czwartek, 10 września, 2026
Strona głównaAktualnościWiadomościPolacy tworzą bazę licencjonowanych twarzy do reklam. Powstało AlterCast

Polacy tworzą bazę licencjonowanych twarzy do reklam. Powstało AlterCast

Powstał AlterCast, nowy projekt twórców Humanverse, firmy produkującej reklamy z wykorzystaniem AI dla sektora enterprise w Polsce, oraz Oliwii Szpigiel, byłej CMO XTB. To globalna platforma, na której marki, agencje reklamowe i domy produkcyjne mogą licencjonować wizerunki osób do materiałów reklamowych i filmowych tworzonych lub modyfikowanych przy użyciu sztucznej inteligencji. Właściciele wizerunków otrzymują wynagrodzenie, a warunki licencji określają, w jakich kampaniach, branżach i kontekstach mogą być one wykorzystywane.

Zarabianie na własnym wizerunku

AlterCast zostało stworzone w odpowiedzi na zjawisko, które spółka określa mianem „face theft economy”. Rozwój generatywnej AI sprawił, że realistyczne twarze można dziś generować na potrzeby reklam czy produkcji filmowych bez tradycyjnego castingu i udziału na planie zdjęciowym. Jednocześnie część wizerunków trafiających do komercyjnych produkcji powstaje bez zgody osób, na których wyglądzie bazują modele AI. To z kolei może prowadzić do problemów z ustaleniem praw do wykorzystywania takich materiałów.

Platforma ma łączyć osoby udostępniające swój wizerunek z firmami, które chcą korzystać z niego w produkcjach tworzonych przy użyciu AI. W bazie mają znaleźć się zarówno osoby fizyczne, jak i modele oraz aktorzy reprezentowani przez agencje modelingowe i castingowe.

Umowa licencyjna precyzuje, gdzie i w jakim celu można korzystać z wizerunku, a także określa sytuacje, w których jego użycie jest niedozwolone. Dokument reguluje również zasady zakończenia współpracy oraz procedurę ewentualnego wycofania zgody na dalsze wykorzystywanie wizerunku. Dzięki temu osoby udostępniające swoje twarze mają kontrolę nad tym, w jaki sposób są one używane.

„Twoja twarz może dla Ciebie pracować, nawet gdy śpisz, odpoczywasz” – komentuje Oliwia Szpigiel, CEO i współzałożycielka AlterCast.

Prawdziwi ludzie zamiast awatarów

Po drugiej stronie platformy znajdują się marki, agencje reklamowe, domy produkcyjne i inni twórcy sięgający po AI. Otrzymują oni dostęp do biblioteki licencjonowanych wizerunków i mogą używać ich zgodnie z warunkami określonymi w umowach. Ma to ograniczać ryzyko związane z nieautoryzowanym wykorzystaniem cudzej twarzy.

Jedną z możliwości jest wykupienie wyłączności na konkretny wizerunek. W przypadku twarzy generowanych przez AI marka nie ma pewności, czy podobna postać nie pojawi się w tym samym czasie w innej kampanii. Jak podkreśla AlterCast, odpowiednia licencja na prawdziwy wizerunek pozwala zagwarantować wyłączność jego wykorzystania.

Platforma opiera się na wizerunkach prawdziwych osób, a nie na gotowych, syntetycznych awatarach. Jak podkreślają autorzy rozwiązania, system służący do tworzenia i edycji materiałów nie jest trenowany na wizerunkach osób udostępniających swoje twarze.

Działanie zgodnie z przepisami

Twórcy platformy zapewniają, że AlterCast uwzględnia w swoim modelu biznesowym unijne regulacje dotyczące sztucznej inteligencji. Od 2 sierpnia 2026 roku obowiązują bowiem ogólne przepisy AI Act w zakresie przejrzystości, w tym wymóg informowania odbiorców, że mają do czynienia z treścią wygenerowaną lub zmodyfikowaną przy użyciu AI.

Od 2 grudnia 2026 roku systemy już działające na rynku będą musiały również technicznie oznaczać takie treści, m.in. za pomocą znaków wodnych i metadanych. Termin ten wynika z ustaleń dotyczących pakietu Digital Omnibus. AlterCast deklaruje, że materiały modyfikowane przy użyciu sztucznej inteligencji są odpowiednio oznaczane.

Rozwiązanie uwzględnia również zasady RODO. Adwokat Maciej Kubiak z Kancelarii SKP Ślusarek Kubiak Pieczyk podkreśla, że wizerunki dostępne w bazie pochodzą od osób, które świadomie zgodziły się na ich wykorzystanie. (ao)

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj