Pożary samochodów zelektryfikowanych stanowią zaledwie 1,62 proc. wszystkich pożarów aut w Polsce, jednak w mediach temat ten generuje wielomilionowe zasięgi – wynika z najnowszej analizy Instytutu Monitorowania Mediów. Aż 75 proc. przekazów pochodzi z mediów klasycznych, jednak to dyskusje na platformach społecznościowych wywołują największe obawy.
Od początku stycznia 2025 roku do końca czerwca 2026 roku odnotowano 238 pożarów pojazdów zelektryfikowanych (całkowicie elektrycznych, hybrydowych i wodorowych). W tym samym czasie doszło do 14,4 tys. pożarów aut spalinowych – wynika z danych Państwowej Straży Pożarnej, przeanalizowanych przez F5A New Mobility Research & Consulting w ramach „Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV”.

Eksperci IMM sprawdzili, że w tym samym okresie w polskich mediach ukazały się 2 594 publikacje o płonących elektrykach, które uzyskały łączny zasięg brutto na poziomie 31,7 mln kontaktów z przekazem. W pierwszym półroczu 2026 roku liczba doniesień na temat pożarów aut elektrycznych spadła o 13 proc. rok do roku, jednak zasięg brutto przekazów wzrósł o 11 proc. Oznacza to, że temat coraz częściej trafia do mainstreamu za sprawą publikacji w popularnych portalach, dziennikach i ogólnopolskich stacjach radiowych.

„W tym kontekście warto wspomnieć głośny przypadek pożaru rzadkiego modelu Lucid Air w Warszawie z kwietnia 2024 roku. Tylko to jedno zdarzenie wygenerowało wówczas 192 publikacje i zasięg brutto na poziomie 5,4 mln potencjalnych kontaktów (w tym 4,6 mln uzyskały materiały opublikowane w ciągu doby od pożaru). Potencjalnie negatywnym skojarzeniom towarzyszył wzrost zainteresowania samą marką w wyszukiwarce Google o 99% w ciągu zaledwie 48 godzin od zdarzenia”
– przypomina Sebastian Tomaszewski, autor raportu i ekspert ds. analiz z IMM.

Główną oś komunikacji (74 proc.) w kontekście aut elektrycznych wciąż stanowią relacje ze zdarzeń drogowych, wypadków i akcji służb ratowniczych, a 54 proc. publikacji w mediach klasycznych wprost wskazuje na źródło napędu pojazdu już w swoim tytule. Aspekt technologiczny dominuje z kolei w co piątej publikacji (21 proc.). W tym kontekście najczęściej pojawiają się materiały tłumaczące faktyczny stopień ryzyka i specyfikę napędu.
W social mediach wciąż wiele nierzetelnych informacji i dominacja strachu
Choć prasa, radio, telewizja i portale nadają największy rozgłos, to platformy społecznościowe są miejscem, gdzie najłatwiej o dezinformację. Z analizy 653 wzmianek zawierających twierdzenia o faktach wynika, że zaledwie 34 proc. z nich to rzetelne relacje lub trafne korekty. Znaczną część stanowią uproszczenia i uogólnienia (27 proc.), a 7 proc. to informacje nieprawdziwe lub niezweryfikowane podane jako pewne.

Mapa emocji widoczna w raporcie IMM wskazuje na trzy wyraźne profile dyskusji w social mediach. Najsilniejszy jest profil lękowy, w którym dominują obawy o bezpieczeństwo garaży, trudności w gaszeniu pożarów i ich toksyczność (wskaźnik strachu sięga tu od 0,61 do 0,66 – w skali 0-1). W wątkach dotyczących polityki klimatycznej oraz w postach, gdzie pożar staje się pretekstem do sporów ideologicznych i politycznych, uaktywnia się gniew (wskaźnik złości wynosi w nich od 0,45 do 0,57). Trzeci profil, czyli smutek i zaskoczenie, towarzyszy najczęściej relacjom ze zdarzeń i informacjom o ewentualnych ofiarach.
„Chcąc skutecznie zarządzać tematem pożarów aut elektrycznych w przestrzeni publicznej, powinniśmy edukować i oswajać z technologią, opierając się na faktach. W publikowanych przekazach można zauważyć lukę informacyjną w obszarze obaw finansowo-prawnych, które dotyczą takich kwestii jak ubezpieczenia czy odpowiedzialność za ładowarki we wspólnocie mieszkaniowej. To przestrzeń, którą warto wypełnić rzetelnymi danymi”
– komentuje Sebastian Tomaszewski, ekspert ds. analiz IMM.
Metodologia badania:
Badanie objęło analizę publikacji w mediach klasycznych oraz społecznościowych w okresie od 1 stycznia 2025 r. do 30 czerwca 2026 r. Analizie poddano 2 594 doniesienia medialne, z udziałem ponad 19,8 tys. interakcji w mediach społecznościowych, dotyczące pożarów samochodów zelektryfikowanych. Do weryfikacji wykorzystano statystyki Państwowej Straży Pożarnej przeanalizowane przez F5A New Mobility Research & Consulting w ramach „Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV”. Badanie natężenia emocji (na skali 0-1) przeprowadzono na 653 reprezentatywnych wzmiankach, oceniając 8 stanów według koła emocji Roberta Plutchika.


