W dodatku Pulsu Biznesu Business Class Jerzy Turbasa opisał wizerunek Margaret Thatcher. „Mówi się, że to spokojny, klasyczny kostium w biało-granatową kratkę (…)wygrał wybory 1987 roku (…) Perfekcyjnie dobrana garderoba sprawiła, że w plebiscycie uznano ją (Thatcher) za najlepiej ubranego polityka, a na Wyspach ten tytuł się liczy” – napisał autor.
Zaakcentował on także szczególny pietyzm, z jakim brytyjska premier podchodziła do swojego oficjalnego wyglądu: „Z wiedzy, że w Izbie Gmin świetnie prezentują się tenisy i kratki, ale na ekranie telewizorów – zupełnie się nie sprawdzają, robiła pragmatyczny użytek. Prowadziła specjalny kalendarz, w którym notowała, co miała na sobie w miejscach publicznych. To zabezpieczało ją przed powtórkami – i krytyką ze strony żurnalistów”. (psp)


