piątek, 10 lipca, 2026
Strona głównaAktualnościW mediachSzwajcaria walczy z tłumami turystów. Nowa strategia nie działa?

Szwajcaria walczy z tłumami turystów. Nowa strategia nie działa?

Szwajcaria od dwóch lat próbuje ograniczyć tłok w swoich najpopularniejszych miejscach turystycznych. Mimo nowej strategii promocji przygotowanej przez Schweiz Tourismus, organizację odpowiedzialną za promocję kraju, oraz milionowych nakładów na jej realizację turyści nadal najchętniej wybierają te same kierunki. W efekcie najbardziej oblegane atrakcje wciąż zmagają się z nadmiernym ruchem i przeciążeniem infrastruktury – pisze turystyka.rp.pl.

Jak wspomina źródło, największe problemy dotyczą m.in. Lucerny z mostem Kapellbrücke, doliny Lauterbrunnen, jeziora Oeschinen w kantonie Berno oraz masywu Alpstein. W sezonie letnim tłumy odwiedzających coraz częściej przekraczają możliwości lokalnej infrastruktury, powodując rosnącą presję na te popularne miejsca.

Kampania miała zmienić turystyczne przyzwyczajenia

Na początku 2024 roku narodowa organizacja Schweiz Tourismus ruszyła ze strategią mającą lepiej rozłożyć ruch turystyczny w czasie i przestrzeni. Kampania opierała się na haśle przyciągania „właściwych gości we właściwe miejsca i we właściwym czasie”.

Czytaj więcej: Szwajcaria uczy turystów lokalnych zwyczajów. Ruszyła kampania

Najnowsze statystyki pokazują jednak, że strategia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Z analizy dziennika „NZZ am Sonntag”, przytaczanej przez portal Blick.ch, wynika, że najpopularniejsze kierunki wciąż przyciągają coraz więcej turystów – podaje źródło.

W porównaniu z 2023 rokiem 50 największych szwajcarskich ośrodków turystycznych zwiększyło liczbę noclegów o 1,7 mln, czyli o ponad 6 proc. Tymczasem około 130 mniejszych miejscowości odnotowało wzrost na poziomie niespełna 2 proc. Nie zmieniła się również sezonowość ruchu turystycznego. Największe obłożenie nadal przypada na te same miesiące co przed rozpoczęciem kampanii – czytamy.

Miliony franków i niewielkie efekty

Skuteczne rozpraszanie ruchu turystycznego jest jednym z warunków otrzymywania federalnego wsparcia. W 2025 roku szwajcarski rząd przeznaczył na działalność Schweiz Tourismus ponad 60 mln franków szwajcarskich.

Przedstawiciele organizacji odpierają zarzuty o nieskuteczność strategii. Ich zdaniem na pełną ocenę rezultatów jest jeszcze za wcześnie. Zwracają również uwagę, że największe miasta i najbardziej znane regiony prowadzą własne kampanie promocyjne, które zwiększają zainteresowanie tymi miejscami, ale pozostają poza bezpośrednią kontrolą narodowej organizacji turystycznej – dowiadujemy się.

Lokalne władze zaczynają więc szukać własnych sposobów na ograniczenie presji turystycznej. Przykładem jest region Alpstein, gdzie podniesiono opłaty za parkowanie. Od maja za pierwsze 24 godziny postoju w Wasserauen kierowcy płacą 15,75 franka szwajcarskiego, podczas gdy rok wcześniej opłata wynosiła 5 franków.

Jak zauważa źródło, rosnąca liczba turystów sprawia, że Szwajcaria, podobnie jak wiele innych europejskich krajów, musi znaleźć równowagę między rozwojem turystyki a ochroną najbardziej obciążonych miejsc. Wyzwaniem pozostaje nie tylko zachowanie atrakcyjności kraju dla odwiedzających, ale także zapewnienie komfortu mieszkańcom. (ao)

Źródło: turystyka.rp.pl, Szwajcaria wydała miliony, żeby rozproszyć turystów. Nie wyszło, Filip Frydrykiewicz, 9.07.2026

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj