piątek, 9 października, 2026
Strona głównaRaportyPolski rap niezmiennie na szczycie. Mata i Taco Hemingway zdobyli więcej interakcji...

Polski rap niezmiennie na szczycie. Mata i Taco Hemingway zdobyli więcej interakcji niż pozostali artyści łącznie

W 2026 roku PGE Narodowy gościł czołowe nazwiska światowej i polskiej sceny muzycznej. Jak wynika z najnowszego raportu Instytutu Monitorowania Mediów, to rodzimi artyści zdominowali dyskusje w mediach społecznościowych. Pierwsze cztery miejsca pod względem zaangażowania należą do Polaków, a zdecydowanymi liderami zestawienia są reprezentanci sceny rapowej, którzy w sieci wygenerowali większy ruch niż międzynarodowe legendy popu, rocka i muzyki klasycznej.

Z analizy IMM wynika, że w 2026 roku uwaga polskich internautów w kontekście koncertów na PGE Narodowym skupiła się przede wszystkim na rodzimych gwiazdach. Zestawienie otwiera Mata – wokół jego koncertu zgromadzono blisko 2,45 mln interakcji (reakcji, komentarzy i udostępnień). Na drugim miejscu znalazł się Taco Hemingway (ponad 1,53 mln). Wyprzedzili oni nie tylko najpopularniejszych polskich artystów popowych – Sanah (ponad 782 tys.) i Dawida Podsiadło (ponad 759 tys.), ale przede wszystkim światowe gwiazdy takie jak Bad Bunny, Pitbull czy The Weeknd.

IMM: artyści na PGE Narodowym

„Od dłuższego czasu eksperci branży muzycznej i marketingowej wieszczyli, że polski rap osiągnął już swoje maksimum, a bańka popularności wkrótce pęknie. Nasze dane podsumowujące 2026 rok pokazują jednak, że ten gatunek jest w Polsce nadal bezkonkurencyjny”

– komentuje Tomasz Lubieniecki, kierownik działu raportów medialnych w IMM.

„Liczby mówią same za siebie: Mata i Taco Hemingway uzyskali łącznie niemal 4 miliony interakcji. To więcej niż wszyscy pozostali artyści z zestawienia, w tym Sanah, Podsiadło oraz sześć zagranicznych gwiazd razem wzięci. Rap wciąż najlepiej rezonuje w sieci, potrafi budować wokół siebie potężne zaangażowanie i napędzać organiczne zasięgi w sposób, o którym inne gatunki mogą obecnie tylko pomarzy”

– dodaje ekspert IMM.

TikTok i Instagram napędzają stadionowy hype

Analiza platform społecznościowych jednoznacznie wskazuje, gdzie toczą się dziś dyskusje o najważniejszych wydarzeniach muzycznych. Aż 94 proc. całego zaangażowania wygenerowano na platformach opartych na materiałach wideo i zdjęciach.

IMM: artyści na PGE Narodowym

Powyższe dane pokazują, że środek ciężkości w komunikacji przeniósł się na platformy stawiające na szybki i wizualny przekaz.

„Fani nie chcą już tylko czytać o wydarzeniach – chcą je współtworzyć. Użytkownicy TikToka masowo udostępniali własne nagrania, analizowali outfity artystów, rozkładali na czynniki pierwsze scenografię i komentowali zmiany w setlistach. To napędza wiralowe zasięgi w czasie rzeczywistym”

– mówi Tomasz Lubieniecki z IMM.

Maciej Werk, dyrektor Festiwalu Producentów Muzycznych Soundedit, dodaje:

„Uczestnictwo w koncertach organizowanych na stadionach, czy będących częścią wielkich festiwali jest dziś formą spędzania czasu. Dla wielu osób udział w takim wydarzeniu jest czymś więcej niż tylko wyjściem na koncert – to wielkie widowisko, doświadczenie społeczne i możliwość uczestniczenia w wydarzeniu, o którym później mówi się w mainstreamie. Trudno też nie docenić skali i spektakularności koncertów stadionowych. Z mojej perspektywy nie powinniśmy jednak zapominać, gdzie muzyka naprawdę się zaczyna i gdzie naturalnie się rozwija. Muzyka potrzebuje klubów – tych małych, średnich i większych – oraz niewielkich festiwali i lokalnych wydarzeń kulturalnych. To właśnie tam artysta ma możliwość pierwszego kontaktu z publicznością, sprawdzenia swoich pomysłów, zbudowania własnej tożsamości i przede wszystkim – zdobycia doświadczenia”.

Foo Fighters: sukces artystyczny, organizacyjne dyskusje

Szczególnym przypadkiem w tegorocznym zestawieniu był koncert zespołu Foo Fighters. Choć jest legendą rocka, wydarzenie wygenerowało zdecydowanie najmniejsze zaangażowanie w sieci (niecałe 25 tys. interakcji) i odnotowało najniższą frekwencję spośród analizowanych koncertów na PGE Narodowym.

Jak wynika z analizy jakościowej IMM, po wydarzeniu w przestrzeni cyfrowej dominowały dwa wątki. Pierwszy dotyczył samego występu – pod względem muzycznym uczestnicy oceniali koncert bardzo wysoko, chwaląc formę artystów. Drugi wątek skupiał się na decyzjach organizacyjnych. Wielu fanów wskazywało, że problemem nie był zespół, lecz wybór obiektu. W ocenie komentujących Foo Fighters pozostają marką gwarantującą dużą publiczność, ale niekoniecznie taką, która dziś jest w stanie bez trudu wypełnić największy stadion w Polsce.

„Przypadek Foo Fighters jest ciekawym przykładem tego, że nawet bardzo duża i uznana marka nie zawsze potrzebuje największej możliwej przestrzeni. Jeżeli publiczność wskazuje, że problemem nie był sam koncert, ale wybór obiektu, warto się nad tym zastanowić. Nie każdy artysta i nie każda muzyka potrzebują stadionu, żeby stworzyć ważne i wartościowe wydarzenie. Dla mnie jako osoby od lat związanej z organizacją wydarzeń muzycznych szczególnie ważne jest więc zachowanie równowagi. Potrzebujemy wielkich koncertów i festiwali, ale równie mocno potrzebujemy małych klubów, lokalnych festiwali i kameralnych wydarzeń. To one budują scenę, publiczność i artystów. Bez tego zaplecza trudno będzie o kolejne pokolenie wykonawców, którzy pewnego dnia rzeczywiście będą gotowi na stadion”

– zauważa Maciej Werk.

Metodologia badania:
Analizę przeprowadzono na podstawie zaangażowania (reakcje, komentarze, udostępnienia) odbiorców w social mediach w okresie występów, dzień przed i dzień po. Stan interakcji na godz. 10:00, 5 października 2026 r.

Zdjęcie główne: facebook.com/PGE.Narodowy

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj