wpływu mediów społecznościowych na zdrowie psychiczne młodych ludzi.
Wielki test dla branży technologicznej
Obecna sprawa jest pierwszą z trzech próbnych rozpraw, które zadecydują o losie tysięcy podobnych pozwów. Presja prawna na korporacje technologiczne rośnie od 2021 roku, kiedy to działania sygnalistki ujawniły wewnętrzne praktyki firmy Meta.
Dziś giganci muszą mierzyć się nie tylko z roszczeniami indywidualnymi, ale także z pozwami okręgów szkolnych i prokuratorów stanowych. Wielu obserwatorów uznaje to za ostateczny rozrachunek z kierownictwem firm, które miało ignorować ostrzeżenia własnych pracowników. (ao)
Źródło: mashable.com, TikTok settles as Meta and Google face jury in social media addiction suit, Chase DiBenedetto, 27.01.2026


