sobota, 13 lipca, 2024
Strona głównaAktualnościWywiad z reżyserem sztuki o public relations

Wywiad z reżyserem sztuki o public relations

Wrocławski teatr Ad Spectatores pod koniec sierpnia wystawił sztukę „Public relations”. Pytamy jej reżysera Krzysztofa Kopkę* m.in. o to, skąd pomysł na spektakl o PR.

Redakcja PRoto: Całkiem niedawno Państwa teatr wystawiał spektakl „Public relations” na podstawie sztuki „Przytomny PR” – skąd pomysł na wystawienie przedstawienia o marketingu politycznym, o tym, jak kreuje się polityków?
Krzysztof Kopka: Bezpośrednią przyczyną była oczywiście wojna w Gruzji, ale naturalnie tematem marketingu politycznego w Rosji zainteresowałem się znacznie wcześniej. Dlatego zwróciłem uwagę na dokumentalną sztukę Olgi Darfi, której podstawę stanowiły rozmowy z 15 najwyżej opłacanymi i najbardziej wpływowymi kremlowskimi spin doktorami.

Red.: Jakie, na podstawie spektaklu, widz może mieć wyobrażenie, czym jest PR? Jaka definicja PR-u wyłania się czy miała się wyłaniać z tego przedstawienia?
KK: Myślę, że widz musi wziąć pod uwagę rosyjską specyfikę. Tamtejszy PR działa bowiem na bardzo specyficznym rynku. W czasie prezydentury Putina nastąpiło tam poddanie 95 proc. mediów wpływom Kremla. 95 proc. mediów pracuje dosyć zgodnie na wizerunek jednego człowieka, który nadto jest „właścicielem” resortów siłowych, państwowej administracji, polityki zagranicznej swego kraju. To sytuacja wyjątkowa w skali globu. Nie ma kontr-PR! Dlatego jeden z tamtejszych PR-owców może powiedzieć: „nie jesteśmy technologami politycznymi, ale poetami. Piszemy scenariusz wyborów, a przecież to poezja, w której muszą istnieć wszystkie elementy klasycznej dramaturgii: intryga, kulminacja, perypetie…. My piszemy przepiękną baśń…”.

Red.:Na ile spektakl jest komentarzem do tego, co obecnie dzieje się na scenie politycznej Rosji, na ile chęcią pokazania, co dzieje się, może się dziać w polityce w ogóle?
KK:
Tak, co może się dziać w polityce! O ile mam wrażenie, że sytuacja rosyjskiego PR jest wyjątkowa o tyle podejrzewam, że tamtejsza swoboda kształtowania wizerunku „naszego człowieka” może być przedmiotem zazdrości wielu ich kolegów na Zachodzie. A równocześnie przecież naszą wolność ogranicza sytuacja wojny z terroryzmem. Wiem przecież, że gdybym teraz wpisał do komputera nazwę pewnej znanej organizacji muzułmańskiej lub nazwisko jej przywódcy to nasza rozmowa zostałaby przechwycona przez komputery pewnej amerykańskiej agencji rządowej.

Jeden z kremlowskich spin doktorów mówi: „obecnie przyjęliśmy nową strategię: destabilizujemy sytuację, za każdym razem urządzamy 11 września. Jak to wygląda? Oto jest kilku kandydatów do fotela gubernatora. Każdy ma swój program naprawy społecznych bolączek. Braku przedszkoli, dróg, szpitali, niskich pensji emerytur itd. Wiadomo, że żaden z programów nie może być doskonały, bo na wszystko pieniędzy nie starczy. Więc nasz kandydat wychodzi i mówi: dlaczego nikt z moich konkurentów nie mówi ani słowa o planach budowy składowiska odpadów jądrowych w naszym województwie? Może są za? Ja jestem przeciw! I wygrywa wybory. Bo ludzie przestają myśleć o swoich niskich rentach, kłopotach w przychodniach, dziurawych drogach. Ludzie nie chcą zostać napromieniowani i umrzeć na białaczkę! A czy w przypadku broni masowego rażenia w Iraku nie zostaliśmy potraktowani podobnie?”.

Red.:Jak spektakl odebrała widownia? Czy do obejrzenia sztuki w jakiś szczególny sposób Państwo widzów zachęcali, czy przyciągnął ich sam, ostatnio bardzo modny temat?
KK:
Sądząc po końcowych oklaskach – podobało się. Chociaż to dosyć dziwne bo to nie jest przyjemny spektakl ani rozrywkowy… myślę że to były oklaski dla aktorów którzy grają świetnie.

Red.:Czy sponsorzy lub patroni teatru nie mieli nic przeciwko temu, by na jego deskach została wystawiona sztuka o manipulacji i propagandzie?
KK:
Nie. Nie mieszkamy w Rosji.

Red.:Czy sztukę będzie można jeszcze w najbliższym czasie zobaczyć?
KK:
Tak, ale dopiero w listopadzie na Scenie Kameralnej Teatru Ad Spectatores na Dworcu Głównym. Na lewo od wejścia głównego od ulicy Piłsudskiego.

Rozmawiała Kinga Kubiak

*Krzysztof Kopka – absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie – wydział wiedzy o teatrze. Przez długi czas aktywny krytyk teatralny związany między innymi z miesięcznikiem Teatr, Gońcem Teatralnym i Ruchem Teatralnym. Jako reżyser zadebiutował spektaklem „Edzio” na podstawie prozy Bruno Schulza w Teatrze im. Modrzejewskiej w Legnicy. W latach 2000/2002 kierownik artystyczny wałbrzyskiego Teatru Dramatycznego. Pomysłodawca i współautor „Ballady o Zakaczawiu”. Reżyser nagrodzonego na festiwalu szekspirowskim w Gdańsku statuetką Yorika „Koriolana”. Autor telewizyjnych spektakli teatralnych reżyserowanych przez Jacka Skalskiego.

Spektakle w Ad Spectatores:
Christo Bojczew „Pułkownik-Ptak”
premiera 14 sierpnia 2002 roku, scena w wieży ciśnień

Eric Bogosian „Seks, prochy i rock”n roll”
premiera 21 lutego 2003 roku, scena na dworcu

Na podstawie sztuki „Przytomny piar” Olgi Darfii
„Public Relations”,
premiera: 28 sierpnia 2008

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj