Maciej Ś., były członek zarządu Polskiej Fundacji Narodowej, oraz Cezary J., były prezes tej instytucji, usłyszeli zarzuty nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku z kampanią „Sprawiedliwe Sądy”. Według prokuratury PFN miało bezprawnie sfinansować usługi marketingu politycznego, które przyniosły korzyść partiom Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarna Polska – podaje rmf24.pl.
Czytaj też: Kampania „Sprawiedliwe sądy” niezgodna ze statutem Polskiej Fundacji Narodowej
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani 14 lipca 2026 roku przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Macieja Ś. funkcjonariusze ujęli na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, a Cezarego J. w Warszawie. Po przesłuchaniach podejrzani zostali zwolnieni do domów, jednak prokuratura zastosowała wobec nich środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczania kraju oraz zatrzymania paszportów. Żaden z nich nie przyznał się do zarzucanych czynów i obaj złożyli wyjaśnienia.
Kampania za 8,4 mln zł
Jak poinformował Jaromir Rybczak, prokurator regionalny w Rzeszowie, zebrany materiał dowodowy dał podstawy do postawienia Maciejowi Ś. i Cezaremu J. zarzutów popełnienia wspólnie i w porozumieniu przestępstwa nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków wynikających z pełnionych przez nich funkcji w zarządzie PFN – opisuje źródło.
Śledztwo koncentruje się wokół kampanii „Sprawiedliwe Sądy”, którą fundacja zrealizowała i sfinansowała w 2017 roku. Prokuratura twierdzi, że działania te były sprzeczne z celami statutowymi PFN i doprowadziły do powstania szkody majątkowej w wysokości co najmniej 8,4 mln zł.
Śledczy wskazują, że na tę kwotę wyceniono usługi marketingu politycznego realizowane w ramach kampanii na rzecz partii Prawo i Sprawiedliwość oraz Solidarna Polska. Zdaniem prokuratury sfinansowanie tych niepieniężnych świadczeń naruszało przepisy ustawy o partiach politycznych – czytamy.
Jacht i program „Sprawiedliwość”
Sprawa ma związek z postępowaniem wszczętym w drugiej połowie czerwca 2024 roku przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Dotyczy ono podejrzenia nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w związku z realizacją kampanii „Sprawiedliwe Sądy” w 2017 roku. Następnie śledztwo przejęła Prokuratura Regionalna w Rzeszowie, która bada także inne aspekty działalności fundacji. Jedną z nich jest zakup i późniejsza sprzedaż jachtu „I Love Poland” za 900 tys. euro w 2018 roku – czytamy.
Do prowadzonego postępowania włączono również materiały z wcześniejszego śledztwa dotyczącego podejrzenia przekroczenia uprawnień przez ówczesną premier Beatę Szydło. Chodziło o zlecenie Polskiej Fundacji Narodowej realizacji programu „Sprawiedliwość”, w ramach którego powstał projekt „Sądy”.
Materiały dotyczące tej sprawy znalazły się również w tzw. raporcie Bodnara, przygotowanym przez Prokuraturę Krajową. Dokument obejmuje analizę postępowań z lat 2016–2023, które wzbudzały szczególne zainteresowanie opinii publicznej.
W ramach prowadzonych czynności funkcjonariusze CBA przeszukali również miejsca zamieszkania Anny Plakwicz i Piotra Matczuka. Oboje byli bliskimi współpracownikami Beaty Szydło i odpowiadali za kampanię wizerunkową Prawa i Sprawiedliwości – pisze źródło.
Historia pełna kontrowersji
Polska Fundacja Narodowa została utworzona w 2016 roku za rządów Szydło. Zgodnie ze swoim statutem miała promować wizerunek Polski za granicą, dbać o dobre imię kraju oraz wspierać rozwój polskiej gospodarki.
Czytaj więcej: Polska Fundacja Narodowa zaistniała oficjalnie
Jak zauważa źródło, największe kontrowersje wokół działalności PFN wywołała wielokrotnie wspominana już kampania „Sprawiedliwe Sądy” z 2017 roku. Ówczesna opozycja zarzucała fundacji prowadzenie działań o charakterze politycznym oraz wykorzystywanie środków pochodzących ze spółek Skarbu Państwa do celów partyjnych.
Kampania obejmowała billboardy rozmieszczone w polskich miastach, krytykujące środowisko sędziowskie i wykorzystujące między innymi określenie „nadzwyczajna kasta”. Towarzyszyły jej również strony internetowe prezentujące założenia reformy wymiaru sprawiedliwości.
Działalnością i finansami fundacji interesowała się także Najwyższa Izba Kontroli. NIK zwracało uwagę m.in. na niewystarczający nadzór ze strony spółek założycielskich. Władze PFN odmawiały jednak poddania się działaniom organu, argumentując, że fundacja nie dysponuje środkami publicznymi. W odpowiedzi NIK skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości utrudniania kontroli państwowej.
Polityczne reakcje
Zatrzymania byłych władz Polskiej Fundacji Narodowej wywołały dyskusję wśród polityków. Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak napisał w serwisie X, że Maciej Ś. i Cezary J. jako członkowie zarządu PFN przeznaczyli środki fundacji na kampanię „Sprawiedliwe Sądy”, która – jak ocenił – służyła przede wszystkim atakowaniu środowiska sędziowskiego.
„Ta kampania odpowiadała na zamówienie polityczne rządu PiS i dezawuowała niezawisłe sądy. Szkody finansowe fundacji wyniosły co najmniej 8,4 mln zł, szkody moralne są nie do oszacowania. Użycie środków fundacji do partyjnych celów musi zostać rozliczone!” – podkreślił polityk.
CBA na polecenie prokuratury zatrzymało Macieja Ś. i Cezarego J., którzy jako członkowie zarządu Polskiej Fundacji Narodowej uruchomili w 2017 środki fundacji na kampanię "Sprawiedliwe Sądy", polegającą przede wszystkim na atakowaniu środowiska sędziowskiego. Ta kampania…
— Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak) July 14, 2026
Źródło: x.com/TomaszSiemoniak
Do sprawy odniósł się również europarlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński. Przekazał, że w latach 2016–2023 Polska Fundacja Narodowa wydała ponad 400 mln zł pochodzących ze spółek z udziałem Skarbu Państwa. Jak dodał, w latach 2017–2023 na wynagrodzenia pracowników fundacji przeznaczono ponad 41 mln zł.
Krytycznie o działaniach prokuratury wypowiedział się z kolei poseł PiS Przemysław Czarnek. Określił je jako „ostatnie podrygi gnijącej koalicji”.
„To nic innego jak szukanie tematów zastępczych, żeby przykryć afery, kompromitacje, łamanie prawa i nadużywanie uprawnień przez rządzących. Niczym nie przykryjecie upadku, który za chwilę was czeka” – napisał Czarnek.
Ostatnie podrygi gnijącej koalicji – zatrzymania byłego zarządu PFN za sprawę sprzed prawie 10 lat i przeszukanie u red. Matczuka z TV Republika.
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) July 14, 2026
To nic innego jak szukanie tematów zastępczych, żeby przykryć afery, kompromitacje, łamanie prawa i nadużywanie uprawnień przez…
Źródło: x.com/CzarnekP
(ao)
Źródło: rmf24.pl, Były członek zarządu Polskiej Fundacji Narodowej usłyszał zarzuty, Jakub Sarna, 15.07.2026


