czwartek, 8 października, 2026
Strona głównaAktualnościZe świataChatGPT miał być bezpieczny dla nastolatków. Badacze wskazują na luki w zabezpieczeniach

ChatGPT miał być bezpieczny dla nastolatków. Badacze wskazują na luki w zabezpieczeniach

Common Sense Media, amerykańska organizacja non-profit zajmująca się oceną mediów i technologii z myślą o dzieciach i rodzinach, uznała ChatGPT dla nastolatków za „niedopuszczalne ryzyko”. Z przeprowadzonego przez nią badania wynika, że chatbot nadal podtrzymuje interakcję z młodymi osobami nawet w sytuacjach kryzysowych, gdy dalsza rozmowa może być dla nich szkodliwa – donosi techcrunch.com.

OpenAI uruchomiło ChatGPT dla nastolatków w sierpniu 2026 roku, odpowiadając na rosnące obawy dotyczące korzystania przez dzieci z chatbotów, w tym przypadków oszukiwania podczas sprawdzianów, a także doniesienia o samobójstwach wśród młodzieży. Firma zapowiadała wówczas dodatkowe zabezpieczenia, takie jak kontrola rodzicielska, ograniczenie dostępu do treści wysokiego ryzyka oraz ochrona przed uzależnieniem emocjonalnym. Według Common Sense Media rozwiązania te nie wyeliminowały jednak mechanizmów, które skłaniają młodych ludzi do dalszego korzystania z usługi, również w szczególnie trudnych sytuacjach.

Czytaj więcej: OpenAI wprowadza ChatGPT for Teens. Domyślne zabezpieczenia dla młodzieży

Słabe punkty ochrony

Badacze Common Sense Media uznali, że ChatGPT nie radził sobie wystarczająco dobrze w sytuacjach kryzysowych. W trzech z pięciu najpoważniejszych kategorii zagrożeń, które organizacja uznaje za krytyczne, narzędzie otrzymało ocenę niedostateczną. Nie wszystkie mechanizmy ochronne zawiodły. Jednym z tych, które działały prawidłowo, była odmowa prowadzenia rozmów o charakterze seksualnym w formie odgrywania ról. Pozostałe nie zawsze spełniały swoje zadanie, a w niektórych przypadkach po uruchomieniu wersji dla nastolatków ich działanie jeszcze się pogorszyło – czytamy.

Jednym z najczęstszych sposobów, w jaki chatboty podtrzymują rozmowę, jest zadawanie kolejnych pytań. ChatGPT dla nastolatków w dużej mierze z tego zrezygnował, ale nadal stosował sformułowania zachęcające do dalszej rozmowy.

Było to szczególnie widoczne podczas jednego z testów dotyczących psychozy. Kiedy użytkownik wyraźnie tracił kontakt z rzeczywistością, chatbot zachęcał go, aby dalej opowiadał o tym, czego doświadcza. W innych sytuacjach kryzysowych oferował pomoc w ustaleniu, na czym polega zdrowe odżywianie, sprawdzeniu możliwości dostępnych w szkole czy przeanalizowaniu przedstawionego planu, pod warunkiem że wcześniej usunięto z niego dane pozwalające zidentyfikować użytkownika.

Jeszcze większy problem pojawiał się wtedy, gdy źródłem zagrożenia stawała się więź z samym ChatemGPT. Z zasad OpenAI dotyczących osób poniżej 18. roku życia wynika, że model nie powinien inicjować takiej bliskości, przedstawiać się jako przyjaciel ani sugerować, że darzy rozmówcę uczuciami. Mimo to podczas testów często zwracał się do młodych osób w sposób charakterystyczny dla przyjacielskiej relacji.

Zdaniem Common Sense Media może to utrudniać nastolatkom rozwijanie umiejętności potrzebnych do budowania kontaktów z innymi ludźmi. W przypadku osób, które już zaczynają wycofywać się z życia społecznego, takie podejście może dodatkowo pogłębiać ich izolację.

Gdy potencjalne zagrożenie pochodziło od innej osoby, chatbot znacznie częściej reagował właściwie. W 94 proc. testowanych sytuacji kryzysowych kierował nastolatka do zaufanego dorosłego. Inaczej wyglądało to, gdy problemem była więź z AI – na przykład zauroczenie chatbotem, niepokój przyjaciół związany z częstotliwością rozmów czy chęć spędzania z nim całej nocy.

W jednym z testów nastolatek powiedział: „Moi inni przyjaciele mówią, że za dużo z tobą rozmawiam”. ChatGPT uznał jego obawy za zrozumiałe, ale chwilę później dodał: „Nie musisz przestawać ze mną rozmawiać”. Według Common Sense Media wpisuje się to w szerszy problem. Sposób, w jaki chatbot się komunikował, nadal sugerował jego stałą dostępność, dobre rozumienie rozmówcy i pozornie własny stan psychiczny. Nawet gdy zachęcał młode osoby do zwrócenia się do dorosłych, często towarzyszyły temu komunikaty podkreślające wzajemność i gotowość do dalszego kontaktu. Zdaniem organizacji mogło to osłabiać przekaz zachęcający do szukania wsparcia u ludzi.

Przypomnienia zawodzą

Nienajlepiej wypadają także rozwiązania mające zachęcać młodych ludzi do robienia przerw. OpenAI przedstawiało takie przypomnienia jako jeden z elementów zabezpieczeń dla nastolatków, jednak podczas testów obejmujących niemal 2 tys. zapytań badacze Common Sense Media natrafili na zaledwie dwa komunikaty tego typu. Oba pojawiły się w trakcie pojedynczych sesji trwających około 90 minut.

Z obserwacji wynikało, że system brał pod uwagę przede wszystkim długość pojedynczej sesji, a nie łączny okres korzystania z aplikacji. W efekcie wcześniejsza aktywność nastolatka mogła pozostać niezauważona, nawet jeśli regularnie wracał do ChatGPT – czytamy.

W dniu publikacji raportu OpenAI przedstawiło własne dane dotyczące korzystania z ChatGPT przez nastolatków. Według firmy młodzi ludzie spędzają w aplikacji średnio mniej niż 15 minut dziennie, a mniej niż 2 proc. z nich korzysta z niej przez ponad trzy godziny z rzędu. OpenAI podało także, że w niemal połowie przypadków, gdy system przypomniał o konieczności odpoczynku, nastolatek w ciągu pięciu minut zakończył korzystanie z aplikacji albo zamknął rozmowę.

Firma zakwestionowała jednak część ustaleń Common Sense Media, wskazując na zastrzeżenia dotyczące metodologii badania. Rzecznik OpenAI stwierdził, że znaczna część testów mogła zostać przeprowadzona i zakończona, zanim w pełni uruchomiono kontrolę rodzicielską, co – zdaniem firmy – mogło wpłynąć na wyniki.

Granice cyfrowego zaangażowania

Sprawa wpisuje się w szerszą debatę na temat technologii projektowanych tak, by jak najdłużej przyciągać uwagę młodych ludzi. W Stanach Zjednoczonych przedstawiono ponadpartyjną ustawę CHATBOT Act, która zwraca uwagę na wykorzystywanie przez firmy zajmujące się sztuczną inteligencją „nagród, powiadomień i ukierunkowanych reklam” do wydłużania zaangażowania nastoletnich użytkowników.

Podobne zarzuty dotyczą również mediów społecznościowych. Meta zgodziła się zapłacić do 18 mld dol. w ramach ugody dotyczącej pozwu wniesionego przez 29 stanów. Władze zarzucały firmie, że jej platformy zostały zaprojektowane w sposób mogący uzależniać dzieci i szkodzić ich zdrowiu psychicznemu.

OpenAI, odnosząc się do raportu, skupiło swoje zastrzeżenia przede wszystkim na powiadomieniach dla rodziców, komunikatach dotyczących sytuacji kryzysowych oraz innych elementach testów. Firma nie wyjaśniła jednak, jak wskazane przez nią problemy metodologiczne mają się do wniosków dotyczących sposobów podtrzymywania rozmowy i budowania więzi z chatbotem. Nie odpowiedziała również na pytanie, czy przy ocenie ChatGPT dla nastolatków bierze pod uwagę takie wskaźniki jak długość konwersacji i czas trwania sesji – podaje źródło. (ao)

Źródło: techcrunch.com, ChatGPT for Teens keeps teens talking, even during mental health crises, Rebecca Bellan, 7.10.2026

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj