Norweska policja oraz służba kontrwywiadu PST przeszukały siedzibę norweskiego operatora telekomunikacyjnego Telenor – informuje rmf24.pl. Jak czytamy, działania służb mają związek z podejrzeniem o współudział spółki w zbrodniach przeciwko ludzkości przez udostępnianie danych użytkowników reżimowi wojskowemu w Mjanmie.
Źródło podaje, że Telenor miał wielokrotnie przekazywać juncie dane telekomunikacyjne klientów w okresie od przewrotu wojskowego w lutym 2021 roku do momentu sprzedaży lokalnej działalności w marcu 2022 roku. Jak czytamy, firma miała być świadoma, że przekazywane informacje mogą posłużyć do identyfikacji oraz zatrzymań osób sprzeciwiających się reżimowi. Eksperci prawa międzynarodowego ostrzegali wówczas, że udostępnianie tak wrażliwych danych naruszało bezpieczeństwo obywateli i narażało ich na utratę życia – opisuje źródło.
Kontrola transakcji i sprzętu inwigilacyjnego
Odrębne postępowanie prowadzi agencja PST – czytamy dalej. Śledczy badają, czy w trakcie procedury wycofywania się z tamtejszego rynku nie doszło do naruszenia przepisów dotyczących przekazania objętemu sankcjami reżimowi sprzętu służącego do inwigilacji. Wydanie tego typu technologii mogło odbyć się bez wymaganej zgody norweskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych – dowiadujemy się.
Sprawa pod koniec 2025 roku trafiła ponadto do parlamentarnej komisji kontroli, której przewodniczący Per-Willy Amundsen zażądał wyjaśnień dotyczących ujawniania danych o przeciwnikach politycznych. Jak czytamy, rząd kilkukrotnie odmówił przekazania komisji pełnej dokumentacji obejmującej kontakty państwowego operatora z juntą. Przewodniczący komisji określił postawę rządzących jako przejaw „zaskakującej arogancji” – opisuje źródło. (mb)
Źródło: rmf24.pl, Norweski operator podejrzany o współudział w zbrodniach przeciwko ludzkości, Maciej Filipek, 15.09.2026


