Amerykański rynek wydawniczy żyje skandalem wokół książki „The Future of Truth” napisanej przez Stevena Rosenbauma. Autor publikacji poświęconej wpływowi sztucznej inteligencji na debatę publiczną przyznał, że w książce znalazły się cytaty stworzone przez AI. Sprawę ujawniło dziennikarskie śledztwo „The New York Times” – informuje rp.pl.
Jak podaje źródło, książka zadebiutowała na rynku w maju 2026 roku i w krótkim czasie stała się głośnym tematem w amerykańskich mediach. W promocję publikacji zaangażowała się między innymi laureatka Pokojowej Nagrody Nobla – Maria Ressa.
„The Future of Truth” miało zwracać uwagę na zagrożenia, jakie algorytmy i sztuczna inteligencja mogą stwarzać dla prawdy oraz jakości debaty publicznej. Śledztwo „The New York Times” wykazało jednak, że autor nie zweryfikował odpowiednio części wykorzystanych materiałów źródłowych.
Cytaty bez autorów
W rozdziałach poświęconych dezinformacji narzędzia ChatGPT i Claude wygenerowały wypowiedzi znanych postaci ze świata nauki i mediów. Cytaty zostały następnie wykorzystane w książce jako autentyczne wypowiedzi.
Reporterzy „The New York Times” skontaktowali się z osobami, których słowa pojawiły się w książce. Wśród nich była publicystka technologiczna Kara Swisher, której przypisano rozbudowaną refleksję o sztucznej inteligencji jako „lustrze odbijającym naszą moralność”. Swisher stanowczo zaprzeczyła, aby kiedykolwiek wypowiedziała takie słowa. Jak podkreśliła, sposób sformułowania cytatu wyraźnie sugeruje udział narzędzi AI.
Jak czytamy, podobne zastrzeżenia zgłosiła prof. Lisa Feldman Barrett z Northeastern University. Autor książki przypisał jej fragmenty, które miały pochodzić z publikacji „Jak powstają emocje”. Badaczka zaznaczyła jednak, że takie zdania nigdy nie znalazły się w jej książce. Dodała również, że przedstawione tam twierdzenia są niezgodne z naukowymi standardami metodologicznymi.
Prawda wymieszana z fikcją
Sprawa Rosenbauma to kolejny przykład występowania problemu tzw. halucynacji AI, czyli sytuacji, w której modele językowe mieszają fakty z fikcją. Profesor Meredith Broussard potwierdziła, że cytowane w książce słowa rzeczywiście wypowiedziała, jednak padły one podczas audycji radiowej, a nie w publikacji wskazanej przez autora – dowiadujemy się.
Podobne zastrzeżenia zgłosił badacz Lee McIntyre. Jak zauważył, algorytm trafnie oddał sens jego ustaleń naukowych, ale „samowolnie dopisał do nich sformułowania w cudzysłowie, których naukowiec nigdy osobiście nie użył”.
Kontrowersje są tym większe, że nieprawdziwe cytaty znalazły się w książce, która miała ostrzegać przed zagrożeniami związanymi z dezinformacją oraz rozwojem sztucznej inteligencji.
Rynek traci zaufanie
Steven Rosenbaum w oficjalnym oświadczeniu wziął pełną odpowiedzialność za błędy. Tłumaczył, że korzystanie ze sztucznej inteligencji miało mieć jedynie pomocniczy charakter podczas researchu i redakcji książki. Podkreślił również, że umieszczenie nieprawdziwych cytatów było wypadkiem, a nie próbą celowej manipulacji.
Autor zapowiedział usunięcie błędnych fragmentów w kolejnych wydaniach „The Future of Truth”. Wydawnictwo Simon and Schuster, odpowiedzialne za dystrybucję książki, odmówiło komentarza.
Cała sprawa pokazuje, że na rynku wydawniczym narasta niepokój związany z wykorzystywaniem sztucznej inteligencji przy tworzeniu książek. Coraz więcej wydawnictw przygląda się dziś procedurom sprawdzania treści i sposobom kontrolowania użycia modeli językowych przez autorów. (ao)
Źródło: rp.pl, Napisał książkę o prawdzie i AI. Wykorzystał cytaty zmyślone przez sztuczną inteligencję, Kacper Komaiszko, 20.05.2026


