Marketing mobilny w strategiach public relations, cz. II

dodano: 
22.11.2013
komentarzy: 
0

O nadejściu „ery mobile” można czytać w niemal wszystkich mediach branżowych mniej więcej od lat trzech. Zaklinanie rzeczywistości z roku na rok nie udawało się, ale kiedy w roku 2013 po raz kolejny nieśmiało zapowiadano rozkwit marketingu mobilnego, wielu nie dowierzało, choćby z powodu kryzysu i raczej ograniczania budżetów PR’owych, niźli adaptowania rozwiązań nowych, innowacyjnych. A tymczasem – mimochodem - mobile marketing wdarł się do świadomości odbiorców i marek, stając się ważnym elementem strategii marketingowych i public relations. Oto nastała tak długo oczekiwana era marketingu mobilnego.

Poniżej kontynuacja tekstu Barłomieja Juszczyka wraz z kolejnymi przykładami kampanii mobile marketingowych:

Inny, wspaniale nagłośniony przez media przykład to INOA ColourCapture- aplikacja, która stworzona została dla mieszkańców, a raczej mieszkanek Wielkiej Brytanii i Irlandii. Celem aplikacji było skłonienie klientek to odwiedzin salonów fryzjerskich i wypróbowanie nowych farb INOA, L’Oréal Professionnel.  Cała kampania przebiegała w formie zabawy – wymagała bowiem od klientek złapania/uchwycenia wirtualnych baniek, które zlokalizowane były przy salonach uczestniczących w kampanii – należało więc dotrzeć do konkretnego salonu i posługując się aplikacją złapać jedną z kolorowych baniek. Ci, którym się to udało mogli wygrać koloryzację włosów w wybranym salonie lub próbki produktów (szampon, maskę i odżywkę). Film z wizualizacją akcji: link

Źródło

Kluczem zawsze jest integracja z innymi narzędziami. Pepsi w swojej kampanii „Live for Now” stworzyło platformę PEPSI PULSE, do której stworzona została także aplikacja mobilna. Kampania od początku była multikanałowa, gdyż obok platformy internetowej, mamy tu też świetne wykorzystanie Twittera – zdjęcia z hashtagiem #livefornow, adaptowania aplikacji mobilnej, a ostatecznie - solidnego public relations wokół całej akcji.