„Komunikacja z odbiorcami w mediach społecznościowych ma przede wszystkim na celu budowę świadomości marek mediów i ich programów oraz pozyskiwanie lojalności odbiorców” – uważa Daniel Reszka z grupy Comedy&Entertainment VIMN Polska. Jak czytamy w magazynie Press, tradycyjne media elektroniczne wiedzą już, że walkę o młodego widza trzeba rozegrać w internecie.
Wielokanałowa komunikacja to wymóg czasów. Odbiorcy w wieku 16-24 lat, określani jako pokolenie Y, ekranożercy lub cyfrowi tubylcy, korzystają z kilku mediów w tym samym czasie. Beata Węgrzyn, manager ds. internetu i social media w Viacom International Media Networks zaznacza, że firmy mają już tę świadomość i starają się, by internet wspierał wizję i odwrotnie. Dlatego też prawie każda produkcja, a czasami również jej bohaterowie, mają swoje profile w mediach społecznościowych. Interaktywność mediów jest także szansą dla promujących się w nich marek. Jednakże młody widz stawia wysokie wymagania wobec przekazywanych treści – przypomina Press. Specjaliści zwracają uwagę, że programy skierowane do młodych nie mogą być nachalne ani wymuszone.
Sama interakcja więc nie wystarczy. „Trzeba mieć coś do zaoferowania internautom” – radzi autorka. W przypadku stacji radiowych to przede wszystkim aplikacje umożliwiające ich odbieranie na urządzeniach mobilnych. Stąd niektóre media proponują swoim słuchaczom aplikacje mobilne: RMFon.pl, Radio Zet, Polskie Radio czy EskaGo. Wszystkie, oprócz streamingu głównej stacji, oferują mobilnym użytkownikom dodatkowe stacje internetowe, bliższe ich gustom. Czy warto postawić na tę grupę docelową? Jak mówi Marcin Bogłowski, dyrektor działu badań i rozwoju produktu reklamowego TVN Media, „mnogość niestandardowych elementów, które oferują kanały młodzieżowe, daje reklamodawcom możliwość nawiązania dialogu z widzem poprzez wejście w interakcję z marką. To najwyższy poziom zaangażowania w przekaz komercyjny” – czytamy dalej. (mw)


