Globalna kampania „I AM Marlboro” realizowana przez firmę Philip Morris International, będącą właścicielem marki, spotkała się z ostrą krytyką organizacji antynikotynowych oraz ekspertów zdrowia publicznego. Zdaniem krytyków przekaz firmy może być atrakcyjny dla młodszych odbiorców i sprzyjać budowaniu pozytywnych skojarzeń z paleniem – pisze theguardian.com.
Działacze zwracają uwagę na sprzeczność między deklaracjami Philip Morris International o odchodzeniu od papierosów a jednoczesną intensywną promocją marki Marlboro. Mark Hurley, wiceprezes Campaign for Tobacco-Free Kids, stwierdził, że przekaz kampanii „wykorzystuje poszukiwanie tożsamości, przynależności i samowyrażenia u młodych ludzi, wiążąc je z papierosami Marlboro” – czytamy.
Reklamy w wielu krajach
Kampania jest widoczna w około 20 krajach, w tym w Indonezji, Bangladeszu, Niemczech i Maroku. Obejmuje billboardy, reklamy telewizyjne oraz działania w mediach społecznościowych, m.in. na TikToku i Instagramie.
Jak podaje źródło, w Indonezji przekazy promocyjne pokazują młodych dorosłych wspinających się na góry lub występujących w zespole rockowym. Z kolei na Filipinach sprzedaż papierosów powiązano z konkursami, w których nagrodami były skutery i różnego rodzaju gadżety.
Lisda Sundari, przewodnicząca indonezyjskiej fundacji Lentera Anak, stwierdziła, że kampania jest w jej kraju bardzo widoczna. „Niepokojące jest nie tylko samo oznakowanie papierosów, ale także sposób, w jaki kampania łączy palenie z tożsamością, wyrażaniem siebie, pewnością siebie, przynależnością i stylem życia” – podkreśliła Sundari, cytowana przez źródło.
Krytyka kontra narracja firmy
Krytycy, w tym wspomniany już Mark Hurley, zarzucają firmie hipokryzję, wskazując, że deklaracje o „końcu papierosów” stoją w sprzeczności z globalną promocją marki Marlboro.
Podobne stanowisko prezentuje Jorge Alday, dyrektor organizacji Stopping Tobacco Organizations and Products (STOP) w Vital Strategies, który ocenił kampanię jako dowód niespójności w komunikacji koncernu. „Spójrzmy prawdzie w oczy: gdyby firma naprawdę była poważna w kwestii zakończenia sprzedaży papierosów, nie reklamowałaby papierosów” – dodał Alday, cytowany przez źródło.
Rzecznik Philip Morris International poinformował, że firma „jest dziś skrajnie inna niż dekadę temu”. „W pierwszym kwartale 2026 roku 43 proc. naszych przychodów netto pochodziło z produktów bezdymnych, w porównaniu do praktycznie zera w momencie ogłoszenia naszej wizji przyszłości bez dymu. Faktem jest, że dostawy produktów bezdymnych rosną każdego roku, a w ciągu ostatnich 10 lat PMI sprzedało o 240 mld papierosów mniej” – wyjaśnił.
„Dla jasności: nasz marketing jest ograniczony do osób dorosłych i podlega zarówno naszemu własnemu kodeksowi marketingowemu, jak i wymogom prawnym, które mają zapobiegać atrakcyjności dla młodzieży oraz dostępowi osób niepełnoletnich” – dodał rzecznik PMI, cytowany przez źródło. (ao)
Źródło: theguardian.com, Marlboro maker accused of ‘exploiting’ young people with new global ad campaign, Kat Lay, 15.05.2026


