wtorek, 21 lipca, 2026
Strona głównaAktualnościZe świataTinder przechodzi rebranding. Chce lepiej trafić do pokolenia Z

Tinder przechodzi rebranding. Chce lepiej trafić do pokolenia Z

Tinder po raz pierwszy od niemal dekady przeszedł kompleksowy rebranding. Za odświeżenie wizerunku aplikacji randkowej odpowiada studio Porto Rocha. Nowa identyfikacja ma przyciągnąć młode pokolenie użytkowników, zwłaszcza kobiety z generacji Z. Zmiany objęły zarówno warstwę wizualną, jak i sposób komunikacji marki. Zachowano charakterystyczne elementy kojarzone z Tinderem, jednocześnie nadając aplikacji bardziej wyrazisty język i współczesny charakter – informuje itsnicethat.com.

Komunikacja z charakterem

Jednym z kluczowych elementów rebrandingu stał się nowy sposób komunikacji marki. Zespół Porto Rocha stworzył fikcyjną postać felietonistki randkowej „T”. Inspiracją były m.in. rubryka „Dear Karen” publikowana w latach 90. w brytyjskim Sky Magazine oraz Carrie Bradshaw z serialu „Seks w wielkim mieście”.

Wybór takiej postaci nie był przypadkowy. Felietonistka miała nadać Tinderowi własny punkt widzenia – połączyć doświadczenie, kulturową świadomość, humor i empatię. „T” jest przedstawiana jako osoba, która sama poznała blaski i trudności randkowania, dlatego może dzielić się radami z perspektywy własnych przeżyć.

Nowa komunikacja odchodzi także od klasycznych opowieści o znalezieniu „tej jedynej osoby” i szczęśliwym zakończeniu rodem z bajki. Zamiast tego Tinder proponuje hasło „happily TBD”, czyli „szczęśliwe zakończenie do ustalenia”. Marka podkreśla, że relacje mogą wyglądać różnie, a korzystanie z aplikacji nie musi oznaczać wyłącznie poszukiwania jednej osoby na całe życie.

Źródło: itsnicethat.com

Znany płomień w nowej formie

Rebranding przyniósł również spore zmiany w identyfikacji wizualnej Tindera. Odświeżono charakterystyczny płomień, nadając mu smuklejszą i bardziej wyrazistą formę. Zmieniono także logotyp – wcześniejszą wersję zapisaną małymi literami zastąpił zapis wielkimi literami. W nagłówkach pojawił się natomiast nowy krój pisma szeryfowego, który ma dodawać marce „więcej pewności siebie i charakteru”.

Źródło: itsnicethat.com

Odświeżona została również paleta kolorów. Obok znanych odcieni czerwieni, pomarańczu i różu pojawiły się akcenty błękitu oraz zieleni, które mają lepiej oddawać różnorodne emocje towarzyszące korzystaniu z aplikacji. Uporządkowano także sposób wykorzystania kolorów, nadając poszczególnym odcieniom bardziej określoną rolę w systemie wizualnym marki.

Zmieniono także sposób przedstawiania jednego z najbardziej rozpoznawalnych elementów Tindera – przesunięcia w prawo (swipe right). Zamiast kojarzyć ten gest wyłącznie z przeglądaniem kolejnych profili, twórcy rebrandingu wykorzystali go do odsłaniania ukrytych treści, takich jak logo, typografia czy grafiki. W nowej identyfikacji ma on symbolizować ciekawość, ekscytację i możliwość poznania kogoś nowego.

Źródło: itsnicethat.com

Sprzeczności zamiast schematów

Zespół Porto Rocha oparł projekt na idei sprzeczności, która jego zdaniem dobrze opisuje doświadczenia pokolenia Z. Młodzi użytkownicy z jednej strony czują boweim zmęczenie randkowaniem, z drugiej wciąż wierzą, że mogą znaleźć wartościową relację. Łączą przywiązanie do tradycyjnych sposobów budowania więzi z tworzeniem nowych zasad, a potrzebę autentyczności z chęcią ucieczki w świat wyobraźni.

Ta filozofia znalazła odzwierciedlenie również w nowej identyfikacji wizualnej. Zamiast typowych, mocno wystylizowanych zdjęć pojawiły się bardziej naturalne fotografie, metaforyczne obrazy oraz inspiracje zaczerpnięte z różnych obszarów kultury od anime, przez sztukę, po internetowe memy. Celem było stworzenie języka wizualnego bliższego codziennym doświadczeniom pokolenia Z, który nie narzucałby jednej interpretacji, ale pozwalał odbiorcom na własne skojarzenia.

Twórcy rebrandingu podkreślają, że miłość i randkowanie nie muszą być przedstawiane wyłącznie za pomocą zdjęć dwóch osób na spotkaniu. Emocje związane z relacjami mogą być wyrażane również przez symbole, metafory i obrazy, które każdy użytkownik interpretuje na swój sposób.

Choć nowa identyfikacja jest odważniejsza, Tinder zachował swój ciepły i przystępny charakter. Porto Rocha podkreśla, że projektowanie dla szerokiej grupy odbiorców nie oznacza rezygnacji z własnego stylu ani punktu widzenia. Zdaniem zespołu marka może być otwarta dla osób o różnych doświadczeniach, płciach i orientacjach, a jednocześnie zachować wyrazisty charakter i własny głos. (ao)

Źródło: itsnicethat.com, Tinder’s first rebrand in nearly a decade channels the voice of a dating columnist, Elizabeth Goodspeed, 14.07.2026

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj