AliExpress otrzymało od Komisji Europejskiej rekordową karę w wysokości 550 mln euro. Urzędnicy uznali, że firma nie zrobiła wystarczająco dużo, aby powstrzymać sprzedaż nielegalnych produktów, wśród których znajdowały się m.in. podróbki, niebezpieczne zabawki, szkodliwe kosmetyki oraz inne towary niespełniające unijnych wymogów – donosi theguardian.com.
To najwyższa grzywna nałożona przez UE na podstawie aktu o usługach cyfrowych (Digital Services Act). Regulacje te mają chronić użytkowników platform internetowych, w tym konsumentów robiących zakupy online, przed nielegalnymi towarami oraz praktykami mogącymi wprowadzać ich w błąd.
Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji, zaznaczyła, że konsumenci nie powinni traktować podrabianych ubrań, niebezpiecznych zabawek, szkodliwych kosmetyków i innych nielegalnych produktów jako nieodłącznego elementu zakupów w internecie. Jej zdaniem AliExpress otrzymało karę, ponieważ nie zrobiło wystarczająco dużo, aby spełnić obowiązki nałożone na platformy internetowe przez akt o usługach cyfrowych.
„Rozmiar działalności nie może być wymówką; zagrożenia muszą być systematycznie identyfikowane i eliminowane, aby zapewnić konsumentom możliwość bezpiecznego robienia zakupów w internecie. Dziś wymagamy od AliExpress spełnienia tego standardu i podejmowania odpowiednich działań” – dodaje Virkkunen, cytowana przez źródło.
Poważne zaniedbania
Postępowanie Komisji Europejskiej trwało ponad dwa lata. W tym czasie AliExpress miało możliwość poprawienia procedur dotyczących zgodności z prawem i zarządzania ryzykiem. Według KE firma nie wprowadziła jednak wystarczających zmian.
Kontrola wykazała, że platforma nie zatrudniała odpowiedniej liczby pracowników odpowiedzialnych za ocenę legalności produktów. W niektórych przypadkach osoby zajmujące się weryfikacją miały zaledwie „kilkadziesiąt sekund”, aby ocenić, czy dana oferta spełnia unijne wymagania – czytamy.
Komisja ustaliła również, że system rekomendacji AliExpress promował nielegalne produkty, a wewnętrzne mechanizmy oceny ryzyka okazały się nieskuteczne. Choć platforma przekonywała, że działa zgodnie z zasadami unijnego systemu „Safety Gate”, kontrole wykazały, że wiele nielegalnych towarów po usunięciu ponownie trafiało do sprzedaży. Część z nich pozostawała dostępna nawet przez ponad miesiąc od oznaczenia jako niezgodne z unijnymi przepisami.
Komisję szczególnie zaniepokoiła duża liczba podróbek oraz łatwość, z jaką sprzedawcy omijali zabezpieczenia platformy. Jednym ze sposobów było oznaczanie podrobionych produktów jako towarów bez marki.
Jak podkreślili urzędnicy, nie to było jednak głównym powodem nałożenia rekordowej kary. Kluczowym problemem okazał się wspomniany już brak skutecznych mechanizmów, które zapobiegałyby oferowaniu konsumentom niebezpiecznych, niezgodnych z przepisami i podrabianych towarów. Według KE wysokość kary odzwierciedla „charakter i wagę” zaniedbań marki – dowiadujemy się.
AliExpress zapowiada odwołanie
AliExpress szybko zareagowało na decyzję Komisji Europejskiej i uznało grzywnę za „nieproporcjonalną”. Firma stwierdziła, że unijne rozstrzygnięcie nie uwzględnia jej dotychczasowych procedur zarządzania ryzykiem ani zmian wprowadzonych w celu zwiększenia bezpieczeństwa serwisu. Spółka zapowiedziała również odwołanie.
Choć 550 mln euro to rekordowa sankcja nałożona na podstawie aktu o usługach cyfrowych, dla właściciela AliExpress nie jest to znacząca kwota w porównaniu z osiąganymi przychodami. Spółka Alibaba, do której należy marka, wypracował w ubiegłym roku 122 mld euro przychodów, a wysokość grzywny stanowi mniej niż 1 proc. tej wartości. Zgodnie z unijnymi przepisami maksymalny wymiar kary mógł sięgnąć nawet 6 proc. globalnych rocznych przychodów spółki – pisze źródło.
AliExpress nie jest jedynym chińskim serwisem zakupowym, który znalazł się pod lupą Unii Europejskiej. Wcześniej sankcję w wysokości 200 mln euro za niewystarczające działania mające ograniczyć sprzedaż nielegalnych i niebezpiecznych wyrobów otrzymało Temu. X został z kolei ukarany kwotą 120 mln euro m.in. za wprowadzający użytkowników w błąd system niebieskiego znacznika weryfikacji oraz brak przejrzystości w zakresie reklam. Temu nadal pozostaje natomiast przedmiotem kolejnych unijnych postępowań.
Czytaj więcej: UE nakłada na Temu karę w wysokości 200 mln euro. Powodem sprzedaż niebezpiecznych produktów
Problem niespełniania europejskich norm dotyczy także innych internetowych sprzedawców. Wcześniejsze kontrole próbek asortymentu oferowanego m.in. na Shein wykazały, że wymogów nie spełniało 65 proc. kosmetyków, 63 proc. suplementów diety oraz 60 proc. środków ochrony osobistej, takich jak kaski czy buty budowlane ze stalowymi noskami. (ao)
Źródło: theguardian.com, AliExpress fined record €550m by EU for failing to stop sale of illegal and fake goods, Lisa O’Carroll, 20.07.2026


