LinkedIn opublikował poradnik, w którym wyjaśnia, jak skuteczniej mierzyć wpływ działań marketingowych na przychody w sektorze B2B. „LinkedIn Ads Guide to B2B Attribution” pokazuje, dlaczego zamiast dążyć do pełnej precyzji pomiaru, warto skupić się na identyfikowaniu działań, które realnie wspierają sprzedaż.
Niewidoczna część procesu zakupowego
Z badań Factors.ai wynika, że zaangażowanie kupujących rozpoczyna się średnio 124 dni przed utworzeniem szansy sprzedażowej w systemie CRM. W tym czasie potencjalni klienci analizują dostępne rozwiązania, zapoznają się z treściami i omawiają różne możliwości wewnątrz swoich organizacji. Wiele z tych aktywności odbywa się, zanim wypełnią formularz lub nawiążą kontakt z działem sprzedaży.
Według Dreamdata 81 proc. ścieżki zakupowej przebiega poza lejkiem sprzedażowym, a cały proces trwa średnio 272 dni i obejmuje 88 punktów styku. W podejmowaniu decyzji uczestniczy wiele osób, w tym tzw. ukryci nabywcy (hidden buyers), którzy wpływają na wybór dostawcy, choć często pozostają poza zasięgiem działań marketingowych. Dodatkowo kupujący coraz częściej korzystają z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji i zapoznają się z treściami bez klikania w linki. Część tych interakcji nie pozostawia więc łatwego do zidentyfikowania śladu cyfrowego.
Tradycyjne modele atrybucji nie oddają pełnego obrazu procesu zakupowego. Przykładowo model oparty na ostatnim kliknięciu (last-click attribution) przypisuje największe znaczenie interakcji bezpośrednio poprzedzającej konwersję, pomijając wcześniejsze działania, które mogły wpłynąć na decyzję klienta. Według poradnika problem dotyczy również skuteczności pomiaru: 75 proc. marketerów uważa, że stosowane przez nich systemy nie spełniają oczekiwań. Próby odtworzenia wszystkich punktów styku na podstawie rozproszonych danych mogą opóźniać decyzje, mimo rosnącej presji na wykazywanie wpływu marketingu na przychody.
Nie każdą interakcję da się zmierzyć
Autorzy poradnika proponują inne podejście do atrybucji. Zamiast traktować ją jak nawigację GPS, która miałaby precyzyjnie odtworzyć całą drogę kupującego, warto postrzegać ją jako kompas wskazujący właściwy kierunek. Żaden system nie zarejestruje każdej rozmowy, wewnętrznej dyskusji ani interakcji wpływającej na wybór dostawcy. Może jednak ujawniać powtarzalne zależności między działaniami marketingowymi a wynikami sprzedaży.
Istotne jest przede wszystkim ustalenie, które kanały wspierają tworzenie szans sprzedażowych, ich dalszy rozwój i finalizację transakcji. Wymaga to połączenia danych o zaangażowaniu na wczesnych etapach procesu zakupowego z późniejszymi wynikami. Takie podejście pozwala podejmować bardziej świadome decyzje budżetowe, nawet jeśli nie da się jednoznacznie udowodnić wpływu każdej interakcji na zakup.
Poradnik wskazuje trzy podstawowe elementy skutecznego modelu atrybucji. Pierwszym jest widoczność całego lejka, obejmująca nie tylko kliknięcia i wypełnione formularze, lecz także kontakt z treściami bez kliknięcia (view-through engagement) oraz wpływ działań marketingowych na wczesnych etapach procesu zakupowego. Drugim jest uwzględnienie całej grupy zakupowej, również osób, których aktywności nie da się łatwo zaobserwować. Trzecim pozostaje dostosowanie pomiaru do długich cykli zakupowych, między innymi przez stosowanie 180- lub 365-dniowych okien retrospektywnej analizy interakcji (lookback windows).
Autorzy poradnika podkreślają, że dążenie do absolutnej pewności może prowadzić do paraliżu decyzyjnego i hamować rozwój firmy. Zamiast czekać na idealne dane, marketerzy powinni koncentrować się na kanałach, które regularnie pojawiają się na ścieżkach prowadzących do sfinalizowanych transakcji, oraz łączyć wczesne interakcje z późniejszymi wynikami sprzedaży. Ważna jest także współpraca marketingu i sprzedaży oraz wspólne spojrzenie na proces zakupowy, które ułatwia ustalanie priorytetów i podejmowanie trafniejszych decyzji. (ao)
Źródło: linkedin.com, Why Marketers Should Treat B2B Attribution as a Compass, Jessica Cross, 21.10.2026


