poniedziałek, 11 maja, 2026
Strona głównaAktualnościZe świataInkluzywność ważna dla konsumentów, ale reklamy stają się mniej różnorodne

Inkluzywność ważna dla konsumentów, ale reklamy stają się mniej różnorodne

Choć konsumenci coraz bardziej cenią inkluzywność, liczba kampanii prezentujących różnorodne sylwetki wyraźnie spada. Badania firmy Kantar pokazują, że w branży reklamowej zachodzi niepokojąca zmiana – pisze thedrum.com.

Najmocniej jest to widoczne w Wielkiej Brytanii. W 2025 roku odsetek reklam pokazujących różne kobiece sylwetki spadł do 15 proc. z 28 proc. rok wcześniej. Podobny regres dotyczy wizerunku mężczyzn – z 30 proc. do 18 proc. Spadki odnotowano także w USA, choć były mniej wyraźne: z 15 proc. do 14 proc. w przypadku kobiet oraz z 14 proc. do 11 proc. w przypadku mężczyzn. W ujęciu globalnym wskaźnik dla obu płci obniżył się z 15 proc. do 12 proc. – opisuje źródło.

Dane kontra praktyka

Eksperci podkreślają, że branża reklamowa zdaje się ignorować twarde dane. Z badań Kantara wynika bowiem, że liczba osób, które cenią firmy reprezentujące różnorodność i inkluzywność, wzrosła z 59 proc. w 2021 roku do 65 proc. w 2024 roku. Co więcej, ma to bezpośrednie przełożenie na wyniki – „pozytywne przedstawianie ludzi” zwiększa krótkoterminową skuteczność reklamy nawet o 5 proc. i może przełożyć się na 16 proc. wzrost sprzedaży w dłuższym okresie.

Georgina Murray-Burton, szefowa strategii w agencji Elvis, zwraca uwagę, że twórcy komunikujący się ze społecznościami o niestandardowych sylwetkach sprzedają proporcjonalnie więcej ubrań niż influencerzy wpisujący się w klasyczne kanony piękna. Dotyczy to zarówno sylwetek petite, plus size, bardzo szczupłych, jak i osób o bardziej neutralnej ekspresji płciowej. Jak podkreśla Murray-Burton, „to nie tylko regres biznesowy, to także kulturowe lenistwo”. „Ignorowanie tego, co wiemy, że działa, jest wręcz absurdalne” – dodaje.

Marketing pod presją czasu

Jak wskazuje źródło, za to zjawisko odpowiada kilka czynników. Jednym z nich jest spadek znaczenia strategii DEI (różnorodność, równość i inkluzywność), szczególnie po ich upolitycznieniu w USA. Drugim – coraz szybsze tempo pracy w branży marketingowej, które sprzyja powrotowi do utartych, „domyślnych” schematów komunikacji i reprezentacji.

W efekcie marketerzy rzadziej kwestionują przyjęte założenia, koncentrując się na szybkim osiąganiu rezultatów. Henrietta Corley, globalna liderka biznesowa w agencji AMV BBDO, zwraca uwagę, że taka nadmierna reaktywność i krótkoterminowe podejście mogą utrwalać uprzedzenia i osłabiać przewagę konkurencyjną rynków takich jak Wielka Brytania.

Nowy symbol statusu

Coraz częściej w reklamie ciało przestaje być wyłącznie kategorią estetyczną, a zaczyna pełnić funkcję symbolu statusu – związanego z dostępem do czasu, pieniędzy i zasobów. Jak zaznacza Rani Patel, partnerka ds. marki i biznesu w agencji Adam&Eve TBWA, podejście to „różni się od lat 90. i 2000., kiedy dominował styl »heroin chic« – bardzo szczupłe sylwetki, związane z niedojadaniem”. „Dziś przekaz brzmi raczej: »ciężko pracowałam, żeby tak wyglądać, bo mam czas, dostęp i pieniądze – więc reprezentuję luksus i status«’” – dodaje Patel, cytowana przez źrodło.

Ten sposób myślenia o ciele wpisuje się w szersze obserwacje ekspertów dotyczące zmian społecznych. Wskazują oni m.in. na rosnącą popularność leków wspomagających odchudzanie oraz rozwój trendów wellness w kierunku „optymalizacji” ciała. Zamiast idei body positivity pojawia się podejście oparte na wydajności i kontroli – ciało staje się projektem, a jego wygląd zaczyna pełnić funkcję komunikatu o pozycji społecznej – czytamy.

Marki muszą wybrać

Regres nie dotyczy wyłącznie różnorodności sylwetek. Analizy reklam emitowanych podczas Super Bowl wykazały m.in. 41 proc. spadek obecności osób o ciemniejszym kolorze skóry, a wcześniejsze badania wskazują na nasilanie się stereotypowego przedstawiania kobiet.

Dla marek oznacza to konieczność wyboru kierunku działania – mogą podążać za zmiennymi trendami lub konsekwentnie budować wiarygodność przez realistyczne przedstawianie świata. Jak podkreślają eksperci, nie warto czekać na sygnały płynące z kultury – odpowiedzialność za reprezentację leży również po stronie biznesu.

Odejście od autentyczności na rzecz krótkotrwałych trendów może kosztować branżę nie tylko wizerunek, ale także realne wyniki biznesowe – dowiadujemy się. (ao)

Źródło: thedurm.com, Body diversity in ads is falling – are brands retreating to status stereotypes?, Sam Anderson, 10.04.2026

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł