wtorek, 7 lipca, 2026
Strona głównaAktualnościW mediachAplikacje randkowe stają się narzędziem wojny informacyjnej

Aplikacje randkowe stają się narzędziem wojny informacyjnej

Aplikacje randkowe, takie jak Tinder, służą dziś nie tylko do budowania relacji. Coraz częściej są też wykorzystywane w działaniach wywiadowczych i operacjach wpływu. Od początku pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę stały się częścią wojny prowadzonej również w przestrzeni cyfrowej – podaje euvsdisinfo.eu.

Jak wskazuje źródło, użytkownicy tych aplikacji dobrowolnie udostępniają zdjęcia, dane osobowe i lokalizację. Konstrukcja serwisu sprzyja szybkiemu budowaniu zaufania. Po „dopasowaniu” rozmowy często przenoszą się do prywatnych kanałów, które są trudniejsze do monitorowania niż media społecznościowe. W efekcie aplikacje randkowe mogą być wykorzystywane do pozyskiwania informacji, identyfikowania osób oraz prowadzenia działań dezinformacyjnych.

Schematy działania rosyjskich służb

Na początku 2026 roku ukraińskie Ministerstwo Obrony opisało sposób działania rosyjskich służb. Zgodnie z tymi informacjami do oszustw wykorzystywane są fałszywe profile kobiet lub konta podszywające się pod funkcjonariuszy organów ścigania. Kontakt z ofiarą służy zdobyciu jej zaufania i pozyskaniu danych osobowych, a następnie może prowadzić do szantażu, prób uzyskania informacji wywiadowczych lub nakłaniania do działań sabotażowych – czytamy.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) wyróżniła dwa najczęstsze schematy takich działań. W pierwszym sprawcy podszywają się pod urzędników antykorupcyjnych lub innych funkcjonariuszy państwowych, w drugim wykorzystują fałszywe profile kobiet w serwisach randkowych do zbierania danych i wywierania presji na ofiary.

Według ostrzeżeń SBU osoby wciągnięte w takie kontakty były następnie zmuszane m.in. do obserwowania wskazanych osób, fotografowania infrastruktury krytycznej, a w niektórych przypadkach także do podpaleń – podaje tvp.info.

Podobne działania odnotowano również poza Ukrainą. Niemiecka Wojskowa Służba Kontrwywiadu (MAD) potwierdziła, że rosyjscy agenci wykorzystywali Tindera do wyszukiwania polityków i żołnierzy Bundeswehry, próbując pozyskiwać ich jako źródła informacji – czytamy.

Udokumentowane przypadki pokazują, że aplikacje randkowe były wykorzystywane w działaniach o różnym charakterze, od szpiegostwa po sabotaż. W lipcu 2025 roku SBU zatrzymało kobietę zwerbowaną przez serwis randkowy, która miała przeprowadzić zamach bombowy w hotelu. Według ustaleń śledczych umieściła ona ładunek wybuchowy oraz kamerę, a eksplozja miała zostać zdalnie zdetonowana przez rosyjskich operatorów.

W listopadzie 2025 roku w Nikopolu aresztowano mężczyznę współpracującego z rosyjską FSB. Po kontakcie nawiązywanym przez aplikację randkową przekazywał on informacje o ukraińskich pozycjach obronnych, które mogły służyć do kierowania ostrzałem artyleryjskim.

W styczniu 2026 roku zatrzymano kolejnego mężczyznę podejrzanego o próbę podpalenia urzędu pocztowego. Został on wcześniej zmanipulowany przez osobę podszywającą się pod ukraińskiego funkcjonariusza, a całe zdarzenie miał transmitować na żywo.

Zgodnie z analizami, rosyjskie służby nie działają przypadkowo. Wyszukują i wykorzystują one osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, samotne lub podatne na presję i szantaż – pisze euvsdisinfo.eu.

Cyfrowe operacje po stronie Ukrainy

Podatność użytkowników aplikacji randkowych jest wykorzystywana również przez stronę ukraińską. W jednym z udokumentowanych przypadków kobieta utworzyła kilka profili w pobliżu granicy z Rosją i, analizując odległości między użytkownikami, była w stanie określić rozmieszczenie ponad 70 rosyjskich pozycji wojskowych – donosi tvp.info.

Inny przypadek dotyczył młodej kobiety wysiedlonej z obwodu chersońskiego, która wykorzystywała narzędzie działające w środowisku komunikatora Telegram do monitorowania rosyjskich żołnierzy. W jednym z kontaktów uzyskała ona bezpośrednio informacje o lokalizacji i danych operacyjnych.

Ukraińscy specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa, wykorzystując fałszywe profile, uzyskali od rosyjskich żołnierzy zdjęcia umożliwiające identyfikację bazy wojskowej w pobliżu Mariupola. Obiekt ten został później zniszczony przez ukraińskie siły zbrojne – czytamy.

W odpowiedzi na tego typu przypadki rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w 2024 roku zakazało korzystania z aplikacji randkowych personelowi wojskowemu i policyjnemu w rejonach przyfrontowych.

Aplikacje randkowe jako narzędzie dezinformacji

Jak przekazuje euvsdisinfo.eu, tego typu serwisy są wykorzystywane nie tylko do pozyskiwania informacji i rekrutacji, lecz także w działaniach wpływu. W 2018 roku w Ukrainie fałszywy profil posłużył do przygotowania materiałów, które miały podważyć wiarygodność wysokiego rangą funkcjonariusza policji. W sieci opublikowano spreparowane zrzuty ekranu rozmów, które wywołały silną reakcję opinii publicznej, zanim ich fałszywy charakter został ujawniony.

Mechanizm takich działań polega na wykorzystaniu prywatnej komunikacji – prawdziwej lub sfabrykowanej – jako materiału, który następnie jest rozpowszechniany w mediach społecznościowych i może trafić do dużych portali informacyjnych, zanim zostanie zweryfikowany.

Jak wskazują analizy EUvsDisinfo oraz instytucji zajmujących się cyberbezpieczeństwem, tego rodzaju schematy wpisują się w szersze operacje socjotechniczne. Fałszywe tożsamości tworzone w mediach społecznościowych, komunikatorach i aplikacjach randkowych służą budowaniu zaufania, które później może być wykorzystywane w długotrwałych działaniach manipulacyjnych i wywiadowczych. (ao)

Źródło: euvsdisinfo.eu, Trudna miłość: szpiedzy, aplikacje randkowe i mroczna strona intymności w sieci, 27.05.2026/ tvp.info, Randka ze służbami. Aplikacje randkowe nowym polem działania służb, 3.07.2026

ZOSTAW KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj