czwartek, 23 lipca, 2026
Strona głównaAktualnościZe świataSerwis społecznościowy bez reklam i algorytmów zyskał inwestorów

Serwis społecznościowy bez reklam i algorytmów zyskał inwestorów

Media społecznościowe z czasem przekształciły się z narzędzi do kontaktu ze znajomymi w rozbudowane platformy oparte na algorytmach, reklamach i treściach twórców. Start-up Yope proponuje inną wizję – prywatną sieć społecznościową skupioną na relacjach z bliskimi, bez publicznego feedu i algorytmów rekomendujących treści. Firma pozyskała właśnie 12,3 mln dol. na dalszy rozwój platformy w rundzie finansowania prowadzonej przez Northzone – informuje techcrunch.com.

Yope stawia na prywatne mikrospołeczności – kameralne grupy, w których znajomi i bliscy mogą dzielić się zdjęciami, filmami i wiadomościami. Platforma ma wkrótce zostać rozszerzona także o minigry umożliwiające wspólną zabawę.

Małe grupy zamiast wielkich zasięgów

Pomysł stworzenia społecznościowej aplikacji pozbawionej reklam i algorytmów nie jest nowy, ale niewielu firmom udało się zbudować dużą platformę bez opierania jej na treściach influencerów i profesjonalnych twórców. Yope chce postawić na inny model – zamiast walczyć o uwagę szerokiej publiczności, skupia się na relacjach między osobami, które znają się poza internetem – czytamy.

Jak opisuje źródło, konta w aplikacji są domyślnie prywatne, a użytkownicy nie korzystają z algorytmicznie dobieranego feedu. Platforma nie wyświetla reklam – firma rozwija natomiast płatny model subskrypcyjny skierowany do najbardziej zaangażowanych osób.

Bahram Ismailau, współzałożyciel i CEO Yope, przekonuje, że pomysł na aplikację narodził się po analizie tego, jak młodzi ludzie korzystają dziś z mediów społecznościowych. Zespół, wykorzystując narzędzia sztucznej inteligencji, przeprowadził ponad 100 tys. wywiadów, aby lepiej poznać ich potrzeby i zachowania.

Analiza wykazała m.in., że około 30 proc. młodych użytkowników korzysta z tzw. photo dumpów lub spam accountów – prywatnych kont, na których publikują bardziej spontaniczne, mniej starannie przygotowane zdjęcia i dzielą się nimi z ograniczoną grupą znajomych. Jednocześnie wiele osób całkowicie rezygnuje z publicznego udostępniania treści i kontaktuje się ze znajomymi głównie za pomocą komunikatorów – dowiadujemy się.

„Młodzi ludzie nie mają dziś miejsca, w którym mogliby wyrażać siebie, jeśli nie chcą zostać influencerami” – powiedział Ismailau. Jego zdaniem użytkownicy nadal chcą dzielić się swoim życiem, ale szukają do tego bardziej prywatnej i bezpiecznej przestrzeni – donosi źródło.

AI ma łączyć, a nie zastępować

Twórcy Yope zaznaczają, że nie zamierzają wykorzystywać sztucznej inteligencji do tworzenia treści za użytkowników. Widzą dla AI inną rolę – nie jako narzędzia do tworzenia treści, ale jako wsparcia w budowaniu relacji i organizowaniu wspólnych aktywności.

W Yope mają się wkrótce pojawić nowe funkcje, w tym minigry, które pozwolą znajomym wspólnie spędzać czas w aplikacji. Firma chce też wykorzystać AI do ułatwiania spotkań poza internetem – od znalezienia ciekawych wydarzeń i zakupu biletów po wybór miejsca, w którym można razem obejrzeć mecz.

Jak wyjaśnia źródło, korzystanie z Yope ma przypominać bardziej prywatną, cyfrową przestrzeń niż tradycyjny profil w mediach społecznościowych. Użytkownicy mogą dodawać zdjęcia i zamieniać je w naklejki z wyciętym tłem, a następnie umieszczać je na swojej osobistej tablicy w formie kolażu. W przyszłości profile mają zyskać jeszcze więcej możliwości personalizacji, w tym m.in. dzięki dodawaniu zainteresowań, ulubionej muzyki, minigier, własnych kolorów i tapet.

Pomysł częściowo nawiązuje do dawnego serwisu Myspace, który pozwalał użytkownikom tworzyć własne, spersonalizowane przestrzenie w internecie. Jednocześnie Yope wykorzystuje rozwiązania znane z obecnych platform społecznościowych, takie jak komunikator, tworzone przez AI podsumowania najważniejszych chwil czy widżety na ekranie blokady wyświetlające zdjęcia znajomych.

Inwestorzy widzą potencjał

Według danych firmy Yope ma obecnie blisko 15 mln zarejestrowanych użytkowników. Społeczność aplikacji udostępnia od 10 do 20 mln materiałów tygodniowo, w tym zdjęcia, filmy i naklejki. Bahram Ismailau przekonuje, że ponad połowa użytkowników korzysta z aplikacji co najmniej pięć dni w tygodniu.

Co więcej, popularność Yope nie ogranicza się wyłącznie do młodszych odbiorców. Jak przekazał założyciel platformy, około 20 proc. aktywnych użytkowników zaprosiło do aplikacji również starszego członka swojej rodziny – czytamy.

Rosnąca aktywność społeczności przyciągnęła uwagę inwestorów. Ismailau podkreślił, że to fundusz Northzone sam zgłosił się do firmy. Inwestor, który wcześniej wsparł między innymi Spotify i Klarnę, poprowadził rundę finansowania o wartości 12,3 mln dol. Wzięły w niej udział także fundusze Inovo, Redseed i Geek Ventures.

Po zakończeniu rundy łączna kwota finansowania pozyskanego przez Yope wzrosła do 20 mln dolarów. Obecna wersja aplikacji rozwijana jest od około dwóch lat, a sama firma wcześniej dwukrotnie zmieniała kierunek swojej działalności.

Pozyskane środki mają zostać przeznaczone na dalsze ulepszanie aplikacji, rozbudowę zespołu liczącego obecnie około 35 osób oraz otwarcie biura w Stanach Zjednoczonych. Aplikację Yope można bezpłatnie pobrać na urządzenia z systemami iOS i Android – czytamy. (ao)

Źródło: techcrunch.com, Yope raises $12.3M to build a private social network without algorithms or ads, Sarah Perez, 22.07.2026/ Zdjęcie główne: play.google.com

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj