Ofcom, brytyjski regulator usług komunikacyjnych, wszczął formalne postępowanie wobec TikToka. Urząd sprawdza, czy platforma odpowiednio chroni dzieci przed szkodliwymi treściami, a główne zastrzeżenia dotyczą sposobów weryfikacji wieku użytkowników. Sprawa ma związek z obowiązkami wynikającymi z ustawy o bezpieczeństwie w internecie – podaje theguardian.com.
Zdaniem Ofcomu wykorzystywany przez TikToka system do szacowania wieku użytkowników może nie działać wystarczająco skutecznie i nie wykrywać części dzieci korzystających z platformy. W rezultacie nieletni mogą mieć dostęp do treści dotyczących samookaleczeń, samobójstw, zaburzeń odżywiania czy pornografii. Regulator zaznacza jednak, że na tym etapie nie stwierdził jeszcze, czy TikTok rzeczywiście złamał przepisy.
Jeśli dochodzenie wykaże nieprawidłowości, platformie może grozić kara w wysokości do 18 mln funtów albo 10 proc. jego globalnych przychodów – w zależności od tego, która kwota będzie wyższa. W najbardziej poważnych przypadkach naruszeń Ofcom może także podjąć działania zmierzające do ograniczenia lub zablokowania dostępu do TikToka w Wielkiej Brytanii.
Weryfikacja wieku wciąż wyzwaniem
Regulator podkreśla, że problem nie ogranicza się wyłącznie do TikToka. Ofcom ma poważne zastrzeżenia do platform, które próbują określać wiek użytkowników na podstawie takich informacji jak głos, wygląd twarzy, pseudonim, opis profilu czy rodzaj oglądanych treści. Zdaniem urzędu takie rozwiązania mogą zawodzić i nie wykrywać części dzieci korzystających z serwisów, narażając je na kontakt z nieodpowiednimi materiałami.
Jak podaje źródło, Ofcom apeluje do firm stosujących systemy szacowania wieku, aby jak najszybciej zastąpiły je metodami uznanymi w wytycznych regulatora za bardziej skuteczne. Chodzi o rozwiązania, które pozwalają dokładniej potwierdzić, czy użytkownik rzeczywiście osiągnął wymagany próg – czytamy.
Skala problemu jest duża. Z badań Ofcomu wynika, że TikTok jest trzecią najczęściej używaną platformą wśród brytyjskich dzieci w wieku od 8 do 14 lat – zaraz po YouTubie i WhatsAppie. Młodzi użytkownicy spędzają średnio 8 godzin i 45 minut tygodniowo na platformach wideo, takich jak TikTok, YouTube, Twitch czy DailyMotion.
TikTok odpiera oskarżenia
TikTok odpiera zarzuty i przekonuje, że stosuje wystarczająco skuteczne zabezpieczenia. Firma przypomina, że podczas zakładania konta użytkownicy muszą podać datę urodzenia. Dodatkowo wykorzystywane są także technologie analizujące różne sygnały, które mogą wskazywać, że dana osoba nie spełnia wymaganego wieku.
Platforma podkreśla również, że dba o to, aby treści były odpowiednie dla młodszych odbiorców oraz usuwa materiały promujące zaburzenia odżywiania czy ryzykowne metody związane z kontrolowaniem masy ciała. TikTok zapewnia też, że współpracuje z Ofcomem i spełnia obowiązki wynikające z ustawy o bezpieczeństwie w internecie.
Luki w ochronie najmłodszych
W dyskusji o ochronie dzieci w internecie pojawia się również kwestia wyszukiwarek. TikTok zwrócił uwagę, że nieletni mogą z łatwością trafiać za ich pośrednictwem na strony pornograficzne, które nie stosują żadnej weryfikacji wieku. Ustalenia Ofcomu pokazują, że problem rzeczywiście jest szeroki.
Według regulatora 1/3 wyników wyświetlanych na pierwszej stronie Google’a oraz 54 proc. wyników w należącej do Microsoftu wyszukiwarce Bing kierowały użytkowników do stron pornograficznych bez kontroli wieku. Ofcom ustalił również, że około 1/4 najpopularniejszych serwisów pornograficznych w Wielkiej Brytanii nadal nie posiadała wymaganych zabezpieczeń – dowiadujemy się.
Od 25 lipca 2025 roku wszystkie brytyjskie strony i aplikacje oferujące dostęp do pornografii mają obowiązek stosowania mechanizmów weryfikacji wieku na mocy ustawy o bezpieczeństwie w internecie. Ofcom poinformował, że Google i Bing będą współpracować z regulatorem, aby ograniczyć widoczność witryn, które wciąż nie spełniają tych wymogów. (ao)
Źródło: theguardian.com, TikTok facing UK investigation amid fears over age checks and harm to children, Robert Booth, Dan Milmo, 16.07.2026


