wtorek, 1 września, 2026
Strona głównaAktualnościWiadomościZmiana w obsadzie „Nigdy w życiu!” i medialna burza z 4,4 mln...

Zmiana w obsadzie „Nigdy w życiu!” i medialna burza z 4,4 mln zł AVE


O kontynuacji kultowego „Nigdy w życiu!” w mediach zrobiło się głośno na długo przed premierą i to nie w wyniku zachwytu fanów produkcji, lecz za sprawą zmiany w obsadzie. Decyzja o braku angażu dla Joanny Jabłczyńskiej wywołała medialną burzę, a temat osiągnął zasięg na poziomie 23,6 mln i ekwiwalent reklamowy sięgający 4,4 mln zł – wynika z analizy Instytutu Monitorowania Mediów.

Danuta Stenka po dwóch dekadach ponownie wciela się w rolę Judyty, jednak pozytywne emocje bazujące na sentymencie do kultowego filmu zaburzył medialny spór. Produkcja „Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później” – czyli ekranizacja nowej powieści Katarzyny Grocholi – projekt w reżyserii Grega Zglińskiego, do którego w lipcu 2026 rozpoczęto zdjęcia, wzbudził emocje przez obsadowy kryzys.

Eskalacja w social mediach

Osią konfliktu stała się informacja, że w roli Tosi w kontynuacji „Nigdy w życiu!” nie wystąpi Joanna Jabłczyńska. Aktorka, która wcieliła się w postać córki głównej bohaterki w pierwszej części filmu, publicznie wyraziła rozczarowanie decyzją producentów, co wywołało mocną reakcję internautów oraz krytykę kierowaną pod adresem twórców filmu i nowej obsady.

Aktorka w rozmowach z dziennikarzami oraz w swoich publikacjach w mediach społecznościowych zdradziła, że prowadziła rozmowy z produkcją i była bliska powrotu do roli, jednak ostatecznie została wykluczona z projektu. Według jej wypowiedzi, decyzja o zaangażowaniu innej odtwórczyni roli Tosi miała zapaść na poziomie jednego z inwestorów. Według medialnych doniesień postać ma zagrać Agnieszka Żulewska.

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Fani Jabłczyńskiej utworzyli petycję w sprawie przywrócenia pierwotnej obsady i próbowali włączyć w dyskusję innych aktorów, w tym Danutę Stenkę czy Artura Żmijewskiego. Głos zabrała m.in. Ilona Łepkowska, która była scenarzystką i producentką oryginalnego „Nigdy w życiu!”. Jak podkreśliła, choć nie jest związana z powstającą kontynuacją, nie rozumie zmiany obsady i twierdzi, że „nie zmienia się zwycięskiego składu”.

Konflikt nasilił się, gdy Joanna Jabłczyńska opublikowała w sieci materiał wideo przygotowany przez projektanta ubrań Jackoba Buczynskiego. Na nagraniu zaprezentowano kurtkę z dosadnym napisem skierowanym w stronę producentów filmu.

Oświadczenia i zapowiedź kroków prawnych

Do sprawy odniosła się autorka powieści i współproducentka filmu Katarzyna Grochola, która wzięła w obronę Agnieszkę Żulewską, a Jabłczyńskiej zarzuciła rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji oraz zapowiedziała podjęcie działań prawnych. Jabłczyńska błyskawicznie odpowiedziała Grocholi, odpierając zarzuty i wyrażając uznanie dla dorobku zawodowego Żulewskiej. Niedługo później wpis pisarki został usunięty z jej profilu na Instagramie, do czego aktorka odniosła się w kolejnych relacjach.

Jabłczyńska zażartowała m.in. z kroków prawnych – opublikowała nagranie, na którym wystąpiła wraz z Przemysławem Niedzielskim mówią „Cześć, jesteśmy prawnikami po dwóch kursach online i pokażemy ci, jak podjąć kroki prawne dzięki tym trzem prostym krokom”, po czym unoszą wysoko nogi, aby dosłownie pokazać, jak stawiać kroki.

Temat mocno angażuje

Jak podaje Instytut Monitorowania Mediów, wiadomość o braku aktorki w kontynuacji produkcji obiegła media klasyczne oraz kanały społecznościowe. W dniach 26–30 sierpnia 2026 roku wiadomość wywołała masowe zaangażowanie w przestrzeni medialnej. Całkowity zasięg brutto komunikatów w mediach tradycyjnych i społecznościowych wyniósł 23,6 mln. Oznacza to, że statystyczny odbiorca w Polsce miał kontakt z tą informacją 1–2 razy.

Informacja dotycząca braku występów Joanny Jabłczyńskiej w kontynuacji filmu „Nigdy w życiu!” wygenerowała ekwiwalent reklamowy (AVE) w wysokości 4,4 mln zł – podaje IMM.

Skutki wizerunkowe

„Ekipa produkcyjna kontynuacji zwinnie transformuje emocje Joanny w promocyjne intro filmu, generując tym samym ogromny buzz, głównie w sieci. W Jedi Mind Trick (amerykańska sztuczka marketingowa) nie chodzi o to, kto ma rację. Chodzi wyłącznie o liczbę wzmianek, która przekłada się na popularność produkcji lub jej klęskę. Algorytm jest prosty: mało wzmianek = klęska. Dlatego każdy żal, złość, smutek i słowo Joanny jest jak woda na młyn współczesnych producentów. Czy aktorka-prawniczka zdaje sobie z tego sprawę? Wzburzyła morze, by to rozstąpiło się dla niej do roli. Efekt jest inny – ekipa złapała deski i surfuje na fali skandalu, pomnażając ekwiwalent promocyjny w rytm »nieważne, jak mówią, ważne, by mówili«. Najpewniej Polskę czeka popularny wariant: dużo hejtu = dużo sprzedanych biletów. Kogo w świecie algorytmów obchodzi dobra atmosfera? To smutne, że performujemy wokół algorytmów” – skomentował we wpisie na LinkedInie Mikołaj Nowak, ekspert ds. komunikacji, współtwórca i partner w Iskrzenie Studio.

Nowak w swoim artykule zwraca także uwagę na wizerunek Jabłczyńskiej, która poza pracą aktorki jest także prawniczką. Jak zauważa ekspert, jej obecna aktywność może być ryzykowna w kontekście obu karier.

„Do prawników społeczeństwo ma wysokie (i dość słuszne) oczekiwania. To oni nam radzą, nas bronią, mają najnowszą wiedzę i są strategami procesowymi, gdy trzeba. Oczekiwania są więc uzasadnione. I nie można sobie wybierać (jak wygodnie), że dziś »będę sobie prawnikiem, a jutro aktorem« – nie w ramach jednej osobowości. Prawnik będący stroną skandalu, w dodatku wytworzonego i podgrzewanego przez siebie, to »red flag« dla potencjalnych klientów i środowiska zawodowego” – zaznacza Nowak. Jak dodaje, w świecie filmowym producenci mogą obawiać się zapraszać taką osobę do kolejnych projektów m.in. z obawy przed ujawnieniem tajemnicy produkcji.
„Od dawna nie było w świecie rozrywki, prawa oraz wizerunku i PR tak mocnego przypadku, który może zakończyć karierę w jednym z tych sektorów” – podsumowuje ekspert.

Nostalgia, która nie wspiera?

„Dla mnie to jednak nie jest tylko zwykła castingowa przepychanka, lecz interesujące marketingowe case study. To wręcz podręcznikowa lekcja o tym, jak działa nostalgia marketing i czym kończy się zignorowanie tzw. niepisanej obietnicy marki” – skomentowała z kolei w swoim linkedinowym wpisie Dagmara Pakulska, Social Media Trainer & Consultant, Dagmarapakulska.pl. „Kiedy marka po 20 latach wciska przycisk »reaktywacja« i wraca z kultowym tytułem oraz Danutą Stenką w roli Judyty, w głowie odbiorcy zachodzi proste równanie, że skoro wraca TAMTEN świat, muszą wrócić TAMCI ludzie” – zauważa ekspertka.

Jak twierdzi Pakulska, nostalgia, która „miała być największą siłą marketingową tej produkcji, staje się jej NAJWIĘKSZYM OBCIĄŻENIEM komunikacyjnym”. (mb)

Źródło: własne/ linkedin.com/in/dagmarapakulska/ linkedin.com/in/mikolajnowak/ Instytut Monitorowania Mediów/ onet.pl, Oświadczenie Katarzyny Grocholi zniknęło z Instagrama. Joanna Jabłczyńska: tak czułam, Kamil Frątczak, 01.09.2026

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj