sobota, 16 maja, 2026
Strona głównaAktualnościWiadomościTotalizator Sportowy wycofuje się z przetargu. Kampania promująca gry hazardowe mogła trafić...

Totalizator Sportowy wycofuje się z przetargu. Kampania promująca gry hazardowe mogła trafić do dzieci?

Totalizator Sportowy wycofał się z postępowania zakupowego dotyczącego usług z zakresu influencer marketingu po fali krytyki medialnej, zapoczątkowanej publikacją portalu zero.pl. Spółka stanowczo zaprzecza zarzutom, jakoby jej działania były kierowane do osób niepełnoletnich, podkreślając, że wszystkie projekty realizuje zgodnie z prawem i z naciskiem na ochronę dzieci i młodzieży przed hazardem.

Jak zaznaczyła spółka w oświadczeniu, jej celem jest realizacja misji publicznej, a nie maksymalizacja zysków. Decyzję o wycofaniu przetargu uzasadniono „wypaczonym” przedstawieniem jego warunków oraz wykorzystywaniem sprawy do ataków na spółkę i Skarb Państwa.

Media uderzają w spółkę

Sprawę jako pierwszy opisał portal zero.pl, informując, że planowana kampania dotyczyła promocji tzw. „Gierek” – gier hazardowych dostępnych na telefonach i komputerach – z udziałem influencerów działających na TikToku, Instagramie i YouTubie. Z ustaleń redakcji wynikało, że działania marketingowe miały być realizowane na szeroką skalę w mediach społecznościowych, co miało rodzić ryzyko dotarcia przekazu także do osób niepełnoletnich.

Portal wskazuje, że mimo formalnego określenia grupy docelowej jako pełnoletniej, w praktyce Totalizator Sportowy poszukiwał twórców, których społeczność mogła obejmować do 10 proc. nieletnich odbiorców. Co więcej, w przypadku influencerów trafiających głównie do młodych dorosłych, odsetek ten mógł być nawet wyższy.

Zastrzeżenia budziły również zasady weryfikacji odbiorców. Jak podaje źródło, od agencji nie wymagano rzetelnego sprawdzania wieku użytkowników, a jedynie potwierdzenia autentyczności kont, czyli wykluczenia botów.

W ocenie redakcji, przy jednoczesnych ograniczeniach systemów weryfikacji wieku stosowanych przez platformy społecznościowe, oznaczało to w praktyce brak skutecznych narzędzi kontroli nad tym, do kogo faktycznie trafiają treści promujące hazard – czytamy.

Według igryfino.pl, budżet planowanej kampanii miał wynosić około 500 tys. zł.

Ryzyko dla młodych

Jak wskazuje igryfino.pl, eksperci zwracają uwagę, że „Gierki” działają jak cyfrowe odpowiedniki automatów hazardowych – rozgrywka jest krótka i dynamiczna, a wynik zależy wyłącznie od przypadku. Stawki wahają się od 1 do 100 zł, a wygrane w 2025 roku przekroczyły milion złotych.

Krytycy podkreślają, że ich atrakcyjna forma wizualna może przypominać gry mobilne, co zwiększa ryzyko zainteresowania młodszych użytkowników – czytamy.

Totalizator się broni

Totalizator Sportowy podkreśla, że w dokumentacji przetargowej jasno określono grupę docelową jako osoby pełnoletnie (18+) zainteresowane m.in. sportem i popkulturą. Wykluczono również współpracę z twórcami powiązanymi z branżami wrażliwymi, takimi jak hazard, alkohol, kryptowaluty, szybkie pożyczki czy freakfighty.

Jednocześnie spółka przypomina o stosowaniu zasad Odpowiedzialnej Gry, obejmujących m.in. limity kwotowe i czasowe, możliwość samowykluczenia oraz dostęp do bezpłatnej pomocy psychologicznej i psychiatrycznej. (ao)

Źródło: zero.pl, Sukces Zero.pl. Totalizator Sportowy wycofuje się z przetargu na reklamę hazardu wśród nieletnich, Kasjan Owsianko, Tomasz Pałasz, 8.04.2026/ igryfino.pl, Afera wokół Gierek online. Totalizator Sportowy przerywa współpracę z twórcami po fali krytyki, 9.04.2026

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj